FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Różowe marudzenie: o Martinie van G, taktyce i szkielecie zespołu.

29.08.2012 19:57; Jakub, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło:

Goedenavond Feyenoorder! Na początek parę słów wyjaśnienia i kajania się, cóż swój ostatni tekst na naszą kochaną nadwiślańską, feyenoordową oazę wrzuciłem straaaaasznie dawno temu, czasy te pamiętają prawdopodobnie jedynie starzy tybetańscy mędrcy, niestety w życiu bywa tak, że trzeba ustalić sobie określone priorytety, dla mnie takimi były obowiązki zawodowe, które pochłonęły mnie dosyć ostro, do tego doszło jeszcze kompletne wyprucie umysłowe i brak jakiejkolwiek weny, nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. W całym tym nawale udało mi się w końcu wykrystalizować w mojej rozczochranej, koncepcję działalności na portalu. Uznałem, że zamiast ciekawostek i różnorakich historii (oczywiście gdy tylko nad moją głową zaświeci się żaróweczka takie się pojawią) skupię się na tym co typowy polaczek, którym jestem, lubi najbardziej: czyli narzekaniu, marudzeniu i pluciu jadem na wszystko co się rusza. Wszystko to i jeszcze więcej (uwielbiam telemarketerów :D) znajdziecie w mojej, nowej stałej rubryce (jedna, chyba że zdarzy się ostra posucha newsowa, w tygodniu) – Różowe marudzenie. Tytuł rubryki w żadnym wypadku nie odnosi się do moich preferencji seksualnych, lecz jest nawiązaniem do pewnej postaci znajdującej się w moim awatarze ;).  Ale koniec tego jęczenia, pora przejść do tego co tygryski lubią najbardziej. Za nami już 6 meczów o stawkę, nie zapominajmy również o okienku transferowym, które niedługo dobiegnie końca, co prawda jest to dopiero początek sezonu, ale jest to i również odpowiedni okres czasu aby wyciągnąć parę wniosków, co do polityki transferowej klubu i tego jaki wpływ ma ona na grę zespołu i działania trenera.

 

Transfery, transfery, transfery, wszyscy wiemy, że za tą część klubowej działalności w Feyenoordzie jest odpowiedzialny nikt inny, jak Martin van Geel, człowiek, który swoimi działaniami na rynku transferowym, jeszcze przed otwarciem właściwego okienka zaskarbił sobie sympatię kibiców Portowców i paradoksalnie w jego trakcie ten kapitał zaufania nadwątlił, a u części fanów być może nawet i wyczerpał, ciekawe wzmocnienia przykryte zostały pozbyciem się praktycznie za bezcen całego szkieletu zespołu, na dodatek burząc go w momentach newralgicznych, w których brakowało czasu nawet nie na wkomponowanie zastępstwa do zespołu, ale nawet i na sprowadzenie takowego. Abstrahując od jego jakości, dzięki umiejętnościom pana dyrektora i sprzyjającym okolicznościom, takie zastępstwo w końcu się jednak pojawiło i na De Kuip zameldowali się Joris Mathijsen i Hermeet Singh. Nie zrealizowany został jednak cel wydawało priorytetowy.

 

Gdy rozpoczynała się eksplozja talentu Johna Guidettiego, każdy, nawet średnio rozgarnięty kibic, zdawał sobie sprawę, że Szweda w Rotterdamie podziwiać będziemy jedynie przez rok, wydaje się jednak, że w przeciwieństwie do kibiców nie zdawał sobie z tego sprawy dyrektor techniczny Feyenoordu. Oczywiście prowadzone były ruchy mające na celu sprowadzenie Dirka Kuyta i Luca Castaignosa, z wypowiedzi van Geela z tamtego okresu, wyłania się jednak obraz człowieka, który zdawał sobie doskonale sprawę w szanse powodzenia tych transakcji, a mimo to niczym dziecko naiwnie wierzył w ich szczęśliwy koniec, innej przyczyny wyznaczenia powrotu Guidettiego jako „planu B” nie widzę, o lenistwo pana Martina nie śmiem posądzać. Ewentualnie powodem takiego, a nie innego powrotu spraw, mogło być jeszcze przeszarżowanie z możliwościami Feye i samego van Geela i celowanie jedynie w sprawdzone i znane nazwiska, potwierdzają to ostatnie newsy, pokazujące absurdalne  zapytania o takich zawodników jak Lukaku, czy też Santa Cruz. Szkoda, że ze względu na to przeszarżowanie, jak mówiłem nie posądzam pana Martina o lenistwo, dyrektor techniczny Feyenoordu nie zainteresował się przeczesaniem rynków takich jak skandynawski, wschodnioeuropejski czy azjatycki (koreańskie i japońskie perełki czekają). Być może jednak te rynki nie były w stanie zapewnić Feyenoordowi „dodatniej jakości”, o którą tak zabiegał van Geel, taką dodatnią jakością ma jednak szansę okazać się Graziano Pelle, zawodnik który z pewnością nie jest wołaniem rozpaczy, wszak może pochwalić się on świetnym bilansem bramkowych w Eredivisie: 14 bramek w 68 meczach.

