SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Wypowiedzi po meczu: Van Bronckhorst, Valente, Zechiël

09.08.2026 15:47; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ własne / Źródło: FR12.nl

Feyenoord rozpoczął sezon od zwycięstwa nad Spartą Rotterdam, jednak Giovanni van Bronckhorst nie zamierza przechodzić obojętnie obok problemów, które pojawiły się w końcówce spotkania. Jego podopieczni przez długi czas kontrolowali wydarzenia na Het Kasteel, stworzyli kilka znakomitych okazji, ale nie potrafili zamknąć meczu kolejnymi trafieniami. Szczególnie dobrze wyglądał początek drugiej połowy. Zdaniem szkoleniowca właśnie wtedy jego drużyna powinna była rozstrzygnąć losy spotkania.

– Szczególnie pierwsze pięć minut po przerwie. Mieliśmy wtedy okazje, aby dobrą grę przełożyć na wynik, który zakończyłby ten mecz. Nie zrobiliśmy tego i dlatego w końcowej fazie mogliśmy znaleźć się w problemach. Musieliśmy zrobić wszystko, żeby wygrać, i właśnie to zrobiliśmy. Ale jeśli tworzy się tak wiele sytuacji, wynik 0:1 powinien wyglądać zupełnie inaczej – powiedział Van Bronckhorst w rozmowie z ESPN.

Trener Feyenoordu w ostatnich minutach spotkania był bardzo aktywny przy linii bocznej. Doskonale zdawał sobie sprawę z zagrożenia, jakie mogła stworzyć Sparta, szczególnie po zmianach przeprowadzonych przez gospodarzy. – Nie siedzisz wtedy spokojnie, tylko cały czas podpowiadasz. Wiesz, że jeśli Sparta zacznie grać bezpośrednio, a po wejściu zmienników ma dużo szybkości na skrzydłach, do tego dochodzą wczesne dośrodkowania i silny w powietrzu napastnik, musisz być bardzo skoncentrowany. W tej fazie zrobiliśmy wszystko, co było trzeba. Udało nam się wybić wiele piłek. Szczególnie przy ostatniej sytuacji, po której padł nieuznany gol, broniliśmy bardzo dobrze i rywal musiał popełnić faul. Jeśli dajesz Zonneveldowi okazję, wiesz, że robi się niebezpiecznie – tłumaczył szkoleniowiec.

W samej końcówce Sparta doprowadziła do wyrównania, ale sędzia odgwizdał przewinienie Milana Zonnevelda na Jeremiahie St. Juste. – Całkowicie obiektywnie? Widziałem, że sędzia od razu zagwizdał i natychmiast pokazał gest obiema rękami, sugerujący pchnięcie. Nie mogę być jednak obiektywny, bo dzięki temu wygrywamy ten mecz. Dla nas to dobrze, ale nie możemy doprowadzać do sytuacji, w której wszystko rozstrzyga się dopiero w ostatnich minutach.

Jednym z zawodników, który również miał swoje okazje, był Ayase Ueda. Van Bronckhorst zwrócił uwagę, że Japończyk wciąż znajduje się na etapie przygotowań do sezonu. – Ueda właściwie wciąż jest w okresie przygotowawczym. Niektórzy zawodnicy nie mogli zagrać zbyt wielu minut i Ueda jest jednym z nich. Takie sytuacje musimy wykorzystywać. To jeden z elementów, które musimy poprawić. Ogólnie jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, ale w tym tygodniu będziemy ciężko pracować, żeby to poprawić.

Szkoleniowiec Feyenoordu pozytywnie ocenił natomiast współpracę Luciano Valente i Gjivai Zechiëla. Obaj zawodnicy dobrze rozumieli się zarówno podczas treningów, jak i w pierwszym meczu sezonu. – Widzimy to również na treningach, że dobrze się rozumieją. Dzisiaj było tak samo. W dużej mierze właśnie dlatego kontrolowaliśmy spotkanie i tworzyliśmy sytuacje. Liczysz na to, że przełoży się to na więcej bramek, bo były ku temu możliwości. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo. Ono daje pewność siebie, a teraz musimy pracować nad tym, co możemy poprawić.

Valente o nowej roli: „Mogę grać wyżej”

Luciano Valente zaliczył wymarzony początek sezonu w roli stałego kapitana Feyenoordu. Pomocnik zdobył jedyną bramkę spotkania na Het Kasteel, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 1:0. Po końcowym gwizdku nie ukrywał jednak, że sposób, w jaki jego zespół rozegrał ostatnie pół godziny, pozostawił sporo do życzenia.

