Telstar wierzy w zwycięstwo z Feyenoordem. „Wygramy ten mecz”
16.10.2026 15:39; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Własne / Źródło: FR12.nlW Telstar panuje przekonanie, że sobotni mecz z Feyenoordem może zakończyć się korzystnym wynikiem dla gospodarzy. Przed spotkaniem nastroje w zespole z Velsen-Zuid nie były najlepsze po remisie 2:2 z ADO Den Haag, mimo że rywale przez ponad 70 minut grali w dziesiątkę.
Trener Henk Brugge potrzebował czasu, by pogodzić się z utratą punktów, ale teraz otwarcie zapowiada walkę o zwycięstwo. – Przez 48 godzin byłem naprawdę wściekły – przyznał szkoleniowiec Telstar w rozmowie z ESPN. – Później omówiliśmy mecz i dla mnie sprawa jest już zamknięta. Rozumiem jednak, że wszyscy byli rozczarowani. Grasz tak długo przeciwko dziesięciu zawodnikom, a ostatecznie nie potrafisz dowieźć zwycięstwa. Kibice mają wtedy pełne prawo do krytyki.
Rozczarowanie po spotkaniu z ADO rozumie również Tyrone Owusu. Pomocnik zdobył w tym meczu dwie bramki, ale jego trafienia nie wystarczyły do wywalczenia kompletu punktów. Zawodnik uważa, że oczekiwania wobec drużyny wzrosły w ostatnich latach, dlatego kibice mają prawo wymagać lepszych wyników. – W ostatnich latach poprzeczka została zawieszona nieco wyżej. Sami również uważamy, że musimy grać lepiej, i jestem przekonany, że tak właśnie będzie. Często słyszę, że powinienem częściej strzelać. Tym razem piłka dobrze mi siedziała na nodze, więc kilka razy obejrzałem swoje bramki – powiedział Owusu.
Część kibiców krytykowała również decyzję o pozostawieniu Jeffa Hardevelda na ławce rezerwowych przez całe spotkanie z ADO. Kapitan nie pojawił się na boisku ani na minutę, co wzbudziło niezadowolenie części sympatyków klubu. Brugge rozumie, skąd biorą się te reakcje. – Jeff znaczył bardzo wiele dla klubu w poprzednim sezonie. W obecnych rozgrywkach jest naszym kapitanem i stanowi jedną z twarzy Telstaru. Jeśli decydujesz się go pominąć, musisz liczyć się z tym, że pojawią się różne opinie – wyjaśnił trener.
Mimo ostatniego rozczarowania Brugge zachowuje optymizm przed konfrontacją z Feyenoordem. – Wygramy ten mecz – zapowiedział szkoleniowiec.
Sem Valk czeka na wyjątkowe spotkanie
Sobotni pojedynek będzie szczególnym wydarzeniem również dla Sema Valka, byłego zawodnika młodzieżowych drużyn Feyenoordu. Dla piłkarza Telstar powrót do rywalizacji z rotterdamskim klubem ma osobisty wymiar, choć dziś jego priorytetem jest osiągnięcie korzystnego wyniku dla obecnej drużyny. – Feyenoord jest dla mnie jak dom, tak zapamiętałem tamten okres. Niestety, wszystko nie potoczyło się tak, jak chciałem, ponieważ moim celem było przebicie się do pierwszego zespołu. Ostatecznie obrałem inną drogę i teraz gram przeciwko Feyenoordowi. To będzie dziwne uczucie, ale mam już inne cele i muszę myśleć o interesach swojej obecnej drużyny – przyznał Valk. Zawodnik zdaje sobie sprawę, że to goście z Rotterdamu będą faworytem sobotniego spotkania. Nie oznacza to jednak, że Telstar zamierza ułatwić im zadanie. – Wszyscy oczekują, że Feyenoord przyjedzie tutaj po punkty, ale nie zamierzamy na to pozwolić. Spróbujemy postawić rywalowi jak najtrudniejsze warunki i chcemy przełożyć to na korzystny rezultat – zapowiedział były piłkarz Akademii Feyenoordu.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)