Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

Fortuna Sittard

Eredivisie
De Kuip

Sob

31.10

16:30

1:1

Tjark Ernst pod ostrzałem krytyki. Byli piłkarze Feyenoordu apelują o cierpliwość

03.11.2026 18:47; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nl

Tjark Ernst wciąż nie przekonuje wszystkich swoją grą w Feyenoordzie. 23-letni bramkarz popełnia błędy, a jego występy wywołują coraz więcej dyskusji. Michiel Kramer i Dennis van Eersel zwracają uwagę na brak interwencji, które mogłyby przesądzić o wyniku spotkania. Z kolei byli zawodnicy klubu, Ed de Goeij i Bert Konterman przypominają, że młody zawodnik potrzebuje czasu, choć w klubie takim jak Feyenoord niełatwo go otrzymać.

Wątpliwości dotyczą przede wszystkim umiejętności Ernsta do ratowania zespołu w kluczowych momentach. Kramer, analizując jego występ w programie FC Rijnmond, zwrócił uwagę na zachowanie bramkarza przy straconym golu. – Bardzo wolno ruszył do narożnika, ale ostatnią piłkę obronił fantastycznie. Być może przy straconej bramce problemem było pole widzenia, jednak miałem wrażenie, że mógł ją wybronić. To kolejna sytuacja, w której bramkarz może wyciągnąć dla ciebie zwycięstwo, ale tak się nie dzieje. Jeśli naprawdę chcesz walczyć o mistrzostwo, potrzebujesz golkipera, który broni takie strzały – ocenił były napastnik.

Podobne zastrzeżenia ma Dennis van Eersel. Dziennikarz Rijnmond uważa, że Ernst nie pokazał jeszcze wystarczająco dużo, aby przekonać do siebie kibiców i ekspertów. – Brakuje mu takich momentów. W obecnej sytuacji, przy tym wszystkim, co się o nim mówi, ta opinia zaczyna do niego przylegać. Wszyscy powtarzają, że nie jest bramkarzem, który zdobywa dla ciebie punkty. A właśnie takiego potrzebujesz, jeśli chcesz zostać mistrzem. Nie widziałem jeszcze w jego wykonaniu wyjątkowych interwencji. Jestem daleki od przekonania – przyznał Van Eersel.

Dziennikarz nie zgadza się również z porównywaniem Ernsta do Jerzego Dudka, który po przybyciu do Rotterdamu także potrzebował czasu, aby odnaleźć właściwą formę. – To porównanie jest bardzo nietrafione. To zupełnie inni bramkarze. Często słyszę takie argumenty, jakby ludzie chcieli się ich kurczowo trzymać. Myślę wtedy o Babosie i Maikelu Aertsie. Oni również mieli trudne początki, ale ostatecznie nie dali rady – podkreślił.

Kramer zgadza się, że nowy golkiper Feyenoordu powinien otrzymać możliwość przystosowania się do nowych warunków. – To zawodnik, który przychodzi z innej ligi. Jest nowy w klubie i być może musi się jeszcze zaaklimatyzować. Kiedy mówimy o piłkarzach z Ameryki Południowej, często podkreślamy, że potrzebują czasu, aby przyzwyczaić się do tutejszego futbolu. W przypadku bramkarzy czasami o tym zapominamy. Ernst może również potrzebować chwili, by oswoić się z presją. Niewykluczone, że musi jeszcze zrobić postępy w tym aspekcie. Na razie jednak nie można powiedzieć, że jest już na odpowiednim poziomie – zauważył Kramer.

Do dyskusji dołączył także Ed de Goeij, który w latach 1990–1997 bronił barw Feyenoordu. Były reprezentant Holandii rozegrał w Rotterdamie 309 oficjalnych spotkań i doskonale zna wymagania związane z występami na De Kuip. Jego zdaniem Ernst musi mierzyć się nie tylko z własnymi niedociągnięciami, ale również z porównaniami do bardziej doświadczonych poprzedników – Timona Wellenreuthera i Justina Bijlowa.

– Ernst jest stosunkowo młody i nieświadomie będzie porównywany do swoich poprzedników. Wellenreuther i Bijlow byli jednak znacznie starsi i mieli dużo większe doświadczenie. Potrzebuje czasu, żeby poczuć się dobrze, ale w Feyenoordzie nie dostajesz takiej możliwości. Od razu jesteś rozliczany z wyników, bo w tym klubie musisz być gotowy od pierwszego dnia. Ernst również musi o to zadbać. W przeciwnym razie pojawią się problemy i krytyka z zewnątrz. Taki jest los bramkarza. I słusznie – powiedział De Goeij.

Były golkiper zwrócił też uwagę na specyfikę gry w zespole, który regularnie dominuje swoich rywali. De Goeij trafił do Feyenoordu ze Sparty Rotterdam, gdzie miał znacznie więcej okazji do interwencji. W nowym klubie musiał nauczyć się utrzymywać koncentrację przez całe spotkanie, mimo niewielkiej liczby strzałów przeciwników.

