Heracles Almelo

Eredivisie
De Kuip

Nie

25.01

16:45

Sturm Graz

Liga Europy
De Kuip

Czw

22.01

18:45

3:0

Zmarł Christian Gyan (43)

29.12.2021 19:35; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: Feyenoord.nl

Feyenoord z wielkim smutkiem dowiedział się o śmierci Christiana Gyana. Były obrońca klubu od pewnego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi i zmarł w środę w wieku 43 lat.

Christian Gyan był związany kontraktem na De Kuip przez dziesięć lat i przez ten czas rozkochał w sobie kibiców. Mały Ghańczyk odnosił nie tylko ogromne sukcesy, zdobywając tytuł krajowy (1999), Puchar UEFA (2002) i Superpuchar kraju, ale także wyrósł również na kultowego bohatera i wielkiego ulubieńca tłumu.

Gyan do Holandii trafił w wieku 17 lat. Było to w 1996 roku i wraz z kolegą Patrickiem Alloteyem, który zmarł w 2007 roku, mając zaledwie 28 lat. Gyan najpierw trafił na wypożyczenie do Excelsioru, a następnie rozpoczął swoją przygodę z Feyenoordem w sezonie 1997-1998 pod wodzą ówczesnego trenera Leo Beenhakkera.

Największym osiągnięciem Gyana w Feyenoordzie było zdobycie Pucharu UEFA w 2002 roku. Mały obrońca miał miejsce w finale przeciwko Borussii Dortmund i był nieustraszony w pogoni za dużo wyższym Janem Kollerem. Udało mu się nawet wygrać kilka pojedynków główkowych.

Innym obrazem nierozerwalnie związanym z finałem Pucharu UEFA jest modlący się Gyan, na kilka minut przed rozpoczęciem meczu. Pobożny Ghańczyk, który pod meczowym trykotem nosił koszulkę z tekstami o Bogu, stał na boisku z szeroko rozłożonymi ramionami i zamkniętymi oczami, beznamiętnie wzywając pomocy z góry.

Christian Gyan olé olé" - tak często wykrzykiwano z trybun na De Kuip, czasem przez długie minuty i prawie zawsze. Niesamowicie szybko rozkochał w sobie kibiców. - Może to dlatego, że jestem zawodnikiem, który zawsze ciężko pracuje. Kibice to uwielbiają. 

Fakt, że Gyan zyskał status bohatera i nie został zapomniany w Rotterdamie nawet po zakończeniu kariery zawodniczej, stał się jasny po tym, jak Michel van Egmond w swojej książce "King" o Gyanie ujawnił, że ich ulubieniec ma przeróżne kłopoty. Wielu kibiców Feyenoordu zdecydowało się wtedy na zorganizowanie zbiórki pieniędzy. Sam Feyenoord również wsparł inicjatywę, przekazując swoją część wpływów ze sprzedaży książki na rzecz Gyana.

Ghańczyk, który po okresie pracy jako piłkarz trafił również do pracy w porcie w Rotterdamie, otrzymał czek na 35 500 euro przed domowym meczem Feyenoordu z NAC Breda we wrześniu 2017 roku. Z boiska widział również, jak z trybun po północnej stronie odsłonięto wielki transparent, na którym widniało jego zdjęcie oraz rzucający się w oczy tekst "Raz Feijenoorder, zawsze Feijenoorder".

Śmierć Gyana jest również ogromnym szokiem dla kibiców, o czym świadczą liczne komentarze w mediach społecznościowych, jakie pojawiły się po dzisiejszej smutnej wiadomości. Feyenoord stracił byłego zawodnika o prawdziwym sercu Feyenoordu, ulubieńca Het Legioen, a przede wszystkim fantastycznego człowieka.

Nigdy nie będziesz szedł sam, Mały, Wielki człowieku! 

TUTAJ można zostawić swoje kondolencje. 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Feyenoord Rotterdam (@feyenoord)

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Feyenoord Rotterdam (@feyenoord)

Komentarze (0)

Wyniki 20. kolejka

Gospodarz

Gość

Ajax Amsterdam

2 - 0

FC Volendam

NEC Nijmegen

2 - 1

PEC Zwolle

PSV Eindhoven

2 - 2

NAC Breda

FC Twente

0 - 0

Excelsior Rotterdam

SC Telstar

? - ?

AZ Alkmaar

FC Groningen

? - ?

Fortuna Sittard

FC Utrecht

? - ?

Sparta Rotterdam

Feyenoord Rotterdam

? - ?

Heracles Almelo

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Heerenveen

Zdjęcie Tygodnia

18-25 stycznia

Derby Rotterdamu miały być momentem przełamania, a stały się symbolem sportowej zapaści.

Video

Feyenoord 3-4 Sparta Rotterdam

Feyenoord raz po raz przegrywa. Teraz na De Kuip triumfowała Sparta Rotterdam.

