Trener FC Twente, John van den Brom, nie ukrywa, że chciałby ponownie sprowadzić Ramiza Zerroukiego Feyenoordu, ale już na zasadzie transferu definitywnego. Algierczyk spędził poprzedni sezon na wypożyczeniu w klubie z Enschede, gdzie wcześniej się wypromował. Szkoleniowiec przyznaje jednak w rozmowie z Tubantią, że na razie nie wiadomo, czy taki ruch będzie możliwy.
Zerrouki trafił do Feyenoordu w 2023 roku właśnie z FC Twente, jednak w Rotterdamie nie zdołał na stałe wywalczyć sobie ważnej roli. Dopiero po powrocie do Enschede w ramach wypożyczenia odzyskał dobrą formę i ponownie zaczął prezentować się z bardzo dobrej strony. FC Twente chce zatrzymać go już na stałe.
– Ramiz jest dla mnie opcją numer jeden. I nie tylko dla mnie, ale dla całego klubu. Nie ma sensu tego ukrywać. Mam nadzieję, że uda się go sprowadzić, ale nie wiem, czy będzie to możliwe. To nie jest decyzja, która zależy ode mnie – powiedział Van den Brom.
Szkoleniowiec zapewnia, że robi wszystko, by przekonać pomocnika do kolejnego powrotu. – Jedyne, co mogę zrobić, to utrzymywać z nim kontakt. Zresztą robią to wszyscy. Dosłownie każdy do niego dzwoni i pisze (śmiech). Gdyby udało się ponownie sprowadzić Ramiza, zachowalibyśmy wszystkich pomocników z poprzedniego sezonu. Jak to się mówi – życzenie bywa ojcem myśli – dodał trener.
Kontrakt Algierczyka z Feyenoordem obowiązuje jeszcze przez rok. Sam zawodnik już wcześniej podkreślał, że choć zgodnie z umową wróci do Rotterdamu, nie zamierza kontynuować tam swojej kariery. FC Twente, które zakończyło poprzedni sezon Eredivisie na czwartym miejscu, już za trzy tygodnie rozpocznie rywalizację w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Europy UEFA.
Tymczasem Zerrouki, podobnie jak Hadj Moussa, pożegnał się dzisiaj z mistrzostwami świata. Algieria przegrała ze Szwajcarią 2-0.
Komentarze (0)