W przyszłym tygodniu selekcjoner reprezentacji Holandii, Ronald Koeman, ogłosi kadrę na mistrzostwa świata. Z grona zawodników Feyenoordu realne szanse na powołanie ma jedynie Luciano Valente. Pomocnik zadebiutował w seniorskiej reprezentacji pod koniec listopada, a pod koniec marca ponownie otrzymał powołanie, choć na boisku spędził wówczas zaledwie trzynaście minut.
– Valente pokazał, że potrafi wejść na bardzo wysoki poziom. Powołanie byłoby nagrodą za dobry sezon i bardzo bym mu tego życzył. Zawsze wybrałbym Valente zamiast Keesa Smita, ale to już moja osobista preferencja – dodał Kramer.
Dziennikarz AD, Mikos Gouka, zastanawia się jednak, czy nazwisko pomocnika rzeczywiście znajdzie się na liście powołanych.
– To będzie bardzo trudne. Pod koniec sezonu było widać po nim zmęczenie. Marcowe zgrupowanie reprezentacji Holandii też nie było wielkim sukcesem. Konkurencja jest ogromna. Jeśli naprawdę będzie liczyło się tylko najwyższe kryterium sportowe, myślę, że zostanie skreślony z listy – ocenił Gouka.
Komentator NOS, Jeroen Grueter, nadal uważa Valente za poważnego kandydata do wyjazdu na mundial.
– Valente musi być brany pod uwagę ze względu na fantastyczną pierwszą część sezonu, kiedy był wręcz sensacyjny. Później nastąpił wyraźny spadek formy. Muszę jednak przyznać, że w ostatnich tygodniach znów wyglądał lepiej, choć nadal nie prezentuje poziomu, który oglądaliśmy w pierwszych miesiącach sezonu – stwierdził Grueter.
Komentarze (0)