Sparta Rotterdam

Eredivisie
Het Kasteel

Nie

09.08

12:15

Atalanta

Towarzyski
De Kuip

Nie

02.08

15:00

2:1

Van Bronckhorst: Właśnie temu zamierzam poświęcić całą swoją energię i czas. Bardzo czekam na to wyzwanie

18.06.2026 16:48; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Giovanni van Bronckhorst oficjalnie rozpoczął swoją drugą kadencję na stanowisku trenera Feyenoordu. Podczas prezentacji 51-letni szkoleniowiec z Rotterdamu przyznał, że propozycja ze strony klubu była dla niego zaskoczeniem, ale od samego początku towarzyszyło jej dobre przeczucie. Van Bronckhorst wraca do miejsca, z którym jako piłkarz i trener święcił już znaczące sukcesy. Po rozmowach z dyrektorem technicznym Dévym Rigaux i dyrektorem generalnym Robertem Eenhoornem zdecydował się ponownie podjąć wyzwanie.

– Byłem zaskoczony, kiedy Feyenoord się ze mną skontaktował, ale odebrałem to również jako wyraz uznania. Od razu poczułem, że to właściwy kierunek. Potem przychodzi czas na refleksję, rozmowy z rodziną i ostatecznie sam dostrzegłem, że znów mam w sobie tę energię. Moja żona powiedziała, że od razu zobaczyła błysk w moich oczach. Oczywiście zawsze trzeba poczekać, aż wszystko zostanie dopięte, ale tak właśnie się stało. Bardzo się cieszę, że znów jestem w Holandii i wracam do klubu, który kocham – powiedział Van Bronckhorst podczas czwartkowego spotkania z mediami.

Nowy trener Feyenoordu podkreślił, że istotny wpływ na jego decyzję miały rozmowy z władzami klubu. – Zawsze ważne jest, aby usiąść do rozmów z klubem. Dévy nie jest dla mnie nową osobą. Miło było spotkać się z nim i z Robertem, porozmawiać o przyszłości oraz o kierunku, w jakim Feyenoord chce podążać. To naturalny proces. Z czasem dojrzewa decyzja i pojawia się przekonanie, że właśnie tę drogę powinno się obrać – wyjaśnił.

Choć opuścił De Kuip w 2019 roku, Van Bronckhorst nigdy nie stracił kontaktu z Feyenoordem. – Zawsze utrzymywałem relacje z klubem. Szczególnie po odejściu w 2019 roku pozostawałem z nim w bliskim kontakcie. Oglądałem wiele meczów, także jako ekspert podczas transmisji Ligi Mistrzów. W przeszłości rozmawiałem z Dennisem i wielokrotnie dyskutowaliśmy o przyszłości Feyenoordu oraz o ewentualnej roli dla mnie. Ostatecznie stało się to rzeczywistością i wracam jako pierwszy trener – zaznaczył.

Przez ostatnie lata śledził również poczynania zespołu jako zwykły kibic. – W minionym sezonie patrzyłem na Feyenoord przede wszystkim oczami fana. Zawsze chcesz dla swojego klubu jak najlepiej i niezależnie od tego, gdzie jesteś, nadal go obserwujesz. Nie miało znaczenia, gdzie akurat przebywałem. Nawet będąc w Chinach, oglądałem Feyenoord w telewizji. To się nigdy nie zmieni. Teraz oczywiście będę zaangażowany znacznie bardziej, bo znów tutaj pracuję, choć już w zupełnie innej roli niż kibic – powiedział.

Sipke Hulshoff

Van Bronckhorst nie szczędził także pochwał pod adresem swojego nowego asystenta, Sipke Hulshoffa.

– Znam Sipke od dłuższego czasu, przede wszystkim dzięki moim wizytom w Feyenoordzie w ostatnich latach, a ostatnio także poprzez jego pracę w Liverpoolu. To człowiek, który doskonale zna Feyenoord. Prowadził zespół do lat 21 i wspólnie z Arne Slotem odnosił sukcesy z pierwszą drużyną. To prawdziwy fachowiec. Myślę, że jako pierwszy trener nie można wymarzyć sobie lepszego asystenta. Świetnie pracuje na boisku, jest mocny pod względem taktycznym i jestem przekonany, że bardzo mi pomoże. Doskonale rozumie, czym jest Feyenoord, ma ogromną energię i wielką chęć do pracy. Nie zamierzam działać sam. Razem ze sztabem i zawodnikami tworzymy całość, a Sipke jest jej bardzo ważnym elementem – podkreślił.

Szkoleniowiec zapowiedział również, że obecny sztab szkoleniowy w dużej mierze pozostanie bez zmian.

– Dziś oficjalnie rozpoczynam pracę. Ostateczny kształt sztabu jeszcze omówimy, ale już teraz dysponujemy bardzo dobrym zespołem ludzi. Jego częścią jest John de Wolf i tak pozostanie. Najważniejszym zadaniem trenera jest sprawić, by drużyna odnosiła sukcesy. Chcemy osiągać to dzięki dobrej grze. W 2017 roku przeżywaliśmy znakomity okres, mając świetne połączenie młodości i doświadczenia. Od pierwszego dnia byliśmy liderem, zdobywaliśmy dużo bramek i prezentowaliśmy atrakcyjny futbol. Bywały też momenty słabsze i nad tym zawsze trzeba pracować – ocenił.

Van Bronckhorst uważa, że przez ostatnie lata znacząco rozwinął się jako trener.

