Van Bronckhorst broni Ernsta i przywołuje przykład Jerzego Dudka
02.11.2026 19:40; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: Feyenoord ONETjark Ernst wciąż może liczyć na pełne zaufanie Giovanniego van Bronckhorsta, mimo że jego dotychczasowe występy w barwach Feyenoordu nie przekonały wszystkich obserwatorów. Szkoleniowiec Rotterdamczyków nie zamierza jednak pochopnie oceniać 23-letniego niemieckiego bramkarza. Podczas konferencji prasowej przed spotkaniem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan podkreślił, że sprowadzanie młodych zawodników i zapewnianie im odpowiednich warunków do rozwoju jest jednym z fundamentów funkcjonowania klubu. W dyskusji na temat Ernsta pojawiło się również nazwisko Jerzego Dudka, który przed laty potrzebował czasu, aby wypracować sobie mocną pozycję w Feyenoordzie.
Historia polskiego bramkarza została przywołana jako przykład tego, jak duże znaczenie dla młodego zawodnika mogą mieć cierpliwość i indywidualne podejście trenera. Dudek również nie od razu stał się niekwestionowanym numerem jeden między słupkami rotterdamskiej drużyny, a istotną rolę w jego rozwoju odegrał Leo Beenhakker. Van Bronckhorst przyznaje, że sam stara się poświęcać piłkarzom odpowiednio dużo uwagi, szczególnie kiedy dopiero zdobywają doświadczenie na najwyższym poziomie. – Zawsze staram się poświęcać swoim zawodnikom odpowiednio dużo uwagi. To również część filozofii naszego klubu. Sprowadzamy utalentowanych piłkarzy i dajemy im możliwość rozwijania swoich umiejętności właśnie tutaj – wyjaśnił trener Feyenoordu.
Zdaniem szkoleniowca oczekiwanie, że każdy młody zawodnik od pierwszych występów będzie prezentował najwyższy poziom, byłoby sprzeczne z przyjętym przez klub sposobem pracy. Dotyczy to nie tylko Ernsta, ale również innych piłkarzy, którzy stopniowo zdobywają doświadczenie w pierwszym zespole. – Kiedy sprowadzasz takiego zawodnika, doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie jest jeszcze w pełni ukształtowany. Naszym zadaniem jest pomóc mu w rozwoju i dawać kolejne szanse. Tak postępujemy z Tjarkiem, ale również z Miką i Nacho. Oni także są młodymi piłkarzami, którym okazujemy zaufanie, aby mogli stawać się coraz lepsi. W przypadku Tjarka podążamy dokładnie tą samą drogą – zaznaczył Van Bronckhorst.
Trener liczy, że cierpliwość wobec młodych zawodników przyniesie w przyszłości wymierne efekty. Nie ukrywa przy tym, że idealnym scenariuszem byłoby powtórzenie przez któregoś z obecnych piłkarzy Feyenoordu drogi, jaką przed laty przeszedł Dudek. – Ostatecznie niektórzy zawodnicy osiągają wyjątkowy poziom, tak jak Jerzy Dudek, który zrobił naprawdę wielką karierę. Mamy nadzieję, że podobnie będzie z Tjarkiem, Miką, Nacho, Zechiëlem, Readem i wieloma innymi. Właśnie w taki sposób pracujemy jako klub, a Tjark jest tego dobrym przykładem – powiedział szkoleniowiec.
Van Bronckhorst zwrócił również uwagę na specyfikę pozycji bramkarza, która sprawia, że każde nieudane zagranie może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż błąd popełniony przez zawodnika ofensywnego. To właśnie dlatego Ernst znajduje się pod szczególną obserwacją, a jego występy wywołują tak wiele dyskusji. – Presja, z jaką mierzy się bramkarz, jest inna niż w przypadku napastnika. Doskonale wiesz, że jeśli popełnisz błąd, bardzo często kończy się to stratą gola. Dlatego presja ciążąca na Ernscie jest zupełnie inna – podsumował trener Feyenoordu.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)