Royal Antwerp dołączył do grona klubów zainteresowanych pozyskaniem Calvina Stengsa. Belgijski zespół, w którym od marca 2022 roku funkcję dyrektora sportowego pełni Marc Overmars, widzi w 27-letnim ofensywnym pomocniku wartościowe wzmocnienie przed startem nowego sezonu. Informacje na temat zainteresowania holenderskim piłkarzem przekazały belgijskie źródła dziennikarzowi Soccer News, Mounirowi Boualinowi.
Feyenoord od początku letniego okna transferowego pracuje nad odchudzeniem kadry i nie ukrywa, że jest gotowy rozważyć sprzedaż kilku zawodników. W gronie piłkarzy, którzy mogą tego lata opuścić De Kuip, znajduje się również Calvin Stengs. Klub z Rotterdamu jest otwarty na rozmowy, o ile na stole pojawi się oferta odpowiadająca jego oczekiwaniom finansowym.
Lewonożny pomocnik pozostaje związany kontraktem z Feyenoordem do połowy 2027 roku. Według danych serwisu Transfermarkt jego aktualna wartość rynkowa wynosi około 4,5 miliona euro, co może sprawić, że stanie się atrakcyjną opcją dla klubów poszukujących kreatywnego zawodnika do ofensywy.
Przenosiny do Royal Antwerp nie oznaczałyby dla Stengsa rozpoczęcia zupełnie nowego rozdziału. Belgijskie realia są mu doskonale znane. Latem 2021 roku AZ Alkmaar sprzedało go do OGC Nice za 15 milionów euro, natomiast sezon 2022/23 spędził na wypożyczeniu właśnie na Bosuilstadion. Ewentualny transfer definitywny oznaczałby więc powrót do klubu, w którym miał już okazję występować i dobrze poznał zarówno otoczenie, jak i specyfikę ligi.
Ostatnie rozgrywki nie potoczyły się jednak po myśli 27-latka. Miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Pisie, beniaminku Serie A, gdzie liczył na odbudowanie formy i regularną grę. Plany te pokrzyżowała jednak poważna kontuzja pachwiny, której doznał pod koniec września. Uraz wyeliminował go z rywalizacji na dłuższy czas i znacząco ograniczył jego występy we włoskim klubie.
Pisa posiadała możliwość wykupienia osmikrotnego reprezentanta Holandii z Feyenoordu za kwotę szacowaną na pięć–sześć milionów euro. Ostatecznie Włosi nie zdecydowali się jednak skorzystać z zapisanej w umowie opcji, w efekcie czego pomocnik wrócił do Rotterdamu.
Komentarze (0)