– Rozpocząłem pracę szkoleniową w 2015 roku i przez jedenaście lat zebrałem ogromne doświadczenie. Dziś jestem innym trenerem niż wtedy. Odniosłem sukcesy także za granicą i chciałbym kontynuować ten rozwój w kolejnych latach. Celem jest osiąganie sukcesów, jak w każdym klubie. Moim zadaniem jest sprawić, aby sztab i drużyna funkcjonowały na najwyższym poziomie. Chcę, aby kibice przychodzący tutaj w niedzielę oglądali zespół, który daje z siebie wszystko. Właśnie temu zamierzam poświęcić całą swoją energię i czas. Bardzo czekam na to wyzwanie – powiedział.

Mój klub

Powrót Giovanniego van Bronckhorsta na stanowisko pierwszego trenera Feyenoordu nie był scenariuszem, którego wszyscy się spodziewali.

– Feyenoord to mój klub. Spędziłem tutaj wspaniały okres i takich rzeczy się nie zapomina. Traktuję ten powrót jako nowe wyzwanie. Życie polega na podejmowaniu wyzwań i wkładaniu w nie całej swojej energii. To właśnie uczucie dominuje teraz we mnie. Nie miałem obsesji na punkcie ponownego zostania pierwszym trenerem, ale kiedy pojawiła się ta możliwość, zdałem sobie sprawę, że brakowało mi tej roli. W Liverpoolu spędziłem bardzo dobry rok, współpracując z Arne i Sipke. Czułem się tam świetnie i wiele się nauczyłem. Jednak bycie częścią sztabu to coś innego niż prowadzenie zespołu jako główny trener. W trakcie rozmów z Feyenoordem to przekonanie stawało się coraz silniejsze i ostatecznie przesądziło o mojej decyzji – wyjaśnił.

Nowy szkoleniowiec Feyenoordu zaznaczył również, że doświadczenia zdobyte poza Holandią znacząco wpłynęły na jego rozwój.

– Po odejściu z Feyenoordu pracowałem w Chinach, a następnie prowadziłem Rangers i Beşiktaş. Przeżyłem tam wiele wyjątkowych chwil, a szczególnie zapamiętam finał Ligi Europy z Rangers. Wyjątkowym momentem było także zwycięstwo 5:0 z Beşiktaşem nad Galatasaray w meczu o Superpuchar. Właściwie wszędzie udało mi się osiągnąć coś wartościowego. Sama praca z piłkarzami, a zwłaszcza w ostatnim roku z zawodnikami należącymi do ścisłej światowej czołówki, daje ogromną wiedzę i pozwala stale się rozwijać – zakończył.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

19-2 sierpnia

Feyenoord pokonał Rayo Vallecano 2:1 w kolejnym meczu kontrolnym podczas przygotowań do sezonu.

Video

Feyenoord 2-1 Rayo

Feyenoord Rotterdam w kolejnym już sparingu ograł finalistę Ligi Konferencji 2-1.

Live chat

Gość

Ślązaki pa pa. Reszta ma szanse. Lech i Jagiellonia wręcz muszą wejść

Gość

To trofeum "de Kuip cup" nawet fajne
https://www.instagram.com/p/Dbi0RR8DSQ9/

Gość

No jak? toć lech z sabah gra. Nie wprowadzaj ludzi w błąd :D

DamianM

nie najgorzej na papierze. z Lincolnem chyba ktoś już z polskich grał coś kojarzę

Gość

Nie najgorzej.

I znów będzie para Lincoln Red Imps-Larne XD

Gość

Lech - Ryga FC/Györ w LKE

Gość

River Plate 3 mecze 3 porażki - ostatnie miejsce :D boca 2 mecze 1 punkt :D

Gość

Lech z sabah - na luzie :D

DamianM

no to stawiam na pewniaka, dobrze, że będzie mozna objerzeć zza stadionu bo o biletach to do zapomnienia na taki mecz jak tam stadion to orlik

Gość

Damian - to podjedziesz na Rangers ;-)

Mecz przyjaźni w Ulsterze ;-D

DamianM

czyli ktoś z takich klubów jak Slovan, Mjallby, Celje, Ararat zagra chyba w LM

DamianM

Na Jage pojadę, ale nie wierzę w awans, z całym szacunkiem

Gość

Tylko trzeba przejść teraźniejszych rywali ;-)

Gość

Jagiellonia - Larne/Iberia

Lech - Thun/Vikingur

Gość

Górnik prawie najgorzej jak mógł (Trabzonspor, a było jeszcze Monaco), Lech i Jagiellonia najlepiej jak mogli.

Gość

*jak przejdzie sparte (nie slavie)

Gość

Lyon jak przejdzie slavie to fenerbahce-sturm - Lyonu nie będzie w LM bo nie wzmocnili obrony. Wzieli jakichś łebków - po sparingu z betisem 0-4 to nie wierze w awans. Bez obrony się nie da awansować do LM - już ze spartą może być blamaż.

Gość

Jagiellonia ma najłatwiejszych potencjalnych rywali w IV rundzie el. Ligi Europy. Lech średnich, Górnik najtrudniejszych, ale też mogą mieć szczęście w losowaniu. No i trza przejść III rundę ;-)

Gość

Para IV rundy el. LM:
Mjallby/Slovan - Ararat-Armenia/Celje - jedna z tych drużyn zagra w LM...

Gość

Lech znów by trafił na Crvene zvezde XD
Pewnie to czuli i woleli nie narażać się znów na kompromitację. Uniknęli podwójnej kompromitacji - jedną wielką kompromitacją XDDD

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.