René Hake wspomina współpracę z Robinem van Persiem. „Tyle samo razy mówiłem tak, co nie”
16.08.2026 10:59; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlRené Hake wrócił wspomnieniami do swojego pobytu w Feyenoordzie i współpracy z Robinem van Persiem. Doświadczony szkoleniowiec przyznał, że częściowo spodziewał się swojego odejścia po zmianach w klubowych władzach, choć chętnie pozostałby na De Kuip na dłużej. Opowiedział również o dyskusjach z byłym trenerem rotterdamskiego zespołu i sytuacjach, w których otwarcie nie zgadzał się z jego decyzjami.
– Jeśli masz obowiązujący kontrakt i pracujesz w takim klubie jak Feyenoord, to oczywiście chcesz tam zostać – powiedział Hake w programie Goedemorgen Eredivisie. – Częściowo przewidywałem jednak, że może do tego dojść. Kiedy pojawia się nowa dyrekcja, zawsze istnieje możliwość, że podejmie własne decyzje i będzie chciała zatrudnić swoich ludzi. Brałem więc pod uwagę, że dla mnie może to oznaczać koniec. Oczywiście byłem tym cholernie rozczarowany. Nie chcesz odchodzić, a Feyenoord to wspaniałe miejsce do pracy.
Nie był mentorem Van Persiego
Hake od początku był mocno łączony z Van Persiem, który miał odegrać istotną rolę w jego przyjściu do Rotterdamu. Sam zainteresowany przedstawia jednak tę współpracę nieco inaczej.
– Częściowo tak było. To działało jednak w obie strony. Robin i Feyenoord skontaktowali się ze mną z propozycją przyjścia. Dlatego zrozumiałe jest również to, że kiedy Robin odchodzi, ja również kończę pracę. Mentor? Byłem po prostu jego asystentem. Na pewno sprowadzono mnie również ze względu na moje doświadczenie. Uważam, że dobrze się z tego wywiązałem. Mogłem powiedzieć i zrobić wszystko, co uważałem za właściwe.
Hake podkreśla, że wcześniejsza praca w roli pierwszego trenera pozwalała mu swobodnie przedstawiać własne stanowisko. Jednocześnie doskonale wiedział, gdzie znajduje się granica odpowiedzialności.
– Wiem, jak to jest być głównym trenerem. Jako asystent musisz przedstawiać swoją opinię. Ostateczne decyzje podejmuje jednak pierwszy trener i doskonale o tym wiesz. Nie chodzi nawet o konkretne przykłady. Tyle samo razy mówiłem „tak”, co „nie”. Kiedy rozmawiasz o różnych sprawach, pojawiają się dyskusje i wspólnie szukasz rozwiązania. Tak właśnie powinno być. Jeśli w żaden sposób się ze sobą nie ścieracie, nie powstają też dobre rozwiązania. Uważam, że Van Persie był na to bardzo otwarty.
„Van Persie jest uparty, ale ja też”
Hake nie do końca zgadza się również z opiniami przedstawiającymi Van Persiego jako szkoleniowca, który zawsze chce postawić na swoim. Według niego wszystko zależy od tego, jak spojrzy się na jego sposób pracy.
– To zależy od tego, jak na to patrzysz. Jeśli pytasz o opinie wszystkich dookoła, nie oznacza to, że zawsze musisz się nimi kierować. Sam również nie zawsze tak robiłem. Uważam jednak, że ważne jest poznanie opinii ludzi z otoczenia, a następnie podjęcie własnej decyzji. To na tobie spoczywa ostateczna odpowiedzialność. Musisz mieć swoje zdanie i on właśnie taki jest.
– Van Persie jest uparty? Tak, jest, ale ja również. W zdrowy sposób – przynajmniej tak to odbierałem. Można dzięki temu prowadzić dobre dyskusje, a to jest potrzebne. Inaczej nie zrobisz kolejnego kroku. Nie można zawsze się ze sobą zgadzać, bo to po prostu niemożliwe.
Hake sprzeciwiał się wyborowi kapitana
Jedną z decyzji, z którą Hake otwarcie się nie zgadzał, był wybór Sem Steijna na kapitana Feyenoordu. Asystent Van Persiego przedstawił swoje stanowisko, ale ostateczna decyzja należała do pierwszego trenera.
– Rozmawialiśmy o tym. Powiedziałem, że nie uważam tego za rozsądne i nie byłem za tym rozwiązaniem. Van Persie bardzo dokładnie wyjaśnił jednak przed kamerami, dlaczego zdecydował się właśnie na taki ruch. I właśnie to mam na myśli: czasami w coś wierzy. To również jest jego siłą. Czy była to rozsądna decyzja, to już inna kwestia.
Hake zaznaczył, że po podjęciu decyzji trzeba było ją zaakceptować i skupić się na dalszej pracy. Sam Van Persie w trakcie zimowej przerwy zdecydował się później zmienić swoją decyzję. – Potem temat jest zamknięty i trzeba iść dalej. Był również na tyle silny, żeby podczas zimowej przerwy ponownie to zmienić.
Różnica zdań przed meczem z Bragą
Jednym z najbardziej konkretnych przykładów różnicy zdań pomiędzy Hake a Van Persiem była europejska wyjazdowa konfrontacja z Bragą. Feyenoord zdecydował się wówczas na spore zmiany w wyjściowym składzie, a spotkanie zakończyło się porażką.
– Jeśli obejrzysz jego wywiad, będziesz wiedział również, co powiedziałem. Nie zgadzałem się z tym. I to jest w porządku, ponieważ nie można zgadzać się we wszystkim. To niemożliwe. Pracowałem z wieloma asystentami, którzy również nie zawsze zgadzali się ze mną.
Zdaniem Hake kluczowe było jednak to, w jaki sposób obaj szkoleniowcy potrafili rozmawiać o różnicach zdań. Dzięki temu odmienne opinie nie wpływały negatywnie na ich współpracę.
– Jeśli potrafisz w dobry sposób ze sobą o tym rozmawiać, to właśnie jest najważniejsze. Van Persie bardzo to cenił. Czasami pytałem go nawet: „Czy nie uważasz, że zbyt często wyrażam swoje zdanie?”. On uważał, że to dobre. Van Persie jest wystarczająco pewny siebie, żeby podejmować własne decyzje i właśnie to uważałem za jego mocną stronę.
Hake wierzy w dalszy rozwój Van Persiego
Były asystent nie jest natomiast w stanie przewidzieć, jak wysoko Van Persie zajdzie w swojej trenerskiej karierze. Dostrzega jednak u niego cechy, które mogą pozwolić mu na dalszy rozwój.
– Ma cechy, które pozwalają mu ogromnie się rozwijać. Naprawdę wie, co chce robić i w jaki sposób chce to osiągnąć. To samo dotyczy zresztą mnie. Ja również mogę rozwijać się we wszystkich aspektach. Zawsze są elementy, w których można zrobić kolejny krok – podczas treningów, odpraw i we wszystkim, co wiąże się z pracą trenera.
Hake podkreślił przy tym, że Van Persie potrafi krytycznie spojrzeć na własną pracę, co jego zdaniem będzie miało duże znaczenie w dalszej karierze.
– Van Persie radzi sobie bardzo dobrze. Jest bardzo krytyczny wobec samego siebie i jeśli będzie nadal taki pozostawał, będzie się rozwijał jako trener. Szczególnie biorąc pod uwagę jego doświadczenie i osobowość, może zajść naprawdę daleko.
Komentarze (0)