Excelsior Rotterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

15.03

14:30

NAC Breda

Eredivisie
Rat Verlegh Stadion

Nie

08.03

16:45

3:3

Przywódcza krew - Giovanni van Bronckhorst

10.11.2010 14:19; DamianM, 5 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło:

Van Bronckhorst urodził się w Rotterdamie. Dorastał w małym miasteczku na obrzeżach miasta, gdzie urodziła się również jego siostra Elvira, kiedy miał dziewięć lat. W świat piłki nożnej Giovanni wprowadzany został przez swego ojca. Gdy liczył dziewięć wiosen zasilił szeregi rotterdamskiego zespołu amatorskiego LMO. Niemniej jednak już rok później trafił do wielkiego Feyenoordu Rotterdam, w którym jak się okazuje, spędził w sumie ponad szesnaście lat.

Portowcy dysponują znakomitą szkółką, dlatego też raz po raz zaliczał kolejne szczeble wiekowe. W 1990 roku, w wieku 15 lat, klub zaoferował mu kontrakt zawodowy, który przyjął. Dwanaście miesięcy później triumfuje w młodzieżowej lidze z Portowcami, jednakże trudno było przebić się do pierwszego zespołu Feye. Z racji, że wówczas nie mógł na nic liczyć, wypożyczony został do RKC Waalwijk, dzięki czemu już w 1993 zadebiutował na boiskach Eredivisie.

Po powrocie udało mu się wywalczyć miejsce w składzie. Przełomowy jednak był tak na prawdę sezon 1995/96, grywając niemal w każdym meczu u boku takich nazwisk jak Regi Blinker czy Henrik Larsson. Gole i asysty w klubie spowodowały powołaniem do reprezentacji olimpijskiej w 1996 roku, chociaż nie zakwalifikował się do Igrzysk Olimpijskich 1996 w Atlancie.

Ostatecznie po raz pierwszy w narodowaych barwach wystąpił w sierpniu 1996, kiedy Oranje dowodzeni przez Gussa Hiddinka mierzyli się na Amsterdam Arena z potężną Brazylią. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2 a Van Bronckhorst wpisał na swe konto pełne dziewięćdziesiąt minut.

Był częścią drużyny Holandii na Mistrzostwa Świata 1998, ale nie na turnieju nie dostał szansy pokazania się. Tymczasem w Feyenoordzie nie działo się za dobrze, gdy Portowcy czwarty rok z rzędu nie mogli przełamach hegemonii PSV-Ajax. Poskutkowało to faktem, że zespół zaczęli opuszczać gracze jak Larsson. Także i sam Bronckhorst rozpoczął poszukiwania nowego klubu.

Zdecydował się dołączyć do Glasgow Rangers, gdzie trafił w 1998 za 5,5 mln funtów. Głównym powodem wyjazdu do Szkoci był trener Dick Advocaat pod którego skrzydłami pracował w narodowych drużynach U-16 i U-18. Choć drugim przekonującym powodem był wspomniany Larsson. Snajper wówczas zasilił szeregi odwiecznego rywala The Gers, Celticu. W Rangers Van Bronckhorst od początku stanowił stałą wartość.

Już w swoim pierwszym meczu zdobył bramkę, gdy ekipa z Glasgow mierzyła się w rozgrywkach o Puchar UEFA z Shelbourne. Podopieczni Advocaata prowadzili 3-0 a spotkanie ostatecznie zakończyło się wynikiem 5-3. W pierwszym roku na Ibrox w 35 z 36 meczów w lidze. Sezon ten zakończył z siedmioma trafieniami. W głowach fanów utkwiło szczególnie jedno.

Holender w derbowym pojedynku z Celticem popisał się przepięknym uderzeniem z rzutu wolnego, choć jego drużyna wysoko przegrała 5-1, wywalczyła mistrzostwo Szkocji. Warto zaznaczyć, że była to jedyna porażka Rangersów w sezonie. Miano najlepszej drużyny trafiło na Ibrox ponownie, ale tym razem był to niebywały popis, bowiem przewaga nad drugimi Celtami wyniosła aż dwadzieścia punktów!

Gdy regularnie rozpoczął występować w reprezentacji, i jeszcze jednym sezonie w Rangers, van Bronckhorst przeniósł się latem 2001 do Arsenalu za 8 milionów funtów. W Szkocji zanotował w sumie 22 trafienia (13 w lidze, trzy w Pucharze Szkocji , jeden w Pucharze Ligi Szkockiej , trzy w Lidze Mistrzów i dwa w Pucharze UEFA). Giovanni trafił do Kanonierów jako następca Emmanuela Petita.