 

Równolegle obok transferowych sag, swoje zmagania w licznych rozgrywkach rozpoczęli podopieczni Ronalda Koemana. Oczywiście widocznie był głównie brak skutecznego egzekutora, szczególnie bolesne było to podczas dwumeczu z kijowskim Dynamem, który przegrany został głównie przez nieskuteczność zawodników odpowiedzialnych za zdobywanie goli, problem ten widoczny był również w starciach ligowych. Niestety nieskuteczność nie jest jedynym mankamentem zespołu prowadzonego przez Ronalda Koemana, być może większym jest niewykrystalizowanie się nowego szkieletu zespołu, a co za tym idzie, praktycznie nieistniejący i popełniający proste błędy środek zespołu z Jordym Clasie, widoczny jest również brak liderów w zespole, liderów którzy w poprzednim sezonie prowadzili złotą młodzież do zwycięstw, młodzież która w obecnych rozgrywkach miała tą rolę przejąć, a niestety zamiast tego rozczarowuje słabszą formą, zwłaszcza wspomniany wcześniej wicekapitan Jordy Clasie, być może zbawienny okaże się transfer Jorisa Mathijsena, niestety na razie doświadczony Holender rozczarowuje, popełniając proste błędy. Wszystkie te czynniki oddziałują także i na młodszego z braci Koeman, powodując zagubienie trenera i brak jasnej koncepcji taktycznej zespołu.

 

W sezonie 2011/2012 Ronald Koeman stosował ustawienie 4-2-3-1, opierające się na szybkich skrzydłowych, kreatywnym rozgrywającym i skutecznym napastniku, dzięki zawodnikom idealnie pasującym do takiego systemu gry, niestety w obecnych rozgrywkach z niezbędnych elementów układanki pozostali jedynie szybcy skrzydłowi. Widoczne było to oczywiście w każdym z meczów, w których ustawienie to było stosowane, przyzwoicie pracowały skrzydła, brakowało jednak wykończenia i błyskotliwych podań ze środka, których nie potrafił zapewnić szarpiący, ale lekko toporny Lex Immers, widząc taki obrót spraw Koeman raz stosował stare ustawenie, innym razem próbował szukać rozwiązania problemów w ustawieniu La Furia Roja, 4-3-1-2, bez nominalnego napastnika, podziwiający barcelońską szkołę futbolu, szkoleniowiec zapomniał jednak, że w tym ustawieniu niezwykle istotne jest jakość środkowej linii, której niestety obecnie Immers, Clasie czy Leerdam nie są w stanie zapewnić, być może rozwiązaniem problemu byłoby ustawienie 4-4-2, opierające się na skrzydłowych i dwóch szarpiących napastników w środku, a nie kreatywnym rozgrywającym, którego w Rotterdamie brakuje, pytanie jednak czy Koeman jest w stanie rozważyć ustawienie krytykowane przez fachowców i uważane przez nich za przestarzałe…

 

Na koniec w formie zabawy, moje ustawienie i idealny skład Feye (uznajemy wszystkich graczy za zdrowych), zachęcam do podawania typów ;)

 

 

-----------------------------------Mulder-------------------------------------------

 

Janmaat ---------------- De Vrij ---------------- Mathijsen ----------------Indi

 

Schaken ----------------Clasie ----------------Vormer ---------------- Goossens (Singh)

 

------------------------- Achahbar (Cisse) ------------Immers-------------------------------

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.