SC Telstar

Eredivisie
BUKO Stadion

Sob

17.10

20:00

Como 1907

Liga Mistrzów
De Kuip

Śro

14.10

18:45

3:2

Ed de Goey

Ed de Goey

Legendy Feyenoordu

Ed de Goey

Bramkarz • 1990–1997

Mecze: 309
Bramki: 0
Największy sukces: Mistrzostwo Holandii

Kiedy Ed de Goey latem 1990 roku przenosił się ze Sparty Rotterdam do Feyenoordu, niewielu kibiców mogło przypuszczać, że właśnie rozpoczyna się siedmioletni etap, który uczyni z niego jednego z najważniejszych bramkarzy w historii klubu. Miał 23 lata i choć był już uznanym zawodnikiem Sparty, na De Kuip czekało go niezwykle trudne zadanie. Miał zastąpić Joopa Hiele, który przez lata był jednym z symboli Feyenoordu i ulubieńcem trybun. Presja była ogromna, a początkowo wielu kibiców patrzyło na nowego bramkarza z dużą rezerwą. De Goey miał jednak coś, czego potrzebował wówczas Feyenoord - spokój, refleks i odporność na presję. Wkrótce okazało się, że obawy były zupełnie niepotrzebne.

Debiutował 29 sierpnia 1990 roku w bezbramkowym spotkaniu z SVV. Od pierwszego sezonu stał się podstawowym bramkarzem i praktycznie nie oddawał miejsca między słupkami. Jego sylwetka była dość nietypowa jak na bramkarza - mierzył około 198 centymetrów i przy swoim wysokim, nieco niezgrabnym wyglądzie nie sprawiał wrażenia najbardziej dynamicznego zawodnika na boisku. W rzeczywistości dysponował jednak znakomitym refleksem, bardzo dobrą techniką bramkarską i przede wszystkim pewnością przy łapaniu piłki. Właśnie dlatego z czasem zaczął być postrzegany jako jeden z najlepszych bramkarzy holenderskiej piłki.

De Goey trafił do Feyenoordu w jednym z najtrudniejszych momentów w historii klubu. Lata osiemdziesiąte były dla Rotterdamu okresem sportowego i finansowego kryzysu. Feyenoord coraz bardziej odstawał od Ajaksu i PSV, problemy organizacyjne oraz finansowe wpływały na funkcjonowanie klubu, a na początku lat dziewięćdziesiątych sytuacja była naprawdę poważna. Właśnie wtedy zaczęła się jednak odbudowa. Jednym z jej fundamentów była drużyna oparta na charakterze i ogromnej determinacji. Obok De Goeya pojawili się między innymi John de Wolf, Henk Fraser, Ulrich van Gobbel, Peter Bosz, Rob Witschge, Arnold Scholten, Regi Blinker, Gaston Taument i József Kiprich.

Pierwszy sygnał, że Feyenoord zaczyna wychodzić z kryzysu, przyszedł w sezonie 1990/91. Drużyna zdobyła Puchar KNVB, pokonując w finale BVV Den Bosch 1:0 po golu Roba Witschge. Dla De Goeya był to pierwszy duży sukces w Rotterdamie. Rok później Feyenoord ponownie sięgnął po krajowy puchar, tym razem pokonując Rodę JC 3:0. Bramkarz był już wtedy całkowicie zaakceptowany przez kibiców. Nie był już „człowiekiem, który miał zastąpić Hiele”. Stał się po prostu Edem de Goeyem - bramkarzem Feyenoordu.

Ważną rolę odegrał także w europejskich rozgrywkach. Feyenoord nie osiągał jeszcze poziomu drużyny z czasów świetności lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, ale regularnie występował w europejskich pucharach. De Goey był podstawowym zawodnikiem między innymi podczas kampanii Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1991/92, kiedy Feyenoord dotarł aż do półfinału. Rotterdamczycy wyeliminowali Partizana Tirana oraz FC Sion, a następnie w ćwierćfinale poradzili sobie z Tottenhamem Hotspur. W półfinale zatrzymało ich AS Monaco po dwóch remisach. De Goey stał między słupkami w obu spotkaniach.

