Van Hanegem: To naprawdę świetne okazje, żeby sprawdzić, jak dobry jesteś w tym momencie
19.10.2026 09:52; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlWillem van Hanegem dostrzega przed Feyenoordem znakomitą okazję do walki o mistrzostwo Holandii. Były piłkarz klubu z Rotterdamu zwraca uwagę na problemy PSV, ale jednocześnie przestrzega, że ostatnie zwycięstwo nad Telstarem nie daje powodów do samozadowolenia. Jego zdaniem nadchodzące spotkania z Realem Betis i PSV będą ważnym sprawdzianem aktualnych możliwości zespołu.
PSV ponownie straciło punkty, a zapewnienia trenera Petera Bosza o braku powodów do niepokoju nie przekonują Van Hanegema. Były reprezentant Holandii skrytykował szkoleniowca za jego podejście do sytuacji drużyny z Eindhoven.
– Peter Bosz mógł już wcześniej stanąć przed wejściem do tunelu, żeby po ostatnim gwizdku od razu wejść do środka. Pewnie pomyślał tam, że przed kamerami powie, iż wcale się nie martwi. To oczywiście bzdura – stwierdził Van Hanegem na łamach dziennika „Algemeen Dagblad”.
Jego zdaniem sytuacja PSV staje się coraz poważniejsza. Niedzielne spotkanie z Feyenoordem w Eindhoven może nieco poprawić położenie gospodarzy, ale równie dobrze jeszcze bardziej uwypuklić ich problemy.
– PSV ma już naprawdę poważny problem. Niedzielny mecz z Feyenoordem w Eindhoven może trochę złagodzić sytuację, ale może też ją pogorszyć. Odejścia Joey'a Veermana i Ismaila Saibariego nie zostały odpowiednio zrekompensowane. Znajdą się ludzie, którzy będą teraz tłumaczyć sytuację nieobecnością Alassane'a Pléi. Albo Paula Wannera. Albo kogokolwiek innego – powiedział były zawodnik Feyenoordu.
Feyenoord musi wykorzystać swoją szansę
Problemy rywala mogą otworzyć przed rotterdamskim klubem znakomitą perspektywę w walce o tytuł. Van Hanegem uważa, że dotychczasowe występy Feyenoordu pokazały, iż drużyna ma argumenty, by liczyć się w wyścigu o mistrzostwo. Jednocześnie niepokoi go postawa zespołu w spotkaniu z Telstarem, w którym rywale aż trzykrotnie wracali do gry.
– Tymczasem przed Feyenoordem otwiera się złota szansa. Występ taki jak przeciwko Telstarowi wysyła jednak konkurentom niewłaściwy sygnał. Kto oglądał Feyenoord w meczach z NEC, PEC Zwolle, FC Utrecht, AZ i Como, ten wie, że drużyna ma szansę na mistrzostwo. Ale jeśli pozwalasz Telstarowi trzykrotnie wracać do meczu, pokazujesz również swoją podatność na błędy. Wyjazdowe spotkania z Realem Betis i PSV to naprawdę świetne okazje, żeby sprawdzić, jak dobry jesteś w tym momencie – ocenił.
Van Hanegem krytykuje podejście do zespołowej jedności
Były piłkarz odniósł się również do często podkreślanej wewnątrz Feyenoordu atmosfery rodzinnej. Nie uważa, by ciągłe akcentowanie wzajemnych relacji było szczególnie istotne w profesjonalnym futbolu. Jego zdaniem znacznie ważniejsze są koncentracja, wymagania stawiane sobie nawzajem i odpowiednia intensywność pracy.
– W Feyenoordzie ciągle mówiło się o tym, że są jedną wielką rodziną. Dla mnie to zawsze było raczej coś dla przedszkolaków: „popatrzcie, jak bardzo do siebie pasujemy”. W futbolu na najwyższym poziomie cały czas musi być odpowiednia ostrość. Naprawdę nie trzeba bez przerwy chodzić razem na kolacje i robić podobnych rzeczy – stwierdził.
Van Hanegem oczekuje, że zawodnicy będą również potrafili zwracać sobie uwagę na boisku. Jako przykład wskazał Anisa Hadja Moussę, który po dobrym występie przeciwko Como miał jego zdaniem zbyt indywidualnie podchodzić do gry w spotkaniu z Telstarem.
– Jeśli Anis Hadj Moussa po dobrym występie przeciwko Como wychodzi na boisko w Velsen i myśli, że nie musi już podawać piłki, powinien odczuć konsekwencje takiego zachowania – podkreślił.
Krytycznie ocenił również zachowanie Gjivaia Zechiëla. Choć pomocnik sam zwracał uwagę na pewne kwestie, zdaniem Van Hanegema także popełniał błędy. Jako przykład podał sytuację, w której Zechiël nie chciał biec za swoim rywalem, a następnie go sfaulował, za co otrzymał żółtą kartkę.
Pochwały dla Reada, zastrzeżenia do bramkarza
Wśród zawodników Feyenoordu Van Hanegem wyróżnił natomiast Givairo Reada. Młody piłkarz ponownie zrobił na nim dobre wrażenie, choć były zawodnik zwrócił uwagę na jego problemy w grze głową. Było to szczególnie widoczne przy czwartym golu Telstaru, który ustalił wynik spotkania na 3:4.
– Tylko Givairo Read znów spisał się bardzo dobrze. Ten chłopak naprawdę pokazuje, na co go stać. Gra głową wciąż bywa jednak jego słabszą stroną, co dobrze było widać przy bramce na 3:4 dla Telstaru. W takich sytuacjach zawodnik czasami potrzebuje pomocy bramkarza. Ale, jak już wcześniej mówiłem, moim zdaniem obecny bramkarz nie jest wystarczająco dobry – zakończył Van Hanegem.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)