Como 1907

Liga Mistrzów
De Kuip

Śro

14.10

18:45

AZ Alkmaar

Eredivisie
De Kuip

Sob

10.10

18:45

2:0

Feyenoord - Wisła Kraków

Feyenoord vs Wisła Kraków – mecz, akcja na boisku

13 grudnia 2006 roku Feyenoord Rotterdam, reprezentujący Holandię w rozgrywkach Pucharu UEFA, podejmował na własnym stadionie krakowską Wisłę. Spotkanie to miało szczególne znaczenie dla obu drużyn – choć szanse na awans były już tylko matematyczne, każdy punkt i każdy gol liczył się w europejskich rankingach oraz w kontekście budowania prestiżu i pewności siebie. Mecz rozpoczął się obiecująco dla gości z Polski. Już w drugiej minucie Wisła mogła objąć prowadzenie – Jean Paulista oddał groźny strzał, który jednak nie znalazł drogi do siatki.

Feyenoord odpowiedział szybko – Angelos Charisteas, mistrz Europy z 2004 roku, również miał znakomitą okazję na otwarcie wyniku, ale jego uderzenie okazało się nieskuteczne. Przysłowie „co się odwlecze, to nie uciecze” znalazło swoje potwierdzenie w szesnastej minucie meczu. Po dobrym dograniu Rona Vlaara, Nicky Hofs pewnym strzałem pokonał bramkarza Wisły i wyprowadził Feyenoord na prowadzenie 1:0. Po zdobyciu gola gospodarze nieco spuścili z tonu, co szybko zemściło się na nich.

W 23. minucie Paweł Brożek wykorzystał błąd defensywy Feyenoordu i sprytnym lobem przerzucił piłkę nad Henkiem Timmerem, doprowadzając do wyrównania. Radość fanów „Białej Gwiazdy” trwała jednak niespełna dwadzieścia minut. Tuż przed przerwą, w 41. minucie, młody pomocnik Jonathan De Guzman popisał się precyzyjnym strzałem i przywrócił prowadzenie gospodarzom. Do szatni Feyenoord schodził z prowadzeniem 2:1, będąc zespołem skuteczniejszym i lepiej zorganizowanym w ofensywie.

Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Wisły, która nie zamierzała wracać do Krakowa bez punktów. Podopieczni trenera Dragomira Okuki stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji – w tym najlepszą miał ponownie Paweł Brożek. W 54. minucie napastnik Wisły zmarnował znakomitą okazję do wyrównania, strzelając obok bramki z dogodnej pozycji. Warto w tym momencie podkreślić świetną postawę Henka Timmera, doświadczonego golkipera Feyenoordu, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.

Dzięki jego interwencjom drużyna Erwina Koemana utrzymała korzystny wynik i mogła przejąć inicjatywę. Ostateczny cios padł w 67. minucie. Angelos Charisteas, który przez cały mecz był aktywny i nieustannie nękał obrońców Wisły, w końcu dopiął swego – po składnej akcji Feyenoordu podwyższył wynik na 3:1. Ten gol rozwiał wszelkie nadzieje krakowian na korzystny rezultat. Choć Feyenoord wygrał spotkanie i mógł cieszyć się z udanego występu przed własną publicznością, ostatecznie – podobnie jak Wisła Kraków – nie zdołał zakwalifikować się do fazy pucharowej rozgrywek. 

FEYENOORD ROTTERDAM 3-1 WISŁA KRAKÓW
DATA: 13.12.2006
FEYENOORD: Timmer - Buijs, Vlaar, Bahia, Green - Hofs (90. Derijck), Lucius, De Guzman - Kolkka Ż (77. Vincke), Charisteas, Huysegems (64. Van Hooijdonk)
BRAMKI: Hofs (16'), Brożek (23'), de Guzman (41'), Charisteas (67')
WIDZÓW: 24.000

[OPRACOWALI: Damian i Norbi] [FOTO: Feyenoord.nl]

Wyniki 8. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

2 - 0

SC Heerenveen

Feyenoord Rotterdam

2 - 0

AZ Alkmaar

Go Ahead Eagles

3 - 3

Sparta Rotterdam

Ajax Amsterdam

1 - 1

NEC Nijmegen

Fortuna Sittard

1 - 1

FC Twente

FC Utrecht

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

SC Cambuur

SC Telstar

? - ?

ADO Den Haag

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

20-27 września

Feyenoord po raz kolejny urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki.

Video

Feyenoord 5-0 FC Utrecht

Po wysokim zwycięstwie nad FC Utrecht zawodnicy Feyenoordu otrzymają tydzień wolnego.

