PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

25.10

14:30

Real Betis

Liga Mistrzów
La Cartuja

Śro

21.10

21:00

1:0

Wellenreuther: Takich meczów nie gra się co tydzień

19.09.2023 11:55; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Timon Wellenreuther jest jednym z niewielu zawodników w składzie Feyenoordu z doświadczeniem w Lidze Mistrzów. 27-letni bramkarz stał między słupkami w meczu Schalke 04 z Realem Madryt, gdzie w ataku był m.in Cristiano Ronaldo. Wygrali 3-4 na Santiago Bernabéu, ale przegrali mecz u siebie 0-2 i odpadli w 1/8 finału. 

- Nadal jestem najmłodszym niemieckim bramkarzem, który zagrał w Lidze Mistrzów. Miałem 19 lat. Wydaje mi się, że to odległa przeszłość, ale wciąż wszystko pamiętam - mówi w rozmowie z Voetbal International. Wellenreuther otrzymał szansę, ponieważ pierwszy i drugi bramkarz Schalke 04 byli kontuzjowani.

- Masz tylko dziewiętnaście lat, ciężko pracowałeś przez cały czas w akademii, aby wejść na ten poziom, a potem mierzysz się z takimi facetami jak Cristiano Ronaldo i Iker Casillas. Wow, pomyślałem. Takich meczów nie gra się co tydzień. Skończyło się na dwóch występach, ale zawsze miałem nadzieję, że jeszcze zagram w Lidze Mistrzów. 

- Z Anderlechtem też raz byliśmy blisko w eliminacjach, ale teraz dostaję szansę w turnieju głównym, po ośmiu latach. Nie ma już tego zdenerwowania, które pojawiało się wtedy. Jestem co najwyżej spięty i przede wszystkim wdzięczny, że znów mogę tego doświadczyć. 

Swego czasu Wellenreuther był nazywany Der neue Manuel Neuer. - Wcale nie byłem wielkim talentem, za jakiego ludzie mnie uważali. Byłem jednak młodym bramkarzem, który dzięki ciężkim treningom w końcu stał się tym dużym talentem. 

- To głównie inni nazywali mnie nowym Neuerem, ja sam zawsze twardo stąpałem po ziemi. Moja kariera rzeczywiście miała niezwykły przebieg, doświadczyłem wielu wzlotów i upadków. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że to czyni cię silniejszym psychicznie, ale w samych momentach jest to bardzo trudne i irytujące, jeśli nie jesteś pierwszym bramkarzem. Trenujesz bardzo ciężko każdego dnia wiedząc, że nie zagrasz w weekend.

Wellenreuther jest na razie pierwszym bramkarzem Feyenoordu. Kiedy Bijlow wróci do składu, Niemiec będzie musiał wrócić na ławkę. - Nie chcę o tym myśleć, bo to nie moja decyzja. Robię to, co robiłem w zeszłym roku, mecz po meczu, tydzień po tygodniu i za każdym razem daję z siebie wszystko, aby grać jak najlepiej. To, że mogę to robić w Lidze Mistrzów jest, jak to nazywamy w Niemczech, wisienką na torcie mojej kariery. 

Komentarze (0)

Wyniki 10. kolejka

Gospodarz

Gość

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Telstar

FC Utrecht

? - ?

PEC Zwolle

Willem II Tilburg

? - ?

SC Cambuur

ADO Den Haag

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

FC Groningen

PSV Eindhoven

? - ?

Feyenoord Rotterdam

Sparta Rotterdam

? - ?

Ajax Amsterdam

AZ Alkmaar

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

18-25 października

Wygrana 4:3, ale powodów do dumy niewiele

Video

Telstar 3-4 Feyenoord

Siedem goli i defensywny chaos – Feyenoord ledwo pokonał Telstar

Live chat

Gość

taa

DamianM

na nasze to taka LM nie?

Gość

Palmeiras w finale libertadores.

DamianM

Steijn pobił się z Moussa

Gość

"To są momenty, w których rozstrzygają się takie mecze." - co on pierdzieli jak cały mecz grali na pół gwizdka. Ani razu nie widziałem żeby poszło 6-7 graczy do ataku - zawsze 3-4 i to zawsze było za mało. Valente dodatkowo mega słaby mecz - bardzo bierny, nieobecny - dziura w pomocy była ogromna - zwłąszcza bez piłki tam nie bronili praktycznie wcale.
"Jednocześnie włożyliśmy w ten mecz mnóstwo energii, ale niestety to nie wystarczyło." - kurfa nie było dosłownie żadnego skoku pressingowego - tylko truchtanie cały mecz.

DamianM

No to już podchody pod transfer zima

DamianM

Podobno jakaś afera jest ze Steijnem. Że siada mu na głowę i się pokłócił z zespołem

DamianM

Akurat Ernst odpowiedział, ta jedna interwencja to to co chcemy widzieć, znakomicie się ustawił

Gość

Do bramkarza jedynie się dziś nie mogę przyczepić - powiem więcej, zagrał dobry mecz. Ale to tyle pochwał.

Gość

Gdyby betis zajebiścia jakoś zagrał to bym to przyjął że przegraliśmy z lepszą drużyną - ale my nawet nie próbowaliśmy grać - z 80 minut oddaliśmy pole gry im - wszystko robiliśmy na pół gwizdka - i jak u van persiego pressing zniknął całkowicie - to samo było w barcelonie. Drużyna poddała się przed meczem - nawet te wyjścia do przodu mega asekuracyjne na pół gwizdka. Gra na chodzonego i w truchcie.

Jestem totalnie zawiedziony nie tyle wynikiem co postawą drużyny - tchórzowską postawą.

DamianM

Ja opisze inaczej, mecz nijaki. taki nijaki.

Gość

Przygnębiająca postawa. Bez charakteru i ambicji.

DamianM

Betis nic nie gra takiego ma ma 9 punktów w LM. Patrzcie como i united, united jacy piłkarze za jaki hajs a jaki wpierdziel

Gość

gio jest bardzo podobny do van persiego w pucharach. Widze podobieństwa w uległej biernej grze reaktywnej.

Gość

nie pressujemy, nie kryjemy, nie wychodzimy na pozycje, oddajemy im piłkę za darmo.

Gość

Betis nic nie gra takiego - odaliśmy iim 3pkt bez walki.

DamianM

Ok, Betis w gazie, United pokazało też jaka piłka, a jak drodzy piłkarze tam grają

DamianM

No ja w remis dzisiaj nie wierzę, dlatego nie za bardzo chwaliłem, po wygranych ok, trzeba, ale powazniejsi rywale i wpysk

Gość

My mamy potencjał by grać ale gramy na hamulcu - z kupą w majtach. Po karnym nie oddaliśmy żadnego celnego strzału - bronimy 0-1.

DamianM

Ale te United, bo nie pisaliśmy. Widzieliście z zcomo? Hit

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.