Atalanta

Towarzyski
De Kuip

Nie

02.08

15:00

Rayo Vallecano

Towarzyski
De Kuip

Nie

26.07

14:00

2:1

Feyenoord - Lech Poznań

Feyenoord-Lech

17 grudnia 2008 roku Feyenoord Rotterdam rozegrał ostatni mecz w fazie grupowej Pucharu UEFA. Przeciwnikiem był Lech Poznań, a stawką – już tylko honor. Dla ekipy z Rotterdamu było to czwarte i zarazem czwarte przegrane spotkanie w grupie H, co oznaczało bezapelacyjne odpadnięcie z europejskich pucharów. Sytuacja personalna Feyenoordu przed tym meczem była dramatyczna. Trener Gertjan Verbeek nie mógł skorzystać aż z jedenastu zawodników podstawowego składu.

Przyczyną były różnego rodzaju urazy, które – jak podkreślał szkoleniowiec – nie wynikały z jego rygorystycznego programu treningowego, choć nie brakowało głosów kwestionujących intensywność zajęć na De Kuip. Mimo kadrowych problemów Feyenoord zaprezentował się podobnie jak kilka dni wcześniej w starciu ligowym z AZ Alkmaar. Zespół był dobrze zorganizowany, grał w przyzwoitym tempie, lecz – jak wielokrotnie w tamtym sezonie – zawiódł pod bramką rywala.

Ofensywni pomocnicy, Georginio Wijnaldum i Luigi Bruins, nie byli w stanie wykreować klarownych sytuacji dla samotnie operującego w ataku Roya Makaaya. Doświadczony Holender, kapitan zespołu pod nieobecność kontuzjowanego Giovanniego van Bronckhorsta, jedynie raz poważnie zagroził bramce poznaniaków. W przeciwieństwie do gospodarzy, Lech Poznań grał z większym rozmachem i determinacją. Goście od początku dążyli do szybkich, kombinacyjnych ataków i przed przerwą stworzyli sobie aż cztery bardzo groźne okazje.

Przewagę „Kolejorza” potwierdził w 27. minucie Ivan Djurdjević. Po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Semira Stilicia, serbski obrońca świetnie odnalazł się w polu karnym i celną główką przy dalszym słupku pokonał Henka Timmera, ustalając wynik na 0:1. W drugiej połowie Feyenoord starał się przejąć inicjatywę i częściej gościł pod polem karnym Lecha. Jednak wysiłki ofensywne gospodarzy nie przynosiły rezultatu – brakowało ostatniego podania, precyzji i wykończenia.

Luigi Bruins po raz kolejny udowodnił, że nie jest typem skutecznego „finishera”, a zmiennicy nie wnieśli istotnej zmiany jakości. Najbliżej wyrównania był André Bahia, który w końcówce meczu miał świetną okazję po stałym fragmencie gry, lecz nawet on nie zdołał pokonać dobrze dysponowanego bramkarza Lecha. Ostatecznie Feyenoord przegrał 0:1, ponosząc czwartą porażkę w czterech meczach grupowych i kończąc udział w europejskich rozgrywkach z zerowym dorobkiem punktowym. Lech Poznań dzięki tej wygranej awansował na trzecie miejsce w grupie i przypieczętował awans do kolejnej fazy.

FEYENOORD ROTTERDAM 0-1 LECH POZNAŃ
DATA: 17.12.2008
FEYENOORD: Timmer; Tiendalli, Derijck, Bahia, Wattamaleo; Wijnaldum (65’ Janota), Lucius, Fer (64’ Erasmus), El Ahmadi (56’ Leerdam), Bruins; Makaay
BRAMKA: Djurdjevic (27')
WIDZÓW: 17.000

[OPRACOWALI: Damian i Norbi] [FOTO: Feyenoord.nl]

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

19-2 sierpnia

Feyenoord pokonał Rayo Vallecano 2:1 w kolejnym meczu kontrolnym podczas przygotowań do sezonu.

Video

Feyenoord 2-1 Rayo

Feyenoord Rotterdam w kolejnym już sparingu ograł finalistę Ligi Konferencji 2-1.

Live chat

Gość

8 graczy kontuzjowanych przed tym meczem i wygrali.

Gość

Ci duńczycy podobno mieli 8 kontuzji :D

DamianM

No ale jakie pianie było, że Mrozek papa bo i tak jest pewny Lis, a on zajebał im prawie mecz z Cracovią, teraz ten i nagle jest do wyjebania. Ale na papierze, przy ogłaszaniu, matkoooo. Irańczyk ten, to samo. Dlatego nie oceniam transferów. Ocenię po poł roku, po sezonie. Podniecali się i co? 30 lipca i LM papa

Gość

najgorsi właśnie byli polacy - lis, gumny, murawski, gurgul. Oni głównie zawiedli.

Gość

I to nie jest przypadek że to się dzieje z krajem germańskim - bo ci ludzie mają menal i potrafią odwracać takie mecze - Polacy umieją jak nikt inny rozwalać takie mecze. Choć w lechu powiedzmy połowa to byli polacy to mental był typowo polski. Mental obsranych gaci.

DamianM

a po meczu co? Oczywiście w mix zonie nikogo, kupa w gaciach, pouciekali, ale przed? Każdy jaki wygadany. Japiernicze, ale to jest kompromitacja.

Gość

Tu liczy się mental w takich meczach - polacy go nie mają w tej dyscyplinie. W siatkówce to mają a tu nie poprostu. Nagle kupa w majtach i narazie. Ja się spodziewałem tego. Bo od lat to się powtarza.

DamianM

Teraz wszyscy źli, a sami pompowali balon w takich meczykach, oni o AEKu myśleli. Niektórzy się zachowują, jakbyś rok rocznie grali w LM

DamianM

hahahahaha i to jest właśnie to pierodolenie. Napinanie sie, i mityczne już będzie ŁATWA DROGA DO LM. ŁATWA. ŁATWA!

Gość

włodarczyk : "no my patrzyliśmy już na 3 rundę, na sabah - rozpatrywaliśmy z kim lech może zagrać w Q4 nawet" hahahahha

DamianM

Rankingorze w norach

Gość

A Górnik albo Twente albo Ferencvaros

Gość

Teraz Lech - Klaksvik w el. Ligi Europy XD

Znowu Skandynawowie XDDDDD

Gość

Górnik chociaż powalczył, z honorem odpadli, a Fenerbahce paka top przeca

DamianM

Ale sraka jest. A pamiętacie, łatwa ścieżka ;-)

Gość

Potężna liga - oba kluby na 1 rywalu won.

Gość

Mówiłem że tu ktoś już mówił o sabah baku :D wiedziałem że to sie tak skończy. Kowalczyki i inne już im przyznały hajs z ligi miszczuf. Arogancja w Polsce zawsze tak się kończy.

Gość

Nawet karnych nie potrafią strzelać to banda ciot

DamianM

To będzie top kompromitacji

Gość

i nara - aarhus gra dalej.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.