St. Juste zachwycony atmosferą w Feyenoordzie. „Nie co sezon to przeżywasz”
22.09.2026 09:17; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlJeremiah St. Juste ponownie czuje się w Feyenoordzie jak u siebie. 29-letni obrońca po powrocie do Rotterdamu przechodził trudny okres, ale jak sam przyznaje, zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym udało mu się wrócić na właściwy poziom. St. Juste pozytywnie ocenia obecną kadrę, dostrzega duży potencjał w zespole Giovanniego van Bronckhorsta i podkreśla, że nie zamierza jeszcze kończyć swojej historii na De Kuip.
Były młodzieżowy reprezentant Holandii wrócił do Feyenoordu w połowie poprzedniego sezonu po tym, jak jego pobyt w Sportingu zakończył się w nieprzyjemnych okolicznościach. Jednocześnie mierzył się również z problemami w życiu prywatnym.
– Chciałem pomóc Feyenoordowi, ale sam miałem wystarczająco dużo rzeczy do uporządkowania. Wtedy trafiasz do błędnego koła – chcesz dać z siebie więcej, niż jesteś w stanie. W Sportingu prawie nie grałem, odszedłem stamtąd w nieprzyjemny sposób, a mimo to chciałem pomagać Feyenoordowi, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Wszystko było ze sobą powiązane. Mentalnie było ciężko – powiedział obrońca w rozmowie z „Voetbal International”.
Latem St. Juste wyznaczył sobie jeden konkretny cel – wrócić do Feyenoordu jako jeden z najlepiej przygotowanych fizycznie zawodników. Doświadczony defensor szczególnie pozytywnie wypowiada się o atmosferze panującej obecnie w szatni. Wspomniał między innymi o Nacho Ferrim, z którym rozmawiał podczas trudnego początku napastnika w Rotterdamie. – Nie daj się zwariować. Jedyne, co musisz robić, to być pod bramką, pomagać drużynie, wykonywać swoje zadania, a reszta przyjdzie – przekazał mu popularny Jerry.
Jego zdaniem za postępami Ferriego stoi również cała drużyna. – Grupa jest naprawdę świetna. Panuje tutaj bardzo zdrowa atmosfera i dynamika. Nie co sezon spotyka się coś takiego w swojej karierze. Teraz naprawdę dobrze jest być Feyenoorderem.
St. Juste dostrzega również postęp zespołu pod względem sportowym. Po porażce 1:5 z FC Barceloną w Lidze Mistrzów zawodnicy szczegółowo omówili występ, a następnie odpowiedzieli zwycięstwem 0:7 z PEC Zwolle. – Podczas analizy meczu powiedzieliśmy również, że jeśli naprawdę chcemy coś osiągnąć w Lidze Mistrzów, musimy być wobec siebie krytyczni i tacy pozostać. Wynik 1:5 nie może się zdarzyć, poziom musi być wyższy.
Zdaniem defensora Feyenoord musi podchodzić do każdego spotkania z takim samym zaangażowaniem. – Jeśli chcesz zakończyć sezon na pierwszym miejscu, każdy mecz jest finałem. Nigdy nie możesz pomyśleć, że z kilkoma procentami mniejszej intensywności też sobie poradzisz.
St. Juste chce inaczej zakończyć swoją historię w Feyenoordzie
Latem nie zamierzał odchodzić z klubu po trudnych pierwszych miesiącach od powrotu. Podczas wakacji ciężko pracował, aby rozpocząć przygotowania do sezonu w pełni zdrowym i przygotowanym fizycznie. Obecnie ponownie czuje się sobą. – Naprawdę bardzo wierzę w ten zespół. Być może kiedyś pojawi się dla mnie coś z zagranicy, ale teraz jestem spokojny, zrelaksowany i jestem na swoim miejscu. Jestem w dobrym nastroju i jestem szczęśliwy.
Odejście z Feyenoordu nie było dla niego poważnym rozwiązaniem. – Ale bez przesady, nie chciałem w taki sposób tutaj kończyć. Ludzie nie zobaczyli nawet połowy zawodnika, którym byłem w Mainz i Sportingu. Jeszcze nie skończyłem w Feyenoordzie.
Komentarze (0)