Van Hanegem ostrzega Feyenoord: Co to za dziwactwa?
26.10.2026 09:39; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: FR12.nlWillem van Hanegem dostrzega w grze Feyenoordu niepokojące zmiany, które w jego opinii mogą w przyszłości zaszkodzić drużynie. Były piłkarz Rotterdamczyków odniósł się do niedzielnego remisu 1:1 z PSV Eindhoven i zwrócił uwagę na zawodników, którzy coraz częściej rezygnują z prostych rozwiązań na rzecz indywidualnych zagrań.
Van Hanegem uważa, że właśnie konsekwentna gra zespołowa i podejmowanie najprostszych decyzji były jednymi z kluczowych elementów, dzięki którym Feyenoord prezentował się ostatnio na dobrym poziomie. Swoimi spostrzeżeniami podzielił się na łamach dziennika Algemeen Dagblad.
– Spodziewałem się, że w PSV będzie więcej rozczarowania po remisie 1:1 z Feyenoordem. Peter Bosz powiedział, że jego drużyna nadal liczy się w walce o mistrzostwo, ale to przecież oczywiste. Po porażce z ADO powinni byli pokonać Feyenoord na własnym stadionie. Gdyby przed przerwą choć trochę lepiej wykorzystali swoje okazje, tak właśnie by się stało. PSV grało agresywniej, stwarzało więcej sytuacji i kontrolowało przebieg spotkania. Właściwie wyrównujący gol Anisa Hadj Moussy był pierwszym momentem, w którym Feyenoord pokazał coś w ofensywie – ocenił były zawodnik.
Zdaniem 'De Kromme' po zdobyciu bramki wyrównującej sytuacja na boisku uległa wyraźnej zmianie. Stadionowi mogli nawet pokusić się o zwycięstwo, gdyby lepiej wykorzystali otwierającą się przestrzeń.
– Gdyby Feyenoord zachował się nieco mądrzej, mógłby nawet wygrać, ponieważ PSV naprawdę mocno się odkryło. Feyenoord rozegrał kilka bardzo dobrych spotkań. Porażka z Realem Betis w środku tygodnia może się zdarzyć, bo to naprawdę ciekawy zespół, który gra na stadionie wypełnionym kibicami tworzącymi niesamowitą atmosferę. Jednak podczas meczu z PSV, na który zostałem zaproszony przez ten klub, zauważyłem coś, co może stać się zagrożeniem. Niektórzy zawodnicy zaczynają zachowywać się inaczej niż wcześniej – stwierdził.
Van Hanegem krytykuje Zechiëla i Vanhoutte
Szczególnie zaniepokoiło go zachowanie Gjivaia Zechiëla, który w jego ocenie niepotrzebnie próbował przejmować piłkę od Charlesa Vanhoutte. Van Hanegem nie rozumie, dlaczego pomocnicy odchodzą od prostych rozwiązań, które wcześniej dobrze funkcjonowały.
– Dlaczego Gjivai Zechiël nagle odbiera piłkę Charlesowi Vanhoutte'owi? Co to za dziwactwa? To wygląda tak, jakby mówił: „Daj mi ją, a ja zrobię z nią coś efektownego, czego ty nie potrafisz”. Sam Vanhoutte również zbyt często decyduje się na drybling i próbuje mijać rywali. Feyenoord stał się dobrym zespołem, kiedy wszyscy ciężko pracowali, dużo biegali i wybierali proste rozwiązania. Jeśli teraz zawodnicy zaczną uważać, że są lepsi, niż rzeczywiście są, może to być niebezpieczne – ostrzegł były piłkarz.
Krytyka również pod adresem Valente, Ferriego i Hadj Moussy
Van Hanegem zwrócił uwagę także na indywidualną postawę kilku zawodników Feyenoordu podczas spotkania w Eindhoven. Jego zdaniem nie wszyscy piłkarze, od których oczekuje się najwięcej, zaprezentowali odpowiedni poziom.
– Luciano Valente pracuje niezwykle ciężko, ale zawodnik o takich umiejętnościach nie może tak często tracić piłki w meczu tego kalibru. Nacho Ferri również nie potrafił utrzymać się przy piłce, a swojej szybkości wykorzystał w niewielkim stopniu lub wcale – ocenił.
Osobną uwagę poświęcił Anisowi Hadj Moussie, którego występy wciąż trudno mu jednoznacznie ocenić. – W przypadku Hadj Moussy to prawdziwa zagadka. Czasami traci wszystkie piłki, a chwilę później potrafi minąć każdego rywala – podsumował Van Hanegem.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)