Dévy Rigaux i Robert Eenhoorn po raz pierwszy wystąpili wspólnie przed mediami jako nowi dyrektorzy Feyenoordu. Jednym z najczęściej poruszanych tematów podczas poniedziałkowej konferencji prasowej była przyszłość Robina van Persiego i pytanie, czy pozostanie on trenerem pierwszego zespołu także pod rządami nowego kierownictwa klubu. Na ten moment jednoznacznej odpowiedzi jednak nie ma.
Rigaux zdradził, że na początku tygodnia odbył swoje pierwsze spotkanie z Van Persiem. – Było to nasze pierwsze spotkanie zapoznawcze. W takich rozmowach najważniejsze jest poznanie drugiej osoby, przede wszystkim jako człowieka. Oczywiście krótko rozmawialiśmy również o Feyenoordzie, ale nie mieliśmy jeszcze okazji szczegółowo omówić minionego sezonu. Podczas pierwszej rozmowy jest wiele innych kwestii, które trzeba poruszyć. To było bardzo przyjemne spotkanie – powiedział nowy dyrektor techniczny.
Na razie nie zapadły żadne decyzje dotyczące dalszej współpracy z Van Persiem. – Robert oficjalnie rozpocznie pracę dopiero w lipcu, a ja jestem tutaj od dziś. Chcemy poświęcić czas na dokładne przeanalizowanie wszystkiego, co wydarzyło się w klubie. Dopiero gdy będziemy mieli pełny i jasny obraz sytuacji, zaczniemy podejmować konkretne decyzje. Naszym zadaniem jest najpierw uporządkować wszystkie informacje i lepiej zrozumieć sytuację, zanim przejdziemy do kolejnych kroków.
Rigaux podkreślił również, że podejmowanie stanowczych decyzji już w pierwszych dniach pracy byłoby nierozsądne. – Gdybyśmy przyszli tutaj i twierdzili, że doskonale wiemy, co działo się w klubie przez ostatnie dwanaście miesięcy, nie byłoby to logiczne. Potrzebujemy czasu, aby porozmawiać z ludźmi. Spotkaliśmy się już z kilkoma osobami, ale wciąż nie ze wszystkimi. Uważam, że naturalne jest przeprowadzenie rzetelnej analizy. W przeciwnym razie można bardzo szybko podjąć decyzję, nie mając pełnego obrazu tego, co naprawdę dzieje się w organizacji.
Nowy dyrektor techniczny zdaje sobie jednocześnie sprawę, że przygotowania do kolejnego sezonu zbliżają się wielkimi krokami. – Rozumiem, że wszyscy chcieliby jak najszybciej poznać odpowiedzi, ale nie wyznaczyliśmy sobie konkretnego terminu. Każdego dnia pracujemy nad tym, aby jak najlepiej zrozumieć, co wydarzyło się w klubie i w jakim kierunku Feyenoord powinien zmierzać. Gdy będziemy mieli co do tego pełną jasność, podejmiemy odpowiednie działania.
Komentarze (0)