Feyenoord rozpoczął przygotowania do sezonu 2026/27 od przekonującego zwycięstwa 6:0 nad FC Dordrecht. Choć w pierwszym meczu sparingowym zabrakło jeszcze wielu piłkarzy, już teraz można było dostrzec pierwsze elementy stylu zespołu prowadzonego przez Giovanniego van Bronckhorsta i jego asystenta Sipke Hulshoffa.
Z powodu nieobecności między innymi Anisa Hadj-Moussy, Ayase Uedy, Tsuyoshiego Watanabe, Jordana Bosa oraz Gijsa Smala Feyenoord nie wystąpił w najmocniejszym składzie. Mimo to Givairo Read dostrzegł wiele pozytywnych sygnałów.
– Nie wiem, czy był to obecnie nasz najmocniejszy skład. Trener ma jednak własną wizję i myślę, że było to już widać – powiedział prawy obrońca w rozmowie z Voetbal International. Podczas spotkania zarówno Van Bronckhorst, jak i Hulshoff byli bardzo aktywni przy linii bocznej. Szczególnie asystent trenera przez cały mecz żywiołowo instruował zawodników i na bieżąco korygował sposób pressingu.
– Oczywiście nie chcę dokładnie mówić o tym, nad czym pracujemy, ale wszystko wygląda zupełnie inaczej. Szczerze mówiąc, mam z tego bardzo dobre odczucia. Uważam, że mamy świetną grupę. Bardzo dużo ze sobą rozmawiamy, zarówno na boisku, jak i poza nim. To w pewnym stopniu odróżnia nas od poprzedniego sezonu. Trener od razu ma wpływ na zespół.
Mimo zmiany na stanowisku szkoleniowca Read wciąż z dużym uznaniem wypowiada się o Robinie van Persiem. To właśnie były trener odegrał ważną rolę w jego transferze z FC Volendam do Feyenoordu i obdarzył go dużym zaufaniem.
– Wysłałem mu wiadomość. To przecież on sprowadził mnie do Feyenoordu. Uznałem, że wypada mu za to podziękować, a on odpisał. Poza tym nie utrzymujemy szczególnie bliskiego kontaktu, ale nadal jestem mu za wszystko bardzo wdzięczny.
Komentarze (0)