Valente zachwycony losowaniem Ligi Mistrzów. „Viking jest dla mnie wyjątkowy”
28.08.2026 09:00; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlLuciano Valente z niecierpliwością czeka na swój debiut w Lidze Mistrzów. Kapitan Feyenoordu nie ukrywa, że możliwość gry w tych rozgrywkach jest spełnieniem marzeń. Wśród rywali znalazła się między innymi FC Barcelona, ale szczególne znaczenie dla pomocnika będzie miało również starcie z Viking FK.
– To fantastyczne. Gra w Lidze Mistrzów po raz pierwszy to spełnienie marzeń, bo najwyższy poziom w futbolu zawsze jest czymś wyjątkowym. Losowanie jest fantastyczne – powiedział Valente w rozmowie z Feyenoord ONE. Kapitan ekipy z Rotterdamu szczególnie nie może doczekać się wyjazdu na mecz z Barceloną. – Barça jest ogromnym klubem i czymś naprawdę wyjątkowym. To właśnie takie spotkania, o których marzysz – przyznał.
Jednym z rywali będzie także FC Porto, które zawita na De Kuip. Oznacza to spotkanie z In-Beomem Hwangiem, byłym zawodnikiem Feyenoordu. – To również będzie dla niego bardzo wyjątkowe, więc właściwie za każdym zespołem kryje się jakaś historia. Oczywiście pamiętam też stadion Betisu, ale poza tym spodziewam się, że każdy z tych meczów będzie zupełnie inny – stwierdził Valente.
Przed Feyenoordem wymagająca europejska kampania. Zdaniem kapitana nie ma miejsca na chwilę dekoncentracji. – W każdym meczu musimy jako drużyna dać z siebie wszystko. Nie można sobie pozwolić na to, żeby czasami po prostu spacerować po boisku. To będzie ogromne wyzwanie, to jasne. Musimy walczyć jako zespół, ale jednocześnie możemy też marzyć – podkreślił.
Valente nie ukrywa, że jeszcze niedawno oglądał Ligę Mistrzów wyłącznie z ławki przed telewizorem. Teraz sam będzie częścią tych rozgrywek. – Zawsze oglądałem Ligę Mistrzów z kanapy, więc to niewiarygodne, że teraz sami możemy tego doświadczyć. Ale to również część futbolu – powiedział.
Szczególnym wydarzeniem dla Valente będzie także mecz z Viking FK. W norweskim zespole występuje jego przyjaciel i były kolega z drużyny, Romano Postema. – Od najmłodszych roczników razem przeszliśmy przez całe szkolenie Groningen. To naprawdę spełnienie marzeń, dlatego od razu się ze sobą skontaktowaliśmy. Oczywiście chcesz trafić na takie kluby jak Barça, ale Viking jest dla mnie osobiście naprawdę wyjątkowy – przyznał kapitan Feyenoordu.
Van den Elshout: „Wyskoczyliśmy z krzeseł”
Losowanie dostarczyło wyjątkowych emocji również Tobiasowi van den Elshoutowi. Pomocnik Feyenoordu szczególnie ucieszył się z wylosowania FC Barcelony. Z hiszpańskim gigantem jego rodzinę łączy bowiem szczególna więź – jego mama pracowała w przeszłości w tym klubie.
– To bardzo fajne spojrzeć na losowanie z takiej perspektywy, podczas gdy normalnie po prostu siedzisz w domu na kanapie. W Lidze Mistrzów żadna drużyna nie będzie łatwym rywalem, bo to najwyższy poziom – powiedział Van den Elshout w rozmowie z Feyenoord ONE.
Pomocnik doskonale zdaje sobie sprawę, że przed Feyenoordem trudne zadanie. – Czeka nas bardzo ciężka praca i miejmy nadzieję, że uda się zdobyć jak najwięcej punktów. Kiedy zobaczyliśmy Barcelonę na ekranie, naprawdę wyskoczyliśmy z krzeseł – zdradził.
Szczególnie cieszy go fakt, że spotkanie z Barçą odbędzie się na wyjeździe. Van den Elshout doskonale zna już stadion hiszpańskiego giganta. – Chyba już trzy razy byłem tam na stadionowej wycieczce – powiedział ze śmiechem.
Powód jest jednak bardzo osobisty. – Naprawdę nie żartuję, kiedy to mówię, ale moja mama ma tam swoje nazwisko wygrawerowane na stadionie. Kiedyś tam pracowała, więc pewnie wyślę wam jakieś zdjęcie – dodał.
Jak zaznaczył, w nowym stadionie nie będzie już prawdopodobnie śladu po nazwisku jego mamy, ale wcześniej było ono tam umieszczone. Cała sytuacja wywołała sporo radości w jego rodzinie.
– Mama już napisała do mnie, żebym zarezerwował bilet. W Barcelonie zawsze mogą też do mnie zadzwonić, bo sam mógłbym oprowadzać po stadionie. Całą drużynę również mógłbym zabrać na wycieczkę – żartował Van den Elshout.
Van den Elshout i Valente wspólnie oglądali losowanie, czekając na konferencję prasową. Także pozostali zawodnicy Feyenoordu śledzili ceremonię w grupach i na bieżąco kontaktowali się ze sobą. – Oglądali losowanie w kilkuosobowych grupach. Wszyscy są oczywiście bardzo podekscytowani możliwością gry w Lidze Mistrzów – zakończył Van den Elshout.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)