– Kiedy przychodziłem do Feyenoordu, byłem już przyzwyczajony do ligi. Musiałem jedynie przyzwyczaić się do tego, że w Sparcie oddawano na moją bramkę dwadzieścia lub trzydzieści strzałów w meczu, a w Feyenoordzie było ich znacznie mniej. To oznacza, że musisz utrzymywać koncentrację na wyższym poziomie. Te dwie czy trzy piłki, które dostajesz, decydują o twojej ocenie. Ernst również musi się z tym zmierzyć – wyjaśnił.

Bert Konterman dostrzega natomiast pewne podobieństwa między obecną sytuacją Ernsta a początkami Jerzego Dudka w Rotterdamie. Polski bramkarz trafił do Feyenoordu w 1996 roku, mając 23 lata. Początkowo nie brakowało niepewnych momentów, jednak z czasem stał się jednym z najważniejszych zawodników drużyny.

– Jerzy miał u nas trudny początek. Przy dośrodkowaniach zdarzało mi się myśleć: „No wyjdź w końcu do tej piłki!”. Jesteś jedynym zawodnikiem, który może używać rąk, więc zrób z tego użytek. Dudek był wtedy jeszcze bardzo nieśmiały. Nagle trafiasz do surowego Rotterdamu, do wielkiego klubu, jakim jest Feyenoord. To była dla niego ogromna zmiana kulturowa. W końcu jednak przez to przebrnął, zaczął błyszczeć w Lidze Mistrzów, a resztę historii wszyscy znamy – wspominał Konterman.

Były obrońca uważa, że Ernst również potrzebuje odpowiedniego wsparcia ze strony sztabu szkoleniowego. Pozytywnym sygnałem był jego występ przeciwko PSV, w którym zaprezentował się z dobrej strony. Konterman podkreśla, że Giovanni van Bronckhorst powinien zadbać o regularny kontakt z młodym bramkarzem i pomóc mu odzyskać pewność siebie.

– Ma 23 lata, dopiero zaczyna dorosłe życie. W meczu z PSV pokazał się z dobrej strony, co było dla niego ważnym impulsem. Trener Van Bronckhorst musi po prostu dużo z nim rozmawiać. Leo Beenhakker robił to samo z Jerzym, kiedy prowadził Feyenoord. Był w tym mistrzem. Poklepanie po głowie, dotknięcie ramienia, pokazanie, że nie zostawi się zawodnika samego. To kluczowe – podkreślił Konterman.

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

Ładnie jadą chłopcy

Gość

Tymczasem Feye u19 4 wygrane na 4 -brawo.

Gość

Kiedyś alje schut z utrechtu na treningu kolege sfaulował - rumuna nie pamiętam nazwiska - ten rumun sparaliżowany do dziś.

DamianM

No pojebane

Gość

Jprdl :(((
https://www.facebook.com/share/p/1EFDyRXxEd/

DamianM

O kurde ten piłkarz co został uderzony w Teneryfie, zmarł. Masakra

DamianM

Wszystko na korzysc atalanty, poza golami, hit

DamianM

I to jest logika :D

Gość

xg hit - 2.81 vs. 0.32 :D wynik 0-3

Gość

W Atalancie zaczeły miernoty być skautowane niestety i to widać w wynikach.

DamianM

Oglądam to właśnie. That's Football :D

Gość

strzały 20-5 - celne 7-2 - wynik 0-3 :D that's football my friend.

Gość

Atalanta-PArma 0-3 - ale ten klub upadł. Odkąd Zalewski tam przyszedł - przypadek? nie sądze.

DamianM

Świderski wali gola za golem więc na razie go nie trzeba

Gość

Dobrze i nie dobrze że jest niepowołany - dobrze bo nie będzie kolejnego farbowanego lisa, a niedobrze bo będę musiał obejrzeć mecz reprezentacji (gdyby go powołali to obiecałem sobie bojkotować kadrę) - także i tak źle i tak niedobrze :D

Gość

Ten Sims miał być powołany, bo obiecał Kuleszy, że mu przywiezie dwie walizki mąki z Jamajki XDDD Kulesza miał to wszystko nosem wciągnąć, bo mąka jednak bardziej światowa niż wódzia XD

Gość

To i tak nie najgorzej, bo Bordeaux groziło bankructwo i całkowity upadek. Podobno też Boavista się odradza, tylko od najniższej ligi muszą iść. Od jakiejś tam regionalnej ligi Porto

DamianM

szkoda, że tak chętnie ludzi za kraty nie wsadzają, tych amerykańców i innych

Gość

okazuje się że bordeaux mimo 2 miejsca w 4 lidze - spadli do 6. Do regionalnych lig.

Gość

3 gole, 4 asysty już

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.