Jednak jego okres w Arsenalu nie był najlepszym w karierze, gdy już na samym początku nabawił się poważnej kontuzji więzadeł krzyżowych kolana. Gdy wrócił po kilku miesiącach, jego rola w klubie była już tylko minimalna. Konkurencja jednak była duża, bo w środku pola brylowali Vieira, Edu i na krótko przed jego wyjazdem do Barcelony, Gilberto Silva. W minimalistycznym stopniu przyczynił się do Mistrzostwa Anglii i Pucharu Anglii.

Podczas gry na Highbury zdobył ledwie dwie bramki - jedną z Leicester City w styczniu 2002 r. i jedną z Chelsea w styczniu 2003. W sezonie 2003-04 dostał okazję przeniesienia się do FC Barcelony. Początkowo na zasadzie wypożyczenia z możliwością definitywnego zakupu. Po zaadaptowaniu się do swojej nowej roli jako lewy obrońca, pomógł Barcy w podniesieniu się w drugiej połowie sezonu.

W maju 2004 ostatecznie staje się Blaugrana podpisując trzyletni kontrakt, a jego transfer wyniósł dwa miliony euro. Już na początku zdobył tytuł La Liga, zaliczając w rozgrywkach cztery gole. W latach 2005-06 Barcelona rozbiła europejski futbol, wygrywając Ligę Mistrzów. Defensor był ponadto jedynym graczem, który uczestniczył we wszystkich meczach tych elitarnych rozgrywek.

W Hiszpanii doczekał się także popularnego przydomku 'Gio', który pojawił się oczywiście na jego koszulce, w przeciwieństwie do 'Bronckhorst' z czasów w Arsenalu. 27 czerwca Duma Katalonii podaje, że 32-letni wówczas zawodnik zostaje zawodnikiem rotterdamskiego Feyenoordu, mimo trwającego jeszcze rok kontraktu na Camp Nou. Od momentu przystąpienia, van Bronckhorst stał się podstawowym członkiem zespołu z Eredivisie.

Na początku debiutanckiego sezonu w Rotterdamie, trener Bert van Marwijk mianuje go kapitanem zespołu. Od tamtego czasu dumnie kierował Portowcami. W 2008 roku z Feye triumfuje w krajowym pucharze a dwa lata później Portowcy znów witają w finale, lecz tym razem w dwu meczu musieli uznać wyższość Ajaxu. Podobną funkcję sprawował w reprezentacji Holandii, z którą doszedł do finału Mistrzostw Świata w 2010 roku. Nieco wcześniej Gio ogłosił, że po zawodach kończy piłkarską karierę.

Na mundialu nie dał o sobie zapomnieć, gdy w półfinałowym meczu z Urugwajem otworzył wynik spotkania popisując się niebywałym uderzeniem z dużej odległości a Oranje ostatecznie wygrali 3-2 a bramka Holendra powszechnie uważana była za najpiękniejsze trafienie turnieju. W wielkim finale Holandia musiał uznać wyższość Hiszpanii, przegrywając 0-1 po golu Andresa Iniesty dopiero w 116 minucie. Mimo wszystko był to niebywały sukces Pomarańczowych. Van Bronckhorst łącznie w barwach narodowych wystąpił 105 razy i 6 razy wpisał się na listę strzelców.

Występ w Afryce nie był jednak ostatnim, bowiem dopiero przed startem obecnego sezonu nastąpiło oficjalne pożegnanie, podczas meczu z Relaem Mallorca.  Popularny w świecie Gio spędził na boisku pierwsze czterdzieści pięć minut po czym zszedł i w taki sposób zamknął rozdział w swym życiu. Obecnie Holender pracuje z młodzieżą Feyenoordu i szlifuje umiejętności trenerskie.

Kilkuminutowe video przedstawiające przebieg kariery Van Bronckhorsta:

Pamiętna bramka z Urugwajem, RPA 2010:

[Autor, Damian Maszycki]

Komentarze (0)

Wyniki 27. kolejka

Gospodarz

Gość

PEC Zwolle

1 - 1

FC Groningen

FC Volendam

? - ?

Fortuna Sittard

PSV Eindhoven

? - ?

NEC Nijmegen

SC Heerenveen

? - ?

SC Telstar

Ajax Amsterdam

? - ?

