Feyenoord intensywnie pracuje nad kształtem kadry na nadchodzący sezon. Coraz więcej wskazuje na to, że pod kierownictwem Dévy’ego Rigaux klub mocno stawia na zawodników wytypowanych przez pion skautingu. Zdaniem Martijna Krabbendama ruchów kadrowych należy spodziewać się na kilku pozycjach, a najbliższe tygodnie mogą przynieść w Rotterdamie wiele zmian.
– Vanhoutte był w Unionie zawodnikiem, który miał ogromny wpływ na funkcjonowanie zespołu – powiedział Krabbendam w rozmowie z Voetbal International, odnosząc się do planowanego transferu Charlesa Vanhoutte’a. – Feyenoord uważa, że to piłkarz, który wniesie do drużyny więcej siły fizycznej. Spodziewam się, że Hwang odejdzie, być może nawet do klubu prowadzonego przez Dennisa te Kloese. Słychać też głosy, że klub rozważa rozstanie z Moderem. Rigaux ma przed sobą naprawdę sporo pracy.
W podcaście „Dick Voormekaar” dziennikarz zajmujący się Feyenoordem przyznał również, że spodziewa się zmian w linii defensywnej. – Docierają do mnie informacje, że Watanabe rozgląda się za nowym wyzwaniem. Ma już 29 lat i jeśli chce jeszcze wykonać kolejny krok w karierze, to właśnie teraz jest na to odpowiedni moment. Feyenoord musi patrzeć w przyszłość także na tej pozycji. Myślę również, że czas Traunera w klubie dobiega końca. Zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie.
Krabbendam odniósł się także do zainteresowania Feyenoordu hiszpańskim obrońcą Miką Marmolem. – Klub próbował sprowadzić go już w ubiegłym roku, ale wtedy sprawa była bardzo skomplikowana ze względu na kwestie praw związanych z jego przeszłością w akademii Barcelony. To bardzo utalentowany stoper, świetnie radzący sobie z wyprowadzaniem piłki. Feyenoord może zaoferować mu grę w Lidze Mistrzów, a jeśli uda się go pozyskać, będzie to naprawdę bardzo dobry ruch. Jeśli Rigaux doprowadzi ten transfer do końca, klub zyska wartościowego zawodnika.
Skauting ponownie odgrywa kluczową rolę
Wszystko wskazuje na to, że kolejnym piłkarzem, który może trafić na De Kuip, jest Nacho Ferri. Nadal jednak nie jest przesądzone, czy od razu miałby zostać podstawowym napastnikiem zespołu.
– Ueda bierze udział w mistrzostwach świata świata i jeśli nagle strzeli dwa gole, może równie dobrze zostać sprzedany. Ferri to bardzo interesujący zawodnik. Wygrywa aż 64 procent pojedynków powietrznych, co jest wynikiem wręcz wyjątkowym jak na ligę belgijską. Często fauluje, ale też regularnie wymusza przewinienia na rywalach. To wysoki napastnik, który nieustannie pracuje na boisku.
Dziennikarz zwrócił również uwagę na imponujące statystyki ofensywne Hiszpana.
– Jego wskaźniki Expected Goals są niemal niespotykane. To dość nietypowy piłkarz, może nie należy do najbardziej efektownych napastników, ale jest bardzo skuteczny. Oczywiście wciąż musi się jeszcze wiele nauczyć, jednak w dłuższej perspektywie może okazać się dla Feyenoordu niezwykle interesującym zawodnikiem. Zarówno Ferri, jak i Vanhoutte to piłkarze, przy których od razu widać wpływ działu skautingu. To nie są transfery w stylu St. Juste’a czy Deijla.
Patrząc na nazwiska, którymi obecnie interesuje się Feyenoord, można odnieść wrażenie, że pion skautingu pod wodzą Dévy’ego Rigaux pracuje na najwyższych obrotach. – Rozumiem też, że dział skautingu jest bardzo zadowolony z tego, że Rigaux pracuje w Feyenoordzie. W klubie znów wszystko odbywa się w sposób uporządkowany, a procesy są dobrze przemyślane. Widać to również po profilach zawodników, którymi obecnie się interesują – podsumował Krabbendam.
Komentarze (0)