Van Bronckhorst wskazuje atut Feyenoordu. „Możemy to wykorzystać”
14.10.2026 21:54; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlGiovanni van Bronckhorst pozytywnie ocenił zwycięstwo Feyenoordu 3:2 nad Como w Lidze Mistrzów. Trener przyznał, że jego zespół potrzebował czasu, aby poradzić sobie z ustawieniem włoskiej drużyny, ale z biegiem spotkania coraz lepiej kontrolował wydarzenia na boisku. Szczególnie zadowolony był ze współpracy na prawej stronie, choć niepokój wzbudził uraz Luciano Valente.
– Przewidujesz, w jaki sposób zagra przeciwnik, ale musieliśmy reagować, ponieważ rywale ustawili się nieco inaczej, niż zakładaliśmy. Szczególnie gdy mieli piłkę, sprawiali nam problemy i potrafili to wykorzystać – powiedział Van Bronckhorst przed kamerami Ziggo Sport. Szkoleniowiec wyjaśnił, że Feyenoord stopniowo lepiej radził sobie z pressingiem i organizacją gry w defensywie. Kluczowe było odpowiednie kierowanie rozegrania Como do środkowych obrońców, co dawało Rotterdamczykom więcej czasu na zapewnienie sobie wzajemnej asekuracji.
– Później radziliśmy sobie lepiej. Pierwsze podanie często prowadziło od bramkarza do pomocnika, a następnie do środkowego obrońcy. Zależało nam na tym, żeby piłka najpierw trafiała właśnie do stoperów, ponieważ wtedy mieliśmy więcej czasu na odpowiednią asekurację – tłumaczył trener. Duże znaczenie miało również szybkie zdobycie bramki wyrównującej. Van Bronckhorst podkreślił jednak, że zwycięstwo było przede wszystkim efektem realizacji założeń taktycznych.
– Oczywiście, że to pomaga, ale przede wszystkim bardzo dobrze zagraliśmy w sposób, w jaki chcemy grać. Staraliśmy się skutecznie zakładać pressing. Kiedy prowadziliśmy 3:1, przesunęliśmy więcej zawodników do środka, dzięki czemu mogliśmy kierować piłkę na boki. Como ma jakościowych piłkarzy, dlatego prowadzenie 3:1 przyniosło nam dużą ulgę – przyznał. Trener odniósł się również do problemów Feyenoordu z powstrzymywaniem Nico Paza. Argentyńczyk potrafił uwalniać się spod krycia dzięki swojej technice i umiejętnościom gry pod presją.
– Trudno upilnować zawodnika takiego jak Paz. Postanowiliśmy, że jeden z naszych środkowych obrońców będzie za nim podążał, ale on potrafi świetnie odwrócić się z piłką. W miarę dobrze go jednak pilnowaliśmy, ponieważ, o ile pamiętam, oddawał przede wszystkim strzały z dystansu. Udało nam się odebrać Como najgroźniejszą broń. To dla nas bardzo cenne zwycięstwo – ocenił Van Bronckhorst.
Współpraca na prawej stronie daje Feyenoordowi przewagę
Jednym z największych powodów do zadowolenia była postawa Anisa Hadj Moussy. Algierczyk w drugiej połowie otrzymywał więcej przestrzeni do przeprowadzania indywidualnych akcji, co pozwoliło mu wykorzystać swoje największe atuty. Zdaniem trenera istotną rolę odgrywała przy tym współpraca z Givairo Readem i Gjivaiem Zechiëlem. – To logiczne, że przestrzenie na boisku stają się większe, kiedy wychodzisz na prowadzenie. Współpraca Reada i Zechiëla z Hadjem Moussą po prawej stronie sprawia, że przeciwnik ma wiele wątpliwości, jak się ustawić. Możemy to wykorzystać. To dobrze funkcjonowało i bardzo mnie cieszy. Szkoda tylko, że rywale zdobyli jeszcze bramkę na 3:2, ale jesteśmy zadowoleni z tego wieczoru – powiedział szkoleniowiec.
Van Bronckhorst usłyszał również od hiszpańskich dziennikarzy porównanie Hadja Moussy do Arjena Robbena. Trener Feyenoordu doskonale zna styl gry byłego reprezentanta Holandii i dostrzega podobieństwa między oboma skrzydłowymi. – Hadj Moussa jest dla nas ważnym zawodnikiem. Właśnie usłyszałem, że w Hiszpanii porównują go do Robbena. To również był piłkarz, przy którym wiedziałeś, co zamierza zrobić, ale wykonywał to tak szybko, że bardzo trudno było go zatrzymać – zauważył.
Niepokój o zdrowie Luciano Valente
Jedynym poważniejszym zmartwieniem po zwycięstwie nad Como była sytuacja Luciano Valente. Pomocnik nie wyszedł na drugą połowę, a sztab szkoleniowy nie chciał ryzykować pogłębienia ewentualnego urazu. – Rozmawialiśmy ze sztabem o drugiej połowie, ale w pewnym momencie poczuł, że jego mięśnie stają się nieco sztywne. Nie chcieliśmy podejmować żadnego ryzyka, dlatego jutro ocenimy sytuację i zobaczymy, czy nie jest to nic poważnego – wyjaśnił Van Bronckhorst.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)