Van Bronckhorst odpowiada na krytykę. „Nikt z nas tego nie mówił”
11.09.2026 20:07; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlGiovanni van Bronckhorst nie zgadza się z opiniami, że Feyenoord potraktował wyjazdowy mecz z FC Barceloną jak wycieczkę szkolną. Po bolesnej porażce pojawiła się krytyka dotycząca komplementów, jakie otrzymywali Rotterdamczycy. Zdaniem trenera pochwały pochodziły jednak z zewnątrz. W Feyenoordzie wynik spotkania nie jest bagatelizowany.
Van Bronckhorst zwrócił uwagę między innymi na słowa trenera Barcelony Hansiego Flicka. – Te komplementy nie pochodzą od nas. To inni ludzie nas chwalą. Flick również nie musiał tego mówić, ani mnie, ani dziennikarzom. Powiedział to jednak, więc jest to komplement od kogoś z zewnątrz. Nikt z naszego zespołu po meczu nie wychodzi przed media i nie mówi: „Och, jak dobrze zagraliśmy”. Nigdy tego nie zrobimy.
Szkoleniowiec wskazał również na kilka sytuacji, które mogły mieć wpływ na przebieg spotkania. – Jeśli obejrzysz mecz ponownie, zobaczysz, że pierwsza bramka nie powinna paść. Rzut karny po sytuacji z Hadjem Moussą również mógł zostać podyktowany. To momenty, które mają znaczenie, a tym razem nie były po naszej stronie. Nie zmienia to faktu, że mierzyliśmy się z najlepszym zespołem na świecie.
Van Bronckhorst podkreśla, że w Feyenoordzie nie ma mowy o pogodzeniu się z sytuacją. Zespół ma skupić się na poprawie swojej gry. – Ja nie czuję rezygnacji. Patrzysz na rzeczywistość i zdajesz sobie sprawę, że Barcelona jest obecnie dla nas za mocna. Teraz jako zespół i klub musimy się poprawiać, ponieważ w Lidze Mistrzów czeka nas jeszcze siedem spotkań. Przed nami cały sezon. Nie ma więc mowy o rezygnacji. Chcemy sami wejść na wyższy poziom i na tym skupiamy teraz swoją energię.
Dla Feyenoordu ważne będzie także odpowiednie zareagowanie w niedzielnym spotkaniu. – Do tego się przygotowujemy. Wszystko, co teraz robimy podczas odpraw i rozmów z zawodnikami, ma pomóc nam osiągnąć odpowiedni poziom. Jeśli zejdziemy do naszego minimalnego poziomu, przeciwko każdemu rywalowi będzie trudno. Przede wszystkim chcemy ustabilizować zespół. Kapitanowie i doświadczeni liderzy drużyny muszą to przekazać pozostałym zawodnikom. To również proces, który trzeba przejść, ale oczekuję, że w niedzielę po prostu będziemy gotowi.
W spotkaniu z FC Barceloną Feyenoord rozpoczął mecz z Javim Lópezem na lewej stronie. Po przerwie doszło do zmiany ustawienia.
– Nie sądzę, że bramki padły dlatego, że Javi grał na tej pozycji. W drugiej połowie chcieliśmy coś zmienić w kwestii pressingu. Chodziło przede wszystkim o ustawienie Valente na boku, żeby był bardziej zaangażowany w grę. Pod względem fizycznym był to dla Javiego trudny mecz. Wymagaliśmy od niego innych rzeczy, przez co był bardziej zmęczony. Oussama dobrze wywiązał się ze swojej roli, dzięki czemu mogliśmy wywierać większą presję do przodu. To jedna z mocnych stron Targhalline.
Wariant z Valente na lewej stronie był już przez Feyenoord testowany kilkukrotnie i dobrze się sprawdził.
– Graliśmy w ten sposób już kilka razy. Dzięki temu do zespołu trafia również Oussama. Widać, że między nimi wszystko przebiega wtedy nieco łatwiej, pojawia się więcej automatyzmów. Na to również patrzysz. Z Luciano na lewej stronie i Oussamą w środku pola w niemal każdym meczu dobrze to funkcjonowało. Takie ustawienie sprawdza się również wtedy, gdy długo utrzymujesz się przy piłce. Obecność Valente'a schodzącego do środka ma znaczenie dla lewej strony. Chodzi o znalezienie odpowiedniego balansu, ale oczywiście możemy również zagrać z dwoma typowymi skrzydłowymi.
Nacho Ferri ponownie pojawił się na boisku od pierwszej minuty i zaznaczył swoją obecność. Van Bronckhorst zauważa postęp u napastnika. – W ostatnim meczu z NEC był decydujący, miał dużą okazję i zanotował asystę przy golu Valentea. Pod względem fizycznym jest coraz silniejszy. Teraz mamy Nacho i Shaqueela jako dwóch zawodników na pozycji napastnika. Uważam, że Ferri poprawił się pod względem fizycznym i mam nadzieję, że w niedzielę będzie kontynuował ten rozwój. Wierzę, że będzie zdobywał bramki i notował asysty.
Komentarze (0)