Najważniejszy moment kariery De Goeya w Feyenoordzie nastąpił w sezonie 1992/93. Klub czekał na mistrzostwo Holandii od 1984 roku i przez wiele miesięcy wydawało się, że ponownie skończy rozgrywki za plecami PSV i Ajaksu. Drużyna prowadzona przez Willema van Hanegema zaczęła jednak niespodziewanie odrabiać straty. De Goey był jednym z fundamentów zespołu, który coraz mocniej wierzył w możliwość zdobycia tytułu.

W końcówce sezonu każdy mecz miał ogromne znaczenie. 25 maja 1993 roku Feyenoord pojechał do Maastricht na spotkanie z walczącym o europejskie puchary MVV. Było to jedno z najważniejszych spotkań sezonu. Feyenoord wygrał 2:0 po golach Józsefa Kipricha i Regiego Blinkera, a De Goey ponownie zachował czyste konto. W końcówce meczu musiał jeszcze zachować szczególną koncentrację, gdy gospodarze próbowali za wszelką cenę zdobyć kontaktowego gola. Zwycięstwo oznaczało, że Feyenoord po raz pierwszy w tamtym sezonie znalazł się na pierwszym miejscu tabeli.

Kilka dni później wszystko było już jasne. Feyenoord pokonał FC Groningen 5:0 i został mistrzem Holandii. Po dziewięciu latach oczekiwania klub wrócił na szczyt. Dla De Goeya był to największy sukces jego kariery w Rotterdamie. W bramce stał człowiek, który jeszcze trzy lata wcześniej musiał przekonywać kibiców, że może godnie zastąpić Hiele. Teraz świętował z nimi mistrzostwo Holandii.

To właśnie drużyna Van Hanegema zapisała się jako jedna z najbardziej charakterystycznych ekip Feyenoordu z początku lat dziewięćdziesiątych. Nie była zespołem pełnym największych gwiazd europejskiego futbolu. Jej siłą była natomiast niezwykła solidarność, charakter i ciężka praca. Feyenoordgeschiedenis opisuje tamtą ekipę jako grupę zawodników, która dzięki waleczności i zaangażowaniu zdobyła w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych mistrzostwo oraz cztery Puchary KNVB. De Goey był jednym z najważniejszych elementów tego zespołu.

Jeżeli jednak istnieje jedno spotkanie, które szczególnie mocno kojarzy się z De Goeyem, jest nim mecz Feyenoordu z Willem II w sezonie 1993/94. Rotterdamczycy wygrali 2:0, ale wynik nie oddaje tego, jak wielką rolę odegrał bramkarz. De Goey zatrzymał kolejne próby zawodników z Tilburga i zaliczył serię interwencji, które przez lata wspominano jako jeden z najlepszych indywidualnych występów bramkarskich w historii Feyenoordu. „Voetbal International” przyznał mu za ten mecz notę 10.

Po mistrzostwie Feyenoord nie zatrzymał się. W kolejnych sezonach De Goey pozostawał podstawowym bramkarzem i zdobywał następne trofea. W 1994 roku Feyenoord sięgnął po Puchar Holandii, pokonując w finale NEC Nijmegen 2:1. Rok później ponownie wygrał krajowy puchar, tym razem w jednym z najbardziej pamiętnych finałów tamtej dekady - przeciwko Ajaksowi. Rotterdamczycy zwyciężyli 2:1 po dogrywce, a zwycięskiego gola zdobył Mike Obiku. De Goey był częścią drużyny, która w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych stała się specjalistą od zdobywania krajowych trofeów.

W jego kolekcji znalazł się także Superpuchar Holandii z 1991 roku. Łącznie podczas siedmiu sezonów w Feyenoordzie zdobył mistrzostwo Holandii, cztery Puchary Holandii oraz Superpuchar. W lidze wystąpił 235 razy, a we wszystkich oficjalnych rozgrywkach dla klubu zanotował aż 309 spotkań. Nie zdobył przy tym ani jednej bramki - co w przypadku bramkarza oczywiście nie jest żadnym zaskoczeniem - ale jego prawdziwą statystyką były czyste konta. Według danych Feyenoordshirtmuseum zachował ich w barwach klubu 134.

