Giovanni van Bronckhorst z satysfakcją podsumował wygrany 3:1 mecz towarzyski z Club Brugge. Szkoleniowiec Feyenoordu podkreślił, że jego zespół stworzył wiele okazji przeciwko wymagającemu rywalowi, a na boisku było widać efekty pracy wykonanej w ostatnich dniach. Docenił również reakcję drużyny po stracie gola na początku drugiej połowy.
– Zwycięstwo na własnym stadionie zawsze cieszy, ale równie ważny jest sposób, w jaki je osiągnęliśmy. Graliśmy z bardzo mocnym przeciwnikiem. Stworzyliśmy sobie wiele sytuacji bramkowych, a gdy rywale wysoko nas pressowali, potrafiliśmy szybko przenosić grę do przodu. Nacho to zawodnik, który dobrze odnajduje się jako klasyczny napastnik, ale dzięki swojej szybkości potrafi także wykorzystać przestrzeń za linią obrony. Z kolei dynamika Borgesa sprawia, że możemy kreować takie okazje jak dziś – powiedział trener w rozmowie z Feyenoord ONE.
Van Bronckhorst pozytywnie ocenił pierwszy występ Nacho Ferriego. – Moje pierwsze wrażenia dotyczące Nacho są bardzo dobre. Tak naprawdę mogę to powiedzieć o całym zespole. W ostatnim tygodniu ciężko pracowaliśmy, przede wszystkim nad schematami rozegrania piłki. Dziś było to doskonale widoczne. Często znajdowaliśmy niepilnowanego zawodnika, a piłkarze ustawieni w środku czuli się pewnie, prowadząc piłkę do linii pomocy i tworząc tam przewagę liczebną. To funkcjonowało naprawdę dobrze.
Szkoleniowiec zaznaczył jednak, że jego drużyna nadal ma elementy wymagające poprawy. – Kilka rzeczy musi wyglądać lepiej. Momentami w defensywie nie byliśmy odpowiednio ustawieni. Club Brugge to zespół bardzo pewnie operujący piłką, grający wysoko z trzema ofensywnymi pomocnikami. W pierwszej połowie mieliśmy problemy, zwłaszcza gdy rywale potrafili zagrywać piłkę między nasze formacje już od własnej linii obrony. Po przerwie przesunęliśmy skrzydłowych bliżej środka, dzięki czemu wyeliminowaliśmy to zagrożenie. Pozwoliło nam to skuteczniej doskakiwać do przeciwnika i częściej odzyskiwać piłkę.
Stałe fragmenty szybko przyniosły efekt
Trener był również zadowolony z tego, jak jego zespół wykorzystał stałe fragmenty gry, choć w minionym tygodniu nie poświęcono im szczególnej uwagi. – Po stracie pierwszego gola było widać, jak ważne mogą być rzuty rożne i wolne. To właśnie one pomogły nam wrócić do meczu. Nie trenowaliśmy ich w ostatnich dniach szczególnie intensywnie. Skupialiśmy się przede wszystkim na rozegraniu, zachowaniu w ostatniej fazie akcji oraz organizacji gry w obronie. Jeśli jednak zawodnicy dobrze ustawiają się na boisku, a dośrodkowanie jest odpowiedniej jakości...Zarówno Sem, jak i Charles świetnie wykonują stałe fragmenty. Gdy wszyscy zajmują właściwe pozycje, naturalnie pojawiają się okazje do zdobycia bramki.
Van Bronckhorst uważa, że jego drużyna robi wyraźne postępy w trakcie letnich przygotowań. – Jestem zadowolony, bo po takim spotkaniu zostaje pozytywne wrażenie. Później przychodzi czas na analizę i ocenę tego, co jeszcze wymaga poprawy. Właśnie na tym polega okres przygotowawczy. Teraz możemy dalej rozwijać te elementy zarówno podczas treningów, jak i analiz. Dziś wykonaliśmy kolejny krok naprzód.
Do rozpoczęcia sezonu pozostało jeszcze kilka tygodni, dlatego sztab szkoleniowy zamierza stopniowo rozszerzać zakres pracy na treningach. – Teraz możemy skupić się na kolejnych aspektach gry. Dużo czasu poświęciliśmy wysokiemu pressingowi. Następnie będziemy pracować nad rozwiązaniami przeciwko zespołom broniącym w niskim ustawieniu oraz nad dalszym doskonaleniem stałych fragmentów. Piłkarze coraz lepiej się rozumieją, co było dziś dobrze widoczne. Przed nami także kolejny tydzień, w którym będziemy rozwijać przygotowanie fizyczne i utrwalać nowe schematy taktyczne.
Komentarze (0)