Australijskie media przekazały optymistyczne informacje dotyczące stanu zdrowia Jordana Bosa. Wstępne badania wykazały, że lewy obrońca Feyenoordu nie doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego, co oznacza, że jeden z najbardziej pesymistycznych scenariuszy został na razie wykluczony.
Do urazu doszło w ubiegłym tygodniu podczas meczu 1/16 finału mistrzostw świata, w którym reprezentacja Australii zmierzyła się z Egiptem. Bos opuścił boisko tuż przed przerwą po odniesieniu kontuzji. Nie był w stanie zejść o własnych siłach i potrzebował pomocy, a później zauważono go również z usztywniaczem na kolanie. To natychmiast wywołało obawy o poważne uszkodzenie stawu.
Najnowsze doniesienia z Australii są jednak bardziej optymistyczne. Pierwsze badania nie wykazały zerwania więzadła krzyżowego przedniego. Nie oznacza to jednak, że zawodnik szybko wróci do gry, ponieważ dokładny charakter urazu kolana nadal pozostaje nieznany.
22-letni obrońca wrócił już do Holandii, gdzie przejdzie kolejne badania w Rotterdamie. Dodatkowa diagnostyka ma określić zakres problemu oraz przewidywany czas jego absencji. Feyenoord liczy na to, że w najbliższym czasie będzie mógł przekazać ostateczne informacje dotyczące stanu zdrowia swojego piłkarza.
There is some good news tonight for Socceroo Jordan Bos, with initial scans clearing him of an ACL injury. Meanwhile, the USA's run at their home World Cup is over, following a 4-1 defeat to Belgium. The match was further proof that perhaps sport and politics shouldn't mix. pic.twitter.com/gvFmya67w4
— 10 Sport (@10SportAU) July 7, 2026
Komentarze (0)