– Dzisiaj wszystko dobrze się ułożyło. Jednocześnie bardzo utrudniliśmy sobie życie. Przez pierwsze 60 minut prezentowaliśmy poziom, z którego ja, zawodnicy i sztab możemy być zadowoleni. Powinniśmy prowadzić 4:0, a tak się nie stało. Ostatnie pół godziny nie może nam się przytrafiać. Za bardzo się cofnęliśmy i kilka razy mieliśmy naprawdę dużo szczęścia. Skrzydłowy, rzut wolny, sytuacja na granicy – raz było blisko, raz jeszcze bliżej. Nie możemy do tego dopuszczać – przyznał Valente w rozmowie z ESPN.

Zdaniem kapitana problemem była przede wszystkim intensywność oraz sposób zarządzania prowadzeniem. – Chodziło bardziej o intensywność. Za bardzo się cofnęliśmy. Kiedy mamy piłkę z przodu, musimy ją utrzymać, a nie za każdym razem szukać indywidualnych akcji. Trzeba też trochę uspokoić grę. Tego nie robiliśmy i pod tym względem musimy stać się dojrzalsi. Mamy jednak trzy punkty, a to jest świetne i najważniejsze.

Valente ponownie odegrał ważną rolę w środku pola u boku Gjivai Zechiëla. To właśnie jego partner z drugiej linii przygotował zwycięskiego gola, zagrywając piłkę z linii końcowej do nadbiegającego kapitana. – Givi to fantastyczny zawodnik. Bardzo się cieszę, że jest z nami. Dużo pracujemy razem na treningach i wiemy, gdzie chcemy otrzymywać piłkę oraz czego od siebie oczekujemy. Dużo rozmawiamy o grze kombinacyjnej. Przy jego asyście wielu zawodników zagrałoby piłkę przed bramkę, a on odegrał ją do mnie. Właśnie o takich rzeczach dużo rozmawialiśmy. Jest między nami chemia i musimy być dla Feyenoordu zawodnikami, którzy robią różnicę. To przyjdzie.

– W poprzednim sezonie miałem tendencję do schodzenia do piłki i ustawiania się niżej. Dużo pracowałem ze sztabem nad tym, żeby pozostawać na swojej pozycji. Mamy wystarczająco wielu zawodników o dużych umiejętnościach, którzy mogą przyjmować piłkę niżej, dzięki czemu ja mogę ustawiać się wyżej. To pozwala na grę kombinacyjną. Dzisiaj wyglądało to dobrze i widać progres.

Pomocnik zapewnia również, że otrzymanie opaski kapitańskiej nie zmieni jego sposobu gry ani podejścia do obowiązków. – Bardzo jasno powiedziałem, że jestem takim samym kapitanem, jakim byłbym bez opaski. Właśnie za to ją dostałem i tak widzi mnie również sztab. Nie zmienię się teraz tylko dlatego, że mam opaskę. To przywództwo było we mnie także wcześniej – byłem gotowy prowadzić drużynę i walczyć na pierwszej linii. Być może teraz nakładam na siebie większą presję, ale dzięki temu staję się lepszym zawodnikiem. Kiedy coś pójdzie źle, łatwo powiedzieć, że wywieram na siebie zbyt dużą presję, ale właśnie taki chcę być.

Valente chce także częściej wpisywać się na listę strzelców. – Bardzo dużo nad tym pracuję. Już teraz mam połowę tego, co zdobyłem w poprzednim sezonie. Miło, że teraz przynosi to efekty i daje mi dodatkowy impuls. Jednocześnie przywództwo oznacza, że trzeba mieć większy wpływ na mecze. Dzisiejsze spotkanie było tego dobrym przykładem.

Szczególnym momentem było dla niego oficjalne przekazanie opaski. – Kiedy ją dostałem, miałem gęsią skórkę. Samo przejście do Feyenoordu było czymś wyjątkowym, a teraz zostałem kapitanem. To marzenie. Nigdy wcześniej o tym nie myślałem. Kiedy klub chce, żebyś został kapitanem i musisz się nad tym zastanowić, jest to naprawdę wyjątkowe. Nie zawahałem się ani przez chwilę, bo opaska nie sprawia, że jestem inną osobą.

Valente dostrzega również wyraźny progres w porównaniu z poprzednim sezonem. Jego zdaniem szczególnie dobrze wyglądała praca nad grą pozycyjną podczas przygotowań. – Myślę, że podczas okresu przygotowawczego zrobiliśmy ogromne postępy w grze pozycyjnej. Mieliśmy dobre przygotowania i pokazaliśmy określony poziom. Przez pierwsze 60 minut dzisiaj to kontynuowaliśmy, ale musimy nagradzać się za dobrą grę. Ostatecznie zrobiło się nerwowo. Musimy się poprawić, żeby w przyszłości wykorzystywać takie okazje.

Zechiël dostrzega powrót do dawnych zasad: „Z czasów Arne”

Gjivai Zechiël również zwrócił uwagę na różnicę między pierwszą godziną spotkania a jego końcówką. Feyenoord dobrze rozpoczął ligową kampanię, jednak w ostatnich 30 minutach pozwolił Sparcie wrócić do gry. – Sami sobie to zafundowaliśmy. Przez pierwsze 60 minut naprawdę graliśmy dobrze. Mieliśmy wiele świetnych okazji, w tym jedną ja. To pozytyw, ale kolejnym krokiem musi być wykorzystywanie tych sytuacji.

