Van Bronckhorst szczerze po 1:1 z PSV. Trener wskazał, co uratowało Feyenoord
25.10.2026 19:58; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlFeyenoord zremisował z PSV Eindhoven 1:1, a Giovanni van Bronckhorst przyznał, że jego zespół potrzebował przerwy, by wejść na właściwe obroty. Trener Rotterdamczyków krytycznie ocenił pierwszą połowę, zwracając uwagę na przegrywane pojedynki i niedokładność w rozegraniu. Po zmianie stron zobaczył jednak wyraźną poprawę, a szczególnie docenił mentalność drużyny, która zdołała wywalczyć punkt.
– Biorąc pod uwagę drugą połowę, ten remis jest zasłużony. W pierwszej części spotkania nie rozpoczęliśmy dobrze i przegrywaliśmy zbyt wiele pojedynków – powiedział Van Bronckhorst w rozmowie z ESPN.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na problemy z kryciem zawodników rywala wbiegających w wolne przestrzenie. Przy grze jeden na jednego takie sytuacje mają szczególne znaczenie, a Feyenoord przed przerwą nie potrafił sobie z nimi odpowiednio radzić.
– Mieliśmy problemy z zawodnikami wbiegającymi w wolne przestrzenie, a przy kryciu jeden na jednego nie da się tego uniknąć. W drugiej połowie znacznie lepiej to kontrolowaliśmy. Trudno grać, kiedy przegrywa się pojedynki. Czasami lepiej odpuścić bezpośrednią walkę o piłkę, żeby wygrać starcie o drugą piłkę. Po przerwie również w tym elemencie radziliśmy sobie znacznie lepiej – wyjaśnił trener.
Van Bronckhorst uważa, że jego zespół mógł nawet pokusić się o zwycięstwo, choć taki wynik byłby nieco na wyrost, jeśli uwzględnić przebieg całego spotkania. W pierwszej połowie Feyenoord popełniał zbyt wiele błędów przy podaniach i za szybko próbował zagrywać ostatnią piłkę do napastników. Po przerwie piłkarze częściej cierpliwie budowali akcje i zmieniali stronę ataku, szukając sposobu na stworzenie zagrożenia.
– Przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet wygrać, ale patrząc na całe spotkanie, byłoby to chyba nieco za dużo. Traciliśmy wiele piłek przy podaniach i zbyt szybko próbowaliśmy zagrywać decydujące podanie. W drugiej połowie dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, zanim ruszaliśmy do ataku, dzięki czemu mogliśmy przenosić grę na drugą stronę boiska – przyznał szkoleniowiec.
Hadj Moussa znów pokazał swoją wartość
Jednym z zawodników, którzy przed przerwą nie potrafili zaznaczyć swojej obecności, był Anis Hadj Moussa. Ostatecznie Algierczyk zdobył jednak bramkę na 1:1, dając drużynie cenny punkt. Van Bronckhorst podkreślił, że ofensywny piłkarz potrafi rozstrzygać losy akcji, nawet jeśli nie wszystko układa się po jego myśli.
– Wiemy, że go na to stać, bo już wielokrotnie to pokazywał. Zdarzały mu się mecze, w których przez całe spotkanie był groźny, ale są też takie, w których jego aktywność jest bardziej nierówna. W Anisie podoba mi się to, że nawet jeśli jedna akcja mu nie wyjdzie, próbuje ponownie. Robi to również wtedy, gdy drużynie nie idzie – powiedział trener.
Dla szkoleniowca szczególnie istotna była reakcja zespołu po słabej pierwszej połowie. Feyenoord zdołał poprawić swoją grę, skuteczniej walczyć o piłkę i połączyć solidną postawę w defensywie z własnymi atutami w ataku.
– Jeśli po takiej pierwszej połowie potrafisz odwrócić sytuację po przerwie, świadczy to o mentalności drużyny. Uważam, że to naprawdę godne uznania. Musisz za wszelką cenę podejmować walkę w pojedynkach i dobrze bronić. W ostatnich dwudziestu minutach połączyliśmy to z grą, którą potrafimy prezentować – podkreślił Van Bronckhorst.
Trener zaznaczył również, że intensywny terminarz daje się zawodnikom we znaki. Przy kolejnych spotkaniach trudno za każdym razem utrzymać stuprocentową dyspozycję fizyczną, dlatego ważną rolę odgrywa nastawienie.
– Zmęczenie fizyczne zaczyna dawać o sobie znać, kiedy za każdym razem trzeba ponownie się mobilizować. W takim okresie wiadomo, że nie zawsze można być w stu procentach gotowym. Brakujące rezerwy trzeba nadrabiać mentalnością i dzisiaj właśnie to zrobiliśmy – zakończył Gio.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)