Live chat

DamianM

Vanna Ly był top haha

Gość

Masz miśka jako wzór prezesa - to musisz się dostosować :-D

Gość

Kierowanie wisłą zobowiązuje :D Widać środowisko tam zmienia ludzi :D

DamianM

oczywiście potem usuwa, udostępnia zbiórkę charytatywną, zwala na chorobę i do zapomnienia. Obrzydliwy typ.

DamianM

to jest chory człowiek uzależniony od alko, wszystko pousuwał już na drugi dzień.

Gość

Ten Królewski to jest przypał wszechczasów:
W mediach społecznościowych zaczął atakować jakiegoś gościa z władz Rakowa, i w końcu napisał:
"Ja teraz siedzę w Davos, w Szwajcarii, i piję drinka w siedzibie firmy, która Cię zatrudnia, także mi tu teraz nie pyskuj..." - coś w ten deseń. Chory typ XDDD

Gość

No ale podanie z głębi pola do asystującego też jest ważne i to więcej waży niż podanie do tyłu i do boku jak piotruś zieliński. U nas Valente ma dużo takich podań - nie są to ostatnie a przedostatnie podania przed golem. Podania 8semki do 10siątki lub skrzydłowego, ktory dogrywa do strzelca.

DamianM

albo liczone do jakieś super statystyki , która bedzie podnosiła notę ogólną

DamianM

jak słysze asysta drugiego stopnia, decydujace podanie drugiego stopnia, to mnie telepie. Zaraz podanie 10 minut wczesniej będzie chwalone

Gość

Załóżmy jeden poda 20/20 razy celnie do najbliższego i nic nie stworzy, a drugi poda 5/20 celnie a stworzy akcje bramkowe jako jak to dziś mówią "asystent 2 stopnia" - i ten pierwszy będzie miał wyższą ocenę przez surową statystykę :-D

Gość

Na podstawie statystyk są wytwarzane.

DamianM

już nie mówiąc o tym, że oceny na flashscore np są generowane automatycznie na podstawie różnych pierdół i one często mają niewiele wspólnego z tym, co się ogląda, a na podstawie potem idzie narracja, jak ktoś zagrał zajebiście, albo ujowo. I narracja idzie w świat - patrz na oceny, są zielone, czyli wymiata. I gotowe.

Gość

Ja to wiem, ale mówie o zwykłych ludziach, którzy chcą się dowiedzieć jak gra np. Moder, Pietuszewski, Szymański i inni - to niech obejrzą mecz lub poczytają tamte portale w holandii, francji i portugalii, a nie czytają polskich portali, które robia propagande sukcesu a nie rzetelną ocenę. Tamte media nie mają żadnego interesu chwalić szymańskiego, modera czy innych.

DamianM

ale co zrobisz, skoro są powazni ludzie, przynajmniej tak o sobie piszą, że teraz : Górnik Zabrze idzie po mistrzostwo Polski :)

DamianM

'obejrzeć mecz' to żeś do pieca, jak połowa newsów jest na podstawie flashscora, ile razy można złapać takich ananasów no z meczyków czy weszło. Nie mówiąc już, ile razy podpieprzyli mi newsy z konferencji, słuchałem i pisałem plus wykupiłem premium telegraaf, po czym zaraz wszędzie to było, nagle wszyscy w polsce to premium wykupili.

Gość

Żeby się dowiedzieć prawdy o tym jak grają Polacy za granicą to trzeba se :
1.obejrzeć mecz i zdystansować się od polskiego komentatora
2.poczytać media z kraju gdzie on gra.

Nie słuchać rozmarzonych Polaków, patrzących bezkrytycznie przez różowe okulary - polskie media oszukują i nadkolorowują rzeczywistość i brakuje im obiektywizmu i dystansu do tego że to rodak - 1 dobre zagranie urasta nagle do miana "bohatera meczu". Jak z Moderem przeciw Milanowi - miał z 5 odbiorów a ci oszaleli z zachwytu mimo że zagrał dobry ale nie wybitny mecz (lepszy zagrał Paixao) - jak to zostało przedstawione w niemal wszystkich wielkich mediach w Polsce. To tak wygląda jakby te artykuł pisali rodzice tych piłkarzy.

DamianM

fikołki były w postaci wiesz, że oszczedzany bo problemy kadrowe itp :)))

Gość

A o tym że Ziółkowski w tamtym meczu zszedł w przerwie to cicho sza.

Gość

W Polsce to piszą debile. Wszystkie artykuły o polskich graczach za granicą przedstawiane na wyrost w różowych okularach. Pietuszewski się przewrócił w polu karnym - tytuł "genialny debiut Pietuszewskiego". Ziółkowski zawali 2 bramki ale zrobi jeden wślizg - tytuł "Mówią o nim całe włochy" - Wszystko jest tak bezczelnie naciągane że śmiać się chce - a niektórzy naprawde w to wierzą że nasi tam "wymiatają".

DamianM

Absolutny hit transferowy! Paweł Bochniewicz wrócił do domu! wręcz HIT

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.