Rigaux: Tracimy kontrolę nad meczami? Zgadzam się. Nie jesteśmy skuteczni? Także się zgadzam
04.09.2026 09:06; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlDévy Rigaux chce w Feyenoordzie zbudować zespół, który przez kilka sezonów pozostanie w możliwie niezmienionym składzie. Dyrektor techniczny uważa, że w ostatnich latach Rotterdamczycy zbyt często byli zmuszeni sprzedawać kluczowych zawodników. Jego zdaniem miało to wpływ na powiększenie się różnicy między Feyenoordem a PSV.
– Budowanie zespołu to coś, czym bardzo zdecydowanie zajmowałem się również w ostatnich latach. Mogę powiedzieć, że odnosiłem w tym całkiem spore sukcesy. Tutaj również chcę obrać taką drogę – powiedział Belg w rozmowie z „Voetbal International”. Rigaux uważa, że regularna sprzedaż najlepszych piłkarzy utrudnia rozwój drużyny pod względem sportowym.
– Jeśli każdego lata sprzedajesz swoich najlepszych zawodników, którzy nawet nie osiągnęli jeszcze szczytu swoich możliwości, ponieważ potrzebujesz pieniędzy, to nie budujesz zespołu pod względem sportowym. Jeśli jest jakiś powód, dla którego różnica między nami a PSV w ostatnich dwóch latach tak bardzo się zwiększyła, to ma to z tym związek. Zabrakło zawodników, którzy stanowiliby fundament drużyny – stwierdził.
Feyenoord potrzebuje stabilizacji
Dyrektor techniczny szczególną uwagę zwraca na piłkarzy, którzy przez kilka kolejnych sezonów pozostają podstawowymi zawodnikami jednej drużyny. Jego zdaniem właśnie taki model może mieć ogromne znaczenie dla funkcjonowania zespołu.
– Wystarczy spojrzeć na zawodników Feyenoordu, którzy przez wiele sezonów są podstawowymi graczami. Pod tym względem jesteśmy najsłabsi spośród czterech czołowych klubów w Holandii. Piłkarze występujący w podstawowym składzie przez kilka kolejnych sezonów to bardzo istotny czynnik. Wielokrotnie udowodniono, że ma on ogromny wpływ na to, jak drużyna współpracuje na boisku. To niezwykle ważna formuła i stoi za nią konkretny pomysł – wyjaśnił Rigaux.
Z tego powodu jednym z istotnych elementów jego planu było zatrzymanie Givairo Reada tego lata, zamiast decydowania się na jego przedwczesną sprzedaż. – Bo wtedy właściwie wysyłasz sygnał, że pod względem sportowym nie chcesz zatrzymywać swoich kluczowych zawodników. A następnego dnia pojawi się ktoś kolejny. Oczywiście, jeśli na stole leży rekord transferowy Feyenoordu, to rada nadzorcza musi zdecydować, czy z niego skorzystać. Ale takiej oferty nie było. Powiedziałem więc: zobaczmy, co możemy zrobić z innymi zawodnikami w trakcie okna transferowego, żeby z jednej strony uporządkować sytuację finansową, a z drugiej nadal mieć odpowiednią jakość sportową w kadrze – tłumaczył Belg.
Rigaux rozumie krytykę
Dyrektor techniczny Feyenoordu zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że początek sezonu nie przebiegał idealnie. Rotterdamska drużyna straciła już cztery punkty, a Rigaux przyznaje, że krytyka po niektórych spotkaniach jest uzasadniona.
– Myślisz, że nas to nie obchodzi? Po meczu z Cambuur na wyjeździe powiedziałem wewnętrznie, że to nie jest akceptowalne. Prowadzisz 4:0, a potem tracisz dwie bramki – to nie jest poważne podejście. Przeciwnicy widzą wtedy, że mogą wrócić do meczu przeciwko nam. Myślisz, że nie zdajemy sobie z tego sprawy? Że nie jesteśmy wobec siebie wymagający? – pytał retorycznie. Rigaux podkreśla jednak, że problemy należy analizować w szerszym kontekście i jednocześnie dostrzegać postęp całego zespołu.
– Trzeba spojrzeć na to, nad czym musimy pracować. Zgadzam się, że w niektórych spotkaniach zbyt mocno tracimy kontrolę nad wydarzeniami. Zgadzam się również, że nie jesteśmy wystarczająco skuteczni. Musimy szybciej rozstrzygać mecze. Z tym również się zgadzam. Ale jednocześnie można spojrzeć na to, jak rozwijamy się jako drużyna – zaznaczył.
„Ten Feyenoord ma już swoją tożsamość”
Mimo straty punktów na początku rozgrywek Rigaux dostrzega wiele pozytywnych sygnałów. Jego zdaniem Feyenoord stopniowo zaczyna wypracowywać własny styl i nie jest już drużyną uzależnioną od pojedynczych zawodników.
– Ten Feyenoord powoli ma już swoją tożsamość. Ten Feyenoord gra w piłkę. Ten Feyenoord stwarza sytuacje. Ten Feyenoord strzela gole i jest już czymś więcej niż zespołem zależnym od jednego czy dwóch zawodników, którzy robią różnicę – powiedział.
Belg odniósł się również do dwóch ostatnich spotkań rozegranych na De Kuip, w których jego zdaniem przebieg meczu nie odzwierciedlał w pełni potencjału gospodarzy.
– Te dwa ostatnie mecze na De Kuip nie były przyjemne, prawda? Dla nikogo. Ale wasz xG był wielokrotnie wyższy w przypadku zwycięstwa niż remisu. I wtedy również trzeba wierzyć w proces. Jeśli proces jest właściwy, trzeba nadal okazywać zaufanie – podsumował Rigaux.
Komentarze (0)