Marzenie Oussamy Targhalline o występie na mistrzostwach świata właśnie legło w gruzach. Pomocnik Feyenoordu musiał pogodzić się z ogromnym rozczarowaniem, ponieważ nie znalazł się w ostatecznej kadrze reprezentacji Maroka, ogłoszonej przez selekcjonera Mohameda Ouahbiego.
Jeszcze kilka dni temu wszystko pozostawało otwarte. Targhalline został powołany do szerokiego składu i udał się na zgrupowanie kadry narodowej, gdzie wraz z innymi zawodnikami walczył o miejsce w samolocie na mundial. Piłkarz Feyenoordu znalazł się w gronie 27 graczy, którzy do samego końca liczyli na pozytywną decyzję sztabu szkoleniowego.
Sam zawodnik nie ukrywał, jak wiele znaczy dla niego możliwość gry na największej piłkarskiej scenie świata. Jeszcze przed ogłoszeniem finalnej listy otwarcie mówił o swoich marzeniach i nadziejach związanych z turniejem. – To mistrzostwa świata. Każdy marzy o tym, żeby tam zagrać – mówił Targhalline w rozmowie z ESPN.
Również w mediach klubowych Feyenoordu pomocnik podkreślał, że z niecierpliwością czeka na ostateczny werdykt selekcjonera. – 26 gramy mecz towarzyski, a później muszę czekać na listę, żeby dowiedzieć się, czy pojadę, czy nie. Teraz liczy się tylko praca.
Choć ostatnie miesiące były dla Targhalline wyjątkowo udane, a jego rozwój w Feyenoordzie był wyraźnie zauważalny, nie przełożyło się to na miejsce w końcowej kadrze Maroka. Pomocnik regularnie zbierał pozytywne recenzje za swoje występy, a zwieńczeniem dobrej formy było zdobycie nagrody dla najlepszego piłkarza kwietnia w klubie z Rotterdamu. Ostatecznie jednak selekcjoner postawił na innych zawodników.

Komentarze (0)