AZ Alkmaar

Eredivisie
De Kuip

Sob

10.10

18:45

FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

5:0

Gerard Kerkum

Gerard Kerkum

Legendy Feyenoordu

Gerard Kerkum

Obrońca • 1951-1965

Mecze: 349
Bramki: 13
Największy sukces: Trzy mistrzostwa kraju

Biografia

Gerard Kerkum był jedną z tych postaci, których nie da się opisać wyłącznie poprzez liczbę rozegranych meczów czy zdobytych trofeów. Przez ponad siedem dekad jego życie było nierozerwalnie związane z Feyenoordem. Był zawodnikiem, kapitanem, mistrzem Holandii, działaczem, prezesem, członkiem władz klubu, a w najtrudniejszych momentach jego historii również jednym z ludzi odpowiedzialnych za jego ratowanie. Nie bez powodu przez lata nazywano go „Mister Feyenoord”. Kerkum nie był po prostu byłym piłkarzem, który po zakończeniu kariery pozostał związany z klubem. On należał do Feyenoordu niemal przez całe swoje życie.

Urodził się 17 grudnia 1930 roku w Rotterdamie, zaledwie około półtora kilometra od miejsca, w którym kilka lat później miało powstać De Kuip. Już jako siedmioletni chłopiec był obecny podczas oficjalnego otwarcia stadionu w 1937 roku. W 1946 roku, mając 16 lat, został członkiem Feyenoordu. Był to początek relacji, która miała trwać aż do jego śmierci. Kerkum przeszedł drogę od młodego chłopaka z Rotterdamu do jednego z najważniejszych ludzi w historii klubu. Co istotne, nigdy nie musiał szukać swojej tożsamości poza Feyenoordem – klub, którego został członkiem jako nastolatek, pozostał jego klubem do końca życia.

Jako zawodnik występował przede wszystkim na prawej stronie defensywy. Na debiut w pierwszym zespole czekał do 1951 roku, kiedy trenerem Feyenoordu był Richard Dombi. Od tego momentu jego pozycja w drużynie rosła niemal z każdym sezonem. Kerkum nie należał do zawodników efektownych. Jego wartość wynikała przede wszystkim z solidności, odpowiedzialności i charakteru. Był obrońcą, któremu można było zaufać, a z czasem również naturalnym liderem. W ciągu piętnastu sezonów spędzonych w pierwszej drużynie rozegrał 349 spotkań ligowych. Przez znaczną część tego okresu nosił opaskę kapitana.

Najważniejsze lata jego kariery przypadły na początek lat sześćdziesiątych. Feyenoord przestał być wówczas klubem, który jedynie próbował rywalizować z największymi zespołami Holandii. Rotterdamczycy zaczęli tworzyć drużynę zdolną do regularnego zdobywania trofeów. Kerkum był jednym z jej filarów. Jako prawy obrońca i kapitan uczestniczył w okresie, w którym Feyenoord zdobywał kolejne mistrzostwa Holandii i coraz mocniej zaznaczał swoją obecność również w europejskim futbolu. Wygrał z klubem trzy mistrzostwa kraju, a jego kariera przypadła na początek wielkiego rozwoju Feyenoordu, który kilka lat później miał doprowadzić klub aż na europejski szczyt.

Kerkum był kapitanem zespołu, który zaczął zmieniać sposób postrzegania Feyenoordu poza granicami Holandii. To właśnie dlatego jego znaczenie wykraczało poza same statystyki. Był częścią pokolenia, które przygotowało grunt pod jeszcze większe sukcesy lat sześćdziesiątych. W jego czasach Feyenoord zdobywał doświadczenie w europejskich pucharach, a klub z Rotterdamu stopniowo przestawał być wyłącznie krajową siłą. W późniejszych latach to właśnie ten rozwój doprowadził do historycznego zwycięstwa w Pucharze Europy w 1970 roku.

Kerkum zakończył karierę piłkarską w 1965 roku. Po piętnastu sezonach w pierwszym zespole pozostawił po sobie nie tylko 349 ligowych występów, ale przede wszystkim reputację człowieka, który przez lata był jednym z symboli Feyenoordu. Nie odszedł jednak od klubu. Wręcz przeciwnie – jego druga kariera dopiero się rozpoczynała.

Po zakończeniu gry coraz mocniej angażował się w działalność organizacyjną. Jego wiedza o klubie, doświadczenie zdobyte jako zawodnik i naturalny autorytet sprawiły, że stopniowo zaczął przejmować coraz większą odpowiedzialność również poza boiskiem. W 1982 roku został prezesem Feyenoordu. Był to początek jednego z najważniejszych okresów jego działalności jako działacza. Funkcję tę pełnił do 1989 roku, pozostając człowiekiem, który dla wielu osób uosabiał tradycyjne wartości klubu.

Jego prezesura zapisała się w historii przede wszystkim z jednego powodu – Johana Cruijffa. Relacja Feyenoordu z jednym z największych piłkarzy w historii holenderskiego futbolu była niezwykła już wcześniej, ale Kerkum próbował sprowadzić Cruijffa do Rotterdamu jeszcze zanim doszło do jego pamiętnego transferu w 1983 roku. Pierwsza próba miała miejsce, gdy Cruijff był jeszcze młodym zawodnikiem. Kolejna nastąpiła w 1973 roku, kiedy Feyenoord próbował wykorzystać ograniczoną klauzulę w jego kontrakcie i stworzyć nietypową konstrukcję transferową z udziałem belgijskiego Waregem. Plan się nie powiódł, a Cruijff ostatecznie wybrał Barcelonę.