W tym samym okresie De Goey doczekał się również miejsca w reprezentacji Holandii. W 1993 roku zadebiutował w Oranje i z czasem został następcą Hansa van Breukelena. Łącznie rozegrał 31 spotkań w reprezentacji i pojechał na mistrzostwa świata w 1994 roku w Stanach Zjednoczonych. To był kolejny dowód na to, że bramkarz Feyenoordu znalazł się w ścisłej czołówce holenderskich zawodników swojej generacji.

Jego ostatni sezon w Feyenoordzie przypadł na rozgrywki 1996/97. W europejskich pucharach wystąpił między innymi w spotkaniach z CSKA Moskwa. W lidze natomiast po raz kolejny rozegrał wszystkie 34 spotkania. 1 czerwca 1997 roku po raz ostatni założył koszulkę Feyenoordu - w przegranym 1:2 meczu z FC Utrecht. Kilka tygodni później zakończył swój siedmioletni pobyt w Rotterdamie i przeniósł się do Chelsea. Feyenoord otrzymał za niego kilka milionów guldenów.

„Swoimi występami biorę rewanż za całą tę krytykę”

Najważniejsze osiągnięcia

  • Mistrzostwo Holandii
  • Puchar Holandii 4x

Wyniki 9. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Heerenveen

? - ?

Excelsior Rotterdam

ADO Den Haag

? - ?

PSV Eindhoven

NEC Nijmegen

? - ?

Fortuna Sittard

SC Telstar

? - ?

Feyenoord Rotterdam

Sparta Rotterdam

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

FC Utrecht

SC Cambuur

? - ?

AZ Alkmaar

FC Groningen

? - ?

Ajax Amsterdam

Zdjęcie Tygodnia

11-18 października

Feyenoord wrócił do gry po trzytygodniowej przerwie i pokonał AZ Alkmaar 2:0 na De Kuip

Video

Feyenoord 2-0 AZ Alkmaar

Dwa gole, czyste konto i zwycięstwo na własnym stadionie – Feyenoord pokonał AZ Alkmaar 2:0 i udanie wrócił do ligowej rywalizacji.

Live chat

Gość

Zaraz go Urban do kadry powoła

Gość

Grunt to regularność XD

Gość

"Kamil jóźwiak strzelił pierwszego gola od 10 maja 2023" hahahahahaha

Gość

Nie dość, że nie spadliśmy, to pomimo mizerii wyprzedzamy Czechów, a jakby nie zwycięstwa dzisiejsze Olympiacosu i Panathinaikosu, to jeszcze byśmy Grecję wyprzedzili XD
https://transfery.info/aktualnosci/ranking-uefa-norwegia-w-trybie-ataku-cenne-zwyciestwo-jagiellonii-bialystok/284480#goog_rewarded

Gość

hahahahha
https://www.youtube.com/shorts/AemhA0ImGpg

Gość

Spaść raczej nie spadniemy, bo przewaga dość duża.
Co najwyżej Norwegia i Dania mogą nam zagrozić.
Jak Norwegia robi 4 punkty na Bayernie i Borussii w Lidze Mistrzów, to mogą to zrobić ;-)

DamianM

Marsylia też konkretnie

Gość

Po tym sezonie polska spadnie jakieś 5 pozycji w rankingu :D

DamianM

wielkie Juve też top

Gość

Celtic i Nijmegen idą na ratunek Lechowi XDDDDD

Gość

No Jaga walczy, mam nadzieję że wygra

Gość

benfica wpierw zlała hearts 6-1, teraz celtic już 1 połowa 3-0 dostaje.

Gość

Benfica przekłada celtic przez kolano.

Van den Graaf

Jak rywal słaby a przegrywają to beznadziejni ?

DamianM

ALE WALKA!

DamianM

lubie jak my Polacy tak wszystkich wiecie, że o słaby rywal, a my jacy jesteśmy zatem?

DamianM

hahahahahah a komentator chwile wczesniej: rywal i tak przy pilece ledwo co bedzie hahahahahah

Gość

Weryfikacja 11 ligi wszechświata.

Gość

jadzia już w ryj

DamianM

no ale latem narracja była taka, że liga poszła tak do przodu, że to głowa mała.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.