Sparta Rotterdam

FC Twente

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

Heracles Almelo

Feyenoord Rotterdam

? - ?

Excelsior Rotterdam

Go Ahead Eagles

? - ?

NAC Breda

Zdjęcie Tygodnia

8-15 marca

Niedzielne popołudnie miało być formalnością, a stało się gwoździem do trumny obecnego projektu sportowego.

Video

NAC Breda 3-3 Feyenoord

Po remisie 3:3 z NAC Breda – jedenastym przypadku utraty punktów w tym sezonie – ponownie rozgorzała dyskusja na temat przyszłości Robina van Persiego.

Live chat

DamianM

Ja nikogo na razie nie chce, skoro ma dalej odpowiadać za to ten sam człowiek, to jest skandal, że nie ma dyrektora technicznego, a mamy połowę marca.

Gość

Kostons 11 goli 6 asyst - chciałem go u nas jak grałz van bommelem i tym belgiem w maastricht. Gość ma potencjał.

DamianM

w końcu, to akurat cieszy, ciekawe czy ktoś jeszcze ciekawy wróci, Cambuur strzelam, a trzeci utrzyma się w Eredivisie przez baraże z obecnych, mój typ

Gość

ADO blisko awansu. 3 punkty im starczy jak dziś wygrają. Może mniej jak Graafschap się potknie.

DamianM

Piękne nazwiska, co za czasy to byly. Zwłaszcza dym i Verbeeka że starszyzną

Gość

Jeżeli chodzi o liczbe porażek
-2025/26 - już 7 porażek - 8 meczów do końca
-2014/2025, 2015/16, 2018/19 - po 9 porażek
-2017/19 - 8 porażek
-2010/11 - 14 porażek (been)
-2008/09 - 13 porażek (verbeek, vlemings)

Gość

Nie no bez jaj - been grał dzieciakami z akademii bez żadnego ogrania, a ten ma skład "wzmocniony" (tylko teoretycznie niestety - ale kto wie czy ci piłkarze grają tak słabo bo są słabi czy dlatego że oni ich trenuje - stawiałbym na 2) za prawie 60 mln euro.

DamianM

Tylko Been nie dysponował takimi możliwościami, moim zdaniem wtedy to będzie większa katastrofa niż u Beena. No ale widzicie konferencje, nie zauważycie po nich, że jest fatalnie

Gość

Straciliśmy na tym etapie tyle goli co w całym poprzednim sezonie - zbliżamy się do sezonu 2018/19 gdzie straciliśmy ostatniraz minimum 40 goli a konkretnie 41.

Kto wie może nawet dobijemy do żenady Beena 2010-11 wówczas straciliśmy 54. 42 gole to już będzie najgorszy wynik po 2010/11.

DamianM

Niezle fikołki znowu, beka

Gość

"Myślę, że mamy dobre momenty w defensywie," - hahahahahah może na treningach.

DamianM

Gotowi na nowe cytaty z konferencji? Jedziemy ;-)

Gość

Nie będzie, bo ma nie za dobre liczby. Zobaczmy paixao o ile miał lepsze a poszedł za 30. a jest tylko 2 lata młodszy od niego. Stawiam gdzieś 20 góra 25 mln - znamy te klose u niego prawie zawsze promocja.

Gość

Cena wywoławcza za Hadj Moussę powinna zaczynać się od 35 milionów, a dla Anglików od 40...

DamianM

Proste że tak :D

Gość

Castelen miał dobre intencje - zobaczył że pieniądze są brudne, więc wrzucił do pralki i wyprał.

Gość

No tak w Lyonie też sporo kontuzji i weszli młodzi. Masz racje.

DamianM

I jeszcze ra ja nikogo nie bronię, żeby nie było, bo to co ja dodaje, to mnie krew zalewa, jak człowiek czyta kto co robi i teraz to, że prawnik uznał, że trener musi zostać. No ludzie

Gość

coś w tym jest.

DamianM

gdyby* ale grają. Fakty. To tak samo, jak ktoś kilka miesięcy pisał, że jużnikt młody nie przyjdzie do akademii bo to, tamto i co? raz po raz dalej tabuny jadą młodych i jakoś nie myślą, że nie zagrają. Oczywiście nie bronie, bo burdel jest niesamowity, ale to nie tylko w Feyenoordzie gra młody bo ktoś kontuzjowany inny jest. No nie powiecie, że nie. Fakt jest taki, że grają i wsio

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.