Live chat

DamianM

Vinicius dostanie co najmniej dwa mecze zawieszenia, więc nie zagra w El Clasico. hehe, ale wiecie, wiemy już teraz na pewo: to nie sobowtór :)) sobowtór by na to nie wpadł hehe

Gość

Hahahaha, Vini to jest cep: XDDD
https://www.facebook.com/share/p/1J3QRmhz3C/

Gość

No faktycznie pod koniec nie grał w nice ale i tak nie wygrywali nic.

Gość

On w nicei grał regularnie - można powiedzieć że prawie spadł więc "jest słaby" ale to nie takie proste - to cały zespół pracuje na spadek a nie 1 zawodnik.
Vanhoutte u nas jest bardzo pożyteczny i nam takiej charakterystyki gracza brakowało w pomocy by ją uporządkować - wprowadzić balans między atakiem a obroną.

DamianM

tak to jest jak większość jedynie wchodzi na transfermarkt tylko i na tym wyrabia opinie. Że czemu nie gra w Belgii, że stracił miejsce w Niceii, że stary, że to Nieuwkoop, wiaodmo, po czasie każdy mądry, ale zaskoczenie jest

Gość

Ja wcale nie byłem sceptyczny - widziałem kompilacje z nim i wiedziałem że takiego gracza nam brakowało od odejścia wieffera. Hwang był przestawiany jak 12 latek i co mecz grymasy bólu na twarzy po starciach z rywalami i kulał po każdym starciu. Targhalline to też moim zdaniem nie numer 6. BArdziej 8. Kraaijeveld jeszcze nie gotów na regularną grę. Vanhoutte był logicznym wyborem, tym bardziej że go sprowadzili w oparciu o statystyki defensywne. Poptostu od dawna nie było takiego gracza. Przydąłby się drugi taki.

DamianM

i patrzcie jak to działa, nie było szumu, było sceptycznie, nie było hype latem z tym transferem, po prostu przyszedł bez newsów, ile zapłąciliśmy, jakie wow cv, a tu typ robi największą robote. I to jest właśnie ta chora piłka, a za kogoś zaplaciłbyś 20 baniek i nic.

Gość

Potrzeba jeszcze jednego takiego gracza jak vanhoutte w razie co. Kraaijeveld to jeszcze nie ten poziom. Jeszcze się uczy.

DamianM

Hiszpanie też myslałem, że to takie miękkie fajki będa, ale widac, że jak jest ich więcej, to i w grze od razu widać różnicę, też widac, że im sie chce

DamianM

bałem się, że nie bedzie doceniany za te czarną robotę i często niewidoczną, gdy zestawi się z goali/asystami kolegów, ale na szcześcia jest mega doceniany. Zasłużenie

Gość

Vanhoutte był brakującym ogniwem w pomocy- on wprowadza spokój. Wcześniej ani hwang ani targhalline nie byli w stanie tego zrobić.

DamianM

Vanhoutte też tymi meczami zyje niesamowicie czy Garcia. Takie charaktery chce oglądać.

DamianM

Liczby swoje, mi się podoba też ten nie wiem jak o tym napisać, taki team spirit. A tego też nie było. Doskonale to było widać, jak Marmol jedna akcje zatrzymał i widać po nim było jak żyje tym, podbiegł St Juste i to samo. Ja chce po prostu takie rzeczy widzieć chociaż. Że im się chce, walczą. Chociaż tyle

Gość

seria bez porażki w lidze już trwa 17 meczów.

Gość

Znowu chce się mecze oglądać i to na pewno cieszy. Wystarczyło wyrzucić pseudotrenera i 15 zbędnych graczy.

DamianM

Dlatego na spokojnie, ale no trzeba pisać o tym, że teraz jest zespół i każdy za każdego. Tego nie opiszę dokładniej, ale no rzuca to się w oczy jak jeden za drugiego tyra

Gość

Ja cieszę się każdym meczem - bo doceniam, wiem jak było za van Persiego i za Priske - Priske w LM to nieżle jeszcze ale liga dramat był. Za van Persiego to już była kulminacja żałoby. Feyenoord stracił duszę i serce.

Gość

Ja pamiętam mecze nawet sprzed roku - van Persie wygrał w pierwszych 9 aż 8 i 1 remis w alkmaar - ale gra była słaba - te mecze były przepychane. Od 10 kolejki i porazki z psv to się posypało fizycznie i mentalnie.

DamianM

ja ciągle mówię, że jak trzeba chwalić, chwalmy. To samo krytyka. Ja też zauważyłem, pisałem o tym. Widać po prostu radość z gry i że to jest zespół i nie grają przeciwko trenerowi

Gość

Nie chce skakać z radości żeby nie zapeszać ale wreszcie wyglądamy jak drużyna - co więcej, jest w niej życie i radość. To tak jakby lewatywe zrobili po van Persim :D nowi ludzie.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.