Kerkum nie zamierzał jednak rezygnować. Dziesięć lat później pojawiła się kolejna możliwość. Po sezonie 1983/84, w którym Cruijff poprowadził Feyenoord do mistrzostwa Holandii i Pucharu Holandii, Kerkum chciał zatrzymać go w Rotterdamie. Zaproponował mu nawet pełną swobodę w kwestii dalszej roli w klubie. Cruijff mógł zostać zawodnikiem, trenerem lub połączyć obie funkcje. Kerkum dawał mu w zasadzie carte blanche. Cruijff zdecydował jednak, że chce zakończyć karierę.

Mimo to sam fakt, że Kerkum potrafił przekonać Cruijffa do przyjścia do Feyenoordu, pozostaje jednym z największych wydarzeń jego prezesury. Transfer w 1983 roku był czymś więcej niż zwykłym ruchem kadrowym. Jeden z największych symboli Ajaksu pojawił się w koszulce największego rywala z Rotterdamu. A efekt był natychmiastowy. Feyenoord zdobył w sezonie 1983/84 dublet, a Cruijff stał się jednym z głównych bohaterów tego sukcesu. Kerkum mógł więc po latach powiedzieć, że jedna z jego największych prób zakończyła się sukcesem – choć wcześniej musiał na nią czekać całą dekadę.

Dla Kerkuma nie był to jednak tylko sukces transferowy. Całe jego podejście do prowadzenia Feyenoordu opierało się na przekonaniu, że klub musi być ważniejszy niż pojedyncze osoby. Ta zasada miała nabrać szczególnego znaczenia wiele lat później, kiedy Feyenoord znalazł się w jednym z najtrudniejszych momentów swojej historii.

Po zakończeniu prezesury nadal pozostawał blisko klubu. W 2006 roku, kiedy sytuacja organizacyjna i finansowa Feyenoordu stała się bardzo poważna, został przewodniczącym tak zwanej Komisji Kerkum. Jej zadaniem było przygotowanie planu zmian w strukturze klubu. Feyenoord potrzebował wówczas nie kosmetycznych poprawek, ale głębokiej przebudowy sposobu zarządzania. Komisja uznała między innymi, że dotychczasowa struktura organizacyjna wymaga zasadniczych zmian oraz że w klubie nie powinno być miejsca na model, w którym prezes posiada tak dużą koncentrację władzy.

Konsekwencje były ogromne. Zmiany doprowadziły ostatecznie do odejścia Joriena van den Herika, który przez lata był jedną z najważniejszych osób w Feyenoordzie. Dla Kerkuma sytuacja była szczególnie trudna, ponieważ Van den Herik był jego wieloletnim przyjacielem. To właśnie Kerkum wcześniej przyczynił się do jego związania z klubem. Teraz jednak musiał postawić interes Feyenoordu ponad osobistą relację. W późniejszym wywiadzie powiedział jedno zdanie, które doskonale pokazuje jego sposób myślenia: „Ik ga voor Feyenoord, niet voor personen” – „Jestem za Feyenoordem, nie za poszczególnymi osobami”.

Nie była to dla niego łatwa decyzja. Sam przyznawał, że był to bardzo intensywny i bolesny okres. Zerwanie przyjaźni z Van den Herikiem było osobistą ceną za decyzję, którą Kerkum uważał za konieczną dla dobra klubu. Komisja doprowadziła jednak do zmian organizacyjnych i bardziej rygorystycznego podejścia finansowego, które pomogły Feyenoordowi rozpocząć wychodzenie z kryzysu.

Kerkum nie ograniczył swojej działalności do Komisji. Później został również przewodniczącym Stichting Continuïteit Feyenoord – jednego z najważniejszych organów związanych z ochroną tożsamości i ciągłości klubu. Fundacja miała między innymi nadzorować złotą akcję oraz chronić kulturowe dziedzictwo Feyenoordu. Było to kolejne potwierdzenie, że Kerkum nie zamierzał traktować swojej relacji z klubem jako zamkniętego rozdziału. Nawet po zakończeniu kariery zawodniczej i prezesury pozostawał człowiekiem, do którego Feyenoord zwracał się w najważniejszych momentach.

Jego znaczenie dla futbolu wykraczało zresztą poza sam Feyenoord. Kerkum był jednym z ludzi zaangażowanych w powstanie organizacji reprezentujących zawodowych piłkarzy, między innymi VVCS i FifPro. Pracował również w komisji odwoławczej KNVB zajmującej się sprawami licencyjnymi. W 2008 roku, podczas obchodów stulecia Feyenoordu, został mianowany bondsridderem KNVB, jednym z najwyższych wyróżnień związanych z holenderską piłką.

W samym Feyenoordzie jego pozycja była jednak szczególna. W 2015 roku, z okazji jego 85. urodzin, jedna z sal zarządu w De Kuip została nazwana jego imieniem. Kerkum był tym wydarzeniem wyraźnie poruszony. Podkreślał, że wielu wcześniejszych działaczy, których darzył ogromnym szacunkiem, otrzymywało podobne wyróżnienia już po śmierci. Fakt, że mógł zobaczyć swoje nazwisko na stadionie jeszcze za życia