To jemu powierzono opaskę Feyenoordu. Valente zdradził kulisy decyzji
12.08.2026 17:50; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlLuciano Valente został kapitanem Feyenoordu i od razu dał o sobie znać także na boisku. Pomocnik otrzymał opaskę przed niedzielnymi derbami z Spartą Rotterdam, a w samym spotkaniu wpisał się na listę strzelców. Jego nowa rola jest szeroko komentowana również w Groningen, gdzie Valente wciąż cieszy się dużym uznaniem. Były zawodnik FC Groningen opowiedział o wszystkim w podcaście „De Koffiecorner” stacji RTV Noord.
Valente zdradził, że o powierzeniu mu funkcji kapitana dowiedział się na dwa dni przed spotkaniem. – Wiedziałem dwa dni przed meczem, że zostanę kapitanem. Kiedy informacja wyszła na jaw, wiedziałem o tym dzień wcześniej. Zostałem poproszony do biura. Wciąż nie było wiadomo, kto nim zostanie. Kiedy mnie wezwano, od razu miałem dobre przeczucia. Ostatecznie zapytano mnie, czy chciałbym zostać kapitanem – powiedział pomocnik.
Następnie zawodnik rozmawiał ze sztabem szkoleniowym o swojej roli w drużynie. W rozmowie uczestniczyli trener Giovanni van Bronckhorst, jego asystent oraz sam Valente. – W trójkę krótko podsumowaliśmy okres przygotowawczy. Rozmawialiśmy o tym, jak mój charakter pasuje do zespołu i jak sam postrzegam tę rolę. Ostatecznie wspólnie doszliśmy do wniosku, że mogę zostać kapitanem Feyenoordu – wyjaśnił.
Pomocnik przyznał również, dlaczego właśnie jego Van Bronckhorst i pozostali członkowie sztabu uznali za odpowiedniego kandydata do pełnienia tej funkcji. – Gio powiedział, że sztab miał bardzo dobre odczucia, ponieważ łatwo przychodzi mi wyrażanie swoich myśli, mam dobry charakter i mówię to, co myślę. Także w swojej grze staram się brać na siebie pewną odpowiedzialność i przewodzić zespołowi. Tak właśnie to postrzegali. Ostatecznie chodziło o to, czy w ogóle jestem otwarty na taką rolę. Zdecydowanie jestem – podkreślił Valente.
Dla 21-letniego zawodnika to kolejny etap bardzo szybkiego rozwoju, który nastąpił po jego przeprowadzce do Rotterdamu. – Ubiegły rok był dla mnie czasem, w którym dopiero dołączyłem do zespołu, a wszystko potoczyło się bardzo szybko. Rozwijałem się jako piłkarz, ale również jako człowiek. Ostatecznie bardzo często stawałem przed kamerami, więc jeszcze przed objęciem funkcji kapitana nie czułem, że będzie to dla mnie jakieś wielkie wyzwanie. Oczywiście wiele rzeczy jest nowych, ale niemal zawsze pojawiałem się przed kamerami i to ja zabierałem głos – przyznał.
Valente wciąż czuje wsparcie z Groningen
Postępy byłego zawodnika FC Groningen są nadal uważnie śledzone przez kibiców z jego poprzedniego klubu. Sam Valente również wyraźnie to odczuwa. – Ogromnie to doceniam. Naprawdę to czuję. Otrzymałem wyłącznie dobre i pozytywne wiadomości. Kibice Groningen i ludzie związani z klubem nadal mnie śledzą, czuję to. To naprawdę piękne, ponieważ Groningen wciąż pozostaje twoim klubem. Bardzo miło też, że w miniony weekend sami odnieśli zwycięstwo – powiedział kapitan Feyenoordu.
Kontakt z Thomem van Bergenem
Valente nadal utrzymuje kontakt z byłymi kolegami z FC Groningen. Jednym z nich jest Thom van Bergen, który chciałby wykonać kolejny krok w swojej karierze. Kapitan Feyenoordu przyznał, że rozmawiał z napastnikiem na ten temat, choć jego sytuacja nie jest łatwa.
– Rozmawiałem z Thomem na ten temat, ale uważam, że to trudna sytuacja. Nie jestem osobą, która o tym decyduje. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że wiele zrobił dla klubu i bardzo dobrze się rozwinął. Z tego punktu widzenia zasługuje na kolejny krok. Z drugiej strony trzeba również spojrzeć na sytuację Groningen, a jego zastąpienie byłoby trudne – zakończył Valente.
Komentarze (0)