Tsuyoshi Watanabe nie ukrywa rozczarowania po zwolnieniu Robina van Persiego. Japoński obrońca w minionym sezonie dobrze współpracował z trenerem i przyznaje, że w szatni nikt nie spodziewał się takiego rozwoju wydarzeń.
– To bardzo przykra sytuacja. Trener darzył mnie i Ayase dużym zaufaniem – powiedział Watanabe w rozmowie z Gekisaka, cytowany przez Voetbal International. Jak podkreślił reprezentant Japonii, poza zawodnikami przygotowującymi się do mistrzostw świata większość piłkarzy korzysta obecnie z urlopów i po niedzielnych wiadomościach nie było jeszcze szerszej reakcji ze strony drużyny.
– Przeżyliśmy razem zarówno dobre, jak i trudniejsze momenty. Ostatecznie zakończyliśmy jednak sezon na drugim miejscu i wywalczyliśmy bezpośredni awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów – zaznaczył.
Watanabe przyznał, że wszyscy zdawali sobie sprawę z konieczności poprawy wyników w nadchodzącym sezonie, jednak nic nie wskazywało na to, że klub zdecyduje się rozstać ze szkoleniowcem.
– Rozmawialiśmy już o tym, że w kolejnym sezonie musimy jako zespół prezentować się lepiej, a tymczasem trener odszedł. Nie znam dokładnych powodów, którymi kierowały się władze klubu, ale żałuję tej decyzji – dodał obrońca.
Mistrzostwa świata z reprezentacją Japonii
Już w najbliższą niedzielę Watanabe rozpocznie wraz z reprezentacją Japonii rywalizację na mistrzostwach świata. Pierwszym przeciwnikiem będzie Holandia. – Pierwszy mecz na takim turnieju zawsze ma ogromne znaczenie. Znamy atuty Holendrów – dysponują wysokimi i silnymi fizycznie zawodnikami. Ja również potrafię jednak dobrze wykorzystywać swoje warunki. Kluczowe będzie zachowanie odpowiedniej organizacji gry i kompaktowego ustawienia. Jeśli nie osiągniemy w niedzielę korzystnego wyniku, dwa kolejne spotkania od razu nabiorą jeszcze większego znaczenia – podsumował Watanabe.
Komentarze (0)