Zechiël dobrze ocenia również współpracę z Valente. Po dwóch okresach wypożyczeń pomocnik znalazł się teraz obok nowego kapitana. – To bardzo dobry zawodnik. Dobrze się dogadujemy. Wiedziałem to właściwie już wcześniej, ponieważ graliśmy razem w reprezentacji Holandii U-21. W pierwszych 60 minutach każdy dobrze radził sobie z piłką. Było dużo ruchu i głębi w naszej grze. Musimy jednak sami siebie nagradzać.

W końcowej fazie spotkania Feyenoord miał coraz większe problemy z utrzymaniem kontroli. Zechiël przyznał, że zespół będzie musiał dokładnie przeanalizować, co doprowadziło do takiej sytuacji. – Będziemy musieli przeanalizować, co się wydarzyło. Musisz być zabójczo skuteczny. Wynik 1:0 zawsze jest niebezpieczny, szczególnie przy długich piłkach, niezależnie od tego, gdzie grasz. Przy wejściu Zonnevelda było to groźne. Sami doprowadziliśmy do takiej sytuacji.

Sparta w ostatniej minucie zdobyła bramkę, ale sędzia jej nie uznał, dopatrując się przewinienia Zonnevelda na St. Juste. Zechiël nie był jednak w stanie jednoznacznie ocenić tej decyzji. – Nie widziałem tego dobrze. Patrzyłem na piłkę. Muszę zobaczyć tę sytuację jeszcze raz, ale nie wiem, czy słusznie ją anulowano. Mamy trzy punkty i to jest najważniejsze.

Pomocnik został również zapytany o niedoszły transfer. W tej kwestii zachował pełny spokój i podkreślił, że jego uwaga pozostaje skupiona na grze. – Dopóki jestem na boisku, czerpię z tego radość. To, co dzieje się poza nim, zostawiam moim agentom. Naprawdę staram się skupiać na tym jak najmniej i robić swoje. Otrzymałem od Boga pewien talent i zawsze staram się go pokazywać.

Sinclair Bisschop z ESPN dopytał następnie o sytuację w Feyenoordzie. Zechiël podkreślił, że jest zadowolony zarówno ze swojej sytuacji, jak i z tego, jak funkcjonuje drużyna. – Jestem wdzięczny i szczęśliwy, że jestem na boisku i że wszystko idzie dobrze. Resztę zostawiam moim agentom i cieszę się, że tutaj jestem. Widzę wiele rzeczy znanych mi z czasów Arne, kiedy zaczynałem przebijać się do pierwszego zespołu. Rozwinąłem się jako zawodnik i mogę to teraz wykorzystać. Naprawdę muszę zacząć strzelać gole, ale na to przyjdzie czas.

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

Gość

A Jaga teraz wyjazd z Sunderlandem i potem u siebie z Crystal Palace. Także też w uj ciężko im będzie

Gość

Lech grał teraz z liderem tabeli, czeka ich wyjazd z 4 zespołem (też niepokonanym) Union St. Gilloise, potem u siebie z 3 w tabeli Ferencvarosem (same wygrane jak Benfica) XDDD

Gość

Tylko 3-1 pyry - oczywiście nie ustrzegli się kompromitacji przy 1 golu.

Gość

Norwegowie robią 4 punkty na samej Lidze Mistrzów XD my zero w Lidze Europy

DamianM

Lincoln co wygrał

Gość

twente pafos 0-1

Gość

az 0-2 juve

Gość

duńczyk mówił że jadą wygrać do lizbony :D trzymam go za słowo.

Gość

czy to niespodzianka? :D nie sądze.

DamianM

Już gol Benfica

Gość

1 gol niezły cyrk.

DamianM

Milan co dał do pieca

Gość

midtjy-ajax 1-6 O_O

Gość

Milan 3 porażki na 4 mecze.

Gość

Lincoln prowadzi z Hajdukiem

Mistrz Andorry remisuje w Belgradzie XD

Gość

lincoln-hajduk 1-0 w 89 :D nie tylko lech tam przegra.

Gość

levski-jaga 1-0 weryfikacja dziadów.

Gość

Topmoller nie dał lens - ligi mistrzów - lige mistrzów dał im pierre sage i odszedł po tamtym sezonie do crystal palace - zastąpiłk go ten topmoller - lens jako ze skończyło na 2 miejscu to miało LM gwarant bez kwalifikacji.

DamianM

Lens od 20 godzin nic nie dodało :D

Gość

Nieee, Lens zwolniło teraz Niemca niedawno
Topmuller czy coś takiego, on dał Lens LM

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.