Polityka transferowa Feyenoordu wyraźnie zmieniła się tego lata. W przeciwieństwie do poprzednich okienek, gdy klub z Rotterdamu często szybko finalizował sprzedaż swoich piłkarzy, obecne kierownictwo z dyrektorem technicznym Dévym Rigaux i dyrektorem generalnym Robertem Eenhoornem przyjęło znacznie bardziej stanowcze podejście. Jak podkreśla dziennikarz „Voetbal International” Martijn Krabbendam, teraz odejścia zawodników będą możliwe wyłącznie na warunkach w pełni odpowiadających oczekiwaniom klubu.
– Już teraz widać nowe podejście Rigaux. To nie są już trzy szalone dni na rynku transferowym. Piłkarze nie będą odchodzić z Feyenoordu tylko dlatego, że pojawi się oferta. Niezależnie od tego, co można o tym sądzić, on stawia interes klubu na pierwszym miejscu. Zawodnicy nie będą już sprzedawani za bezcen. Dennis te Kloese działał inaczej. Chciał jak najszybciej dopiąć sprzedaż – czy to Matsa Wieffera za trzydzieści milionów euro, czy Orkuna Kökçü – aby mieć środki na kolejne transfery. Rigaux i Eenhoorn mają inną filozofię. Chcą uzyskać maksymalną możliwą kwotę za każdego piłkarza – powiedział klubowy obserwator.
Zdaniem Krabbendama takie nastawienie było widoczne również przy ostatnich negocjacjach transferowych. Feyenoord miał nawet nie rozpocząć rozmów po otrzymaniu oferty przekraczającej 30 milionów euro za Anisa Hadja Moussę.
– Za Hadja Moussę wpłynęła propozycja opiewająca na ponad trzydzieści milionów euro. W klubie nie usiedli nawet do stołu, by o niej rozmawiać. Podobnie jest w przypadku innych zawodników – jeśli uznają, że oferta jest zbyt niska, po prostu ją odrzucają. Hwang mógł trafić do klubu Te Kloese w Meksyku, ale Feyenoord oczekuje kwoty, którą Meksykanie uważają za zbyt wysoką – wyjaśnił.
Mimo twardego stanowiska Krabbendam spodziewa się, że w najbliższych tygodniach Feyenoord będzie musiał rozstać się z częścią zawodników. Kadra staje się coraz liczniejsza, a po powrocie piłkarzy uczestniczących w mistrzostwach świata trener Giovanni van Bronckhorst będzie miał do dyspozycji wyjątkowo szeroki skład.
– W pewnym momencie Van Bronckhorst będzie potrzebował dwóch boisk, żeby przeprowadzić trening. Klub musi więc także sprzedawać zawodników. Ciekawie będzie obserwować, jak to się rozwinie. Gdy wrócą uczestnicy mundialu, zrobi się naprawdę bardzo liczna grupa i jestem ciekaw, jak zostanie to rozwiązane – stwierdził.
Nyland pozostaje alternatywą dla Ernsta
Krabbendam przekazał również, że Feyenoord nadal pracuje nad kolejnymi wzmocnieniami. Aby jednak sfinalizować następne transfery, klub będzie musiał wygospodarować odpowiedni budżet.
– Trwają rozmowy w sprawie niemieckiego bramkarza Tjarka Ernsta z Herthy. Kilku piłkarzy już pozyskano, ale konieczna jest także sprzedaż zawodników, by stworzyć miejsce w budżecie. Feyenoord interesuje się również byłym już bramkarzem Sevilli Ørjanem Nylandem, który obecnie występuje w reprezentacji Norwegii. Jest dostępny na zasadzie wolnego transferu i może być alternatywą, jeśli transfer Niemca nie dojdzie do skutku – zakończył.
Komentarze (0)