Rigaux: Jeśli młodzi piłkarze rozwijają się we właściwym kierunku, nie będę blokował ich drogi do pierwszego zespołu
18.07.2026 15:54; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nlDévy Rigaux podczas Feyenoord Festival opowiedział o aktualnej sytuacji kadrowej klubu. Dyrektor techniczny odniósł się do transferów Tjarka Ernsta, Charlesa Vanhoutte'a, Miki Mármola i Nacho Ferriego, skomentował zainteresowanie piłkarzami Feyenoordu oraz zabrał głos w sprawie Samiego Ouaissy. Jak podkreślił, najważniejszym celem tego lata jest zbudowanie kadry, która będzie w stanie skutecznie rywalizować na trzech frontach.
– Dzisiaj z helikoptera wysiądzie czterech zawodników. Niestety nie mam dla was żadnej niespodzianki – zażartował Rigaux w rozmowie z ESPN. Dyrektor techniczny zaznaczył, że nie skupia się wyłącznie na liczbie zawodników w kadrze, lecz przede wszystkim na odpowiednim zbilansowaniu zespołu.
– Nie chodzi o to, czy liczebność kadry już teraz jest odpowiednia, ale o to, czy po zakończeniu okna transferowego będzie właściwie zbudowana. To proces, który wymaga uwzględnienia zarówno transferów przychodzących, jak i wychodzących. Intensywnie nad tym pracujemy. Jeśli pojawi się okazja, by jeszcze wzmocnić zespół, na pewno jej nie zignorujemy. Jednocześnie jestem bardzo zadowolony z jakości, którą obecnie dysponujemy.
Rigaux potwierdził również, że Feyenoord aktywnie pracuje m.in nad obsadzeniem lewej strony defensywy. – Konkretnie analizujemy możliwość wzmocnienia pozycji lewego obrońcy i cały czas nad tym pracujemy. Z drugiej strony takie sytuacje, jak kontuzje Jordana Bosa i Gijsa Smala, otwierają drzwi innym zawodnikom.
Belg pochwalił także rozwój młodego Tijme Wesselsa. – To naprawdę cieszy, kiedy wychowanek Feyenoordu trafia do pierwszego zespołu. Wczoraj zdobył jeszcze bramkę, a dziś jest tutaj z kibicami podczas Dnia Otwartego. To bardzo pozytywna historia dla naszego klubu.
Podkreślił również, że akademia pozostaje ważnym elementem polityki sportowej Feyenoordu. – Jeśli młodzi piłkarze rozwijają się we właściwym kierunku, nie będę blokował ich drogi do pierwszego zespołu. Bardzo się cieszę, gdy mogą wykorzystać swoją szansę właśnie tutaj.
Jednym z letnich nabytków Feyenoordu jest Tjark Ernst, który dołączył do klubu po odejściu Timona Wellenreuthera i ma rywalizować o miejsce między słupkami.
– Ernst jest bezpośrednim następcą Timona Wellenreuthera. To młody bramkarz, który jest gotowy na to wyzwanie. Sprowadziliśmy go z pełnym przekonaniem. Cieszy się bardzo dobrą opinią na rynku bramkarzy, co potwierdzały rozmowy z wieloma osobami z niemieckiego i międzynarodowego środowiska piłkarskiego. Bardzo się cieszymy, że jest z nami.
Podczas Feyenoord Festival kibicom zaprezentowano również Charlesa Vanhoutte'a. Zdaniem Rigaux belgijski pomocnik wniesie do drużyny więcej równowagi.
– To zawodnik, którego najlepiej opisuje powiedzenie: „to, co widzisz, jest tym, co dostajesz”. Dba o balans zespołu, potrafi kierować grą, jest mocny w pojedynkach i dobrze czuje się z piłką przy nodze. Doskonale zna swoje atuty i ograniczenia. Jest bardzo groźny przy stałych fragmentach gry, ma świetnie ułożoną nogę i posiada cechy, które mogą znacząco wzmocnić ten zespół.
Rigaux odniósł się także do Nacho Ferriego, który również zasilił Feyenoord tego lata. – Tak, może być następcą Ayase Uedy. Nie oznacza to jednak, że już dziś zakładam, iż na pewno zostanie królem strzelców. Najważniejsze jest stworzenie drużyny, która będzie konkurencyjna we wszystkich rozgrywkach. Chcemy maksymalnie wykorzystać mocne strony każdego zawodnika, a w przypadku Ferriego mocno wierzymy, że właśnie tak będzie.
Duże zainteresowanie wzbudzają również piłkarze, którzy już występują w Rotterdamie. Telefony w sprawie Givairo Reada, Ayase Uedy i Anisa Hadja Moussy praktycznie nie milkną.
– Bardzo trudno określić, co jest już konkretne, a co jeszcze nie. Sytuacja zmienia się niezwykle szybko. Czasami w ciągu 24 godzin pojawia się coś, czego zupełnie się nie spodziewaliśmy. Zdarza się, że odrzucisz ofertę, a chwilę później zainteresowanie znika i już nie wraca. Faktem jest, że dziś wielu klubów interesuje się tymi zawodnikami, ale absolutnie nie oznacza to, że opuszczą Feyenoord. To chciałbym jasno podkreślić.
Dyrektor techniczny został również zapytany o Samiego Ouaissę, którego nazwisko od pewnego czasu łączone jest z Feyenoordem. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów prowadzonych działań.
– Nie będę odnosił się do konkretnych nazwisk, bo wtedy musiałbym komentować każdą sprawę. Transfer można uznać za zamknięty dopiero wtedy, gdy wszystkie formalności są dopięte. Wcześniejsze wypowiedzi bywają ryzykowne. Mogę jedynie powiedzieć, że to bardzo dobry piłkarz, który od dłuższego czasu znajduje się wysoko na naszej liście. Na obecnym etapie nie będę jednak mówił, na jakim etapie są rozmowy.
Dla Dévy'ego Rigaux był to pierwszy udział w Dniu Otwartym Feyenoordu. Belg nie ukrywał zachwytu nad frekwencją i atmosferą stworzoną przez sympatyków klubu.
– To naprawdę fantastyczne. Szczerze mówiąc, jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak licznie kibice stawili się dzisiaj i jak wyraźnie pokazują, że z niecierpliwością czekają na nowy sezon. Chcę podjąć to wyzwanie i wspólnie zbudować bardzo silny Feyenoord.
Komentarze (0)