Robert Eenhoorn i Dévy Rigaux zostali oficjalnie zaprezentowani mediom. O ile nowy dyrektor generalny jest w Holandii postacią dobrze znaną, o tyle największe zainteresowanie wzbudzał belgijski dyrektor techniczny. Podczas spotkania opowiedział o swoim sposobie pracy oraz wizji rozwoju Feyenoordu.
Na początku Rigaux określił swoją rolę w klubie. – Jestem dyrektorem technicznym, który stawia na uporządkowane procesy. Mam jasno sprecyzowaną wizję dotyczącą polityki transferowej, zarówno w zakresie pozyskiwania, jak i sprzedaży zawodników. Staram się przekonywać piłkarzy do wyboru klubu i projektu, który ma stabilne fundamenty i perspektywę rozwoju na wiele lat. Jednocześnie bardzo blisko współpracuję z trenerem oraz szatnią – wyjaśnił.
Najpierw analiza, potem decyzje
Nowy dyrektor techniczny podkreślił, że przed podjęciem kluczowych decyzji dotyczących kadry chce dokładnie przeanalizować obecną sytuację. – Najpierw trzeba ocenić, jakie działania są potrzebne w zespole. Robimy to wspólnie z trenerem, który dysponuje dużą wiedzą i informacjami, podobnie jak pozostali członkowie sztabu pracujący w klubie. Równocześnie musimy obserwować rozwój sytuacji na rynku transferowym. Niektóre kwestie będą wymagały szybszych decyzji niż inne, ale najważniejsze jest, abyśmy byli w pełni przekonani do każdego ruchu, który wykonamy – zaznaczył.
Rigaux nie wyklucza szybkiej reakcji, jeśli pojawi się atrakcyjna okazja transferowa. – Jeżeli nadarzy się odpowiednia możliwość, nie będziemy zwlekać. Nie chodzi jednak o działanie za wszelką cenę. Kluczowe jest podejmowanie właściwych decyzji. Dużym atutem jest to, że mamy już zapewniony udział w Lidze Mistrzów i nie musimy przechodzić przez kwalifikacje. Czasu nie ma wiele, ale zrobimy wszystko, aby każdy krok był poprzedzony analizą i konsultacjami – podkreślił.
Czasu jest niewiele
Belg przyznał, że mógł częściowo przygotowywać się do nowej funkcji już wcześniej, choć do ostatnich dni skupiał się przede wszystkim na pracy w Club Brugge.
– Wiedziałem, że najpierw chcę zdobyć mistrzostwo z Club Brugge, a dopiero później powiedzieć „tak” Feyenoordowi. Zdawałem sobie również sprawę, że wiąże się to z określonymi ramami czasowymi. Czy to sytuacja idealna? Nie. Czy zrobimy wszystko, by poradzić sobie z tym jak najlepiej? Oczywiście. Mam duże zaufanie do fundamentów, które tutaj już istnieją, bo w przeciwnym razie nie zdecydowałbym się na ten krok. W najbliższym czasie, wspólnie z ludźmi pracującymi w klubie, poprzez analizę i rozmowy, będziemy budować możliwie najmocniejszą kadrę zdolną rywalizować na trzech frontach – powiedział.
Nie tylko wzmocnienia, ale również porządki w kadrze
Rigaux zwrócił uwagę, że letnie działania nie będą ograniczały się wyłącznie do sprowadzania nowych zawodników. Równie istotne będzie uporządkowanie obecnej kadry.
– Wielu piłkarzy ma ważne kontrakty, ale nie wszyscy odgrywali rolę w minionym sezonie. Musimy dokładnie przeanalizować, którzy z nich mogą nadal wnieść wartość do zespołu, a dla których lepszym rozwiązaniem będzie odejście. Feyenoord zakończył sezon na drugim miejscu. Liczba zdobytych punktów była zbyt niska, ale jednocześnie wiele rzeczy funkcjonowało dobrze. W klubie jest wielu wartościowych zawodników. Naszym zadaniem będzie zatrzymanie tych najważniejszych i uzupełnienie zespołu odpowiednimi profilami, aby w kolejnym sezonie prezentować się jeszcze lepiej – wyjaśnił.
Nowy dyrektor techniczny nie chciał na tym etapie składać konkretnych deklaracji dotyczących wyników. – Nie będę teraz mówił, że naszym obowiązkiem jest zdobycie mistrzostwa. Przychodzę tutaj po to, by budować trwały sukces. Podpisuję wieloletni kontrakt i razem z Robertem chcę stworzyć coś, co będzie funkcjonowało przez długi czas. Oczywiście nie zrezygnujemy z walki o trofea wszędzie tam, gdzie będzie to możliwe, ale nie zamierzamy też ogłaszać, że tylko tytuł mistrzowski będzie dla nas satysfakcjonujący. Chcemy osiągać sukcesy w sposób systematyczny i trwały, a do tego potrzebne są odpowiednie fundamenty – stwierdził.
Jednym z elementów tej wizji ma być również styl gry Feyenoordu. – Uważam, że klub taki jak Feyenoord powinien dążyć do dominowania na boisku. Szczegółów nie chcę jeszcze ujawniać, ponieważ najpierw chcę omówić je wewnątrz klubu i dokładnie ocenić obecną sytuację. Mogę jednak powiedzieć, że naturalnym celem powinno być kreowanie dużej liczby okazji, zdobywanie bramek i narzucanie przeciwnikom własnych warunków gry – podsumował Rigaux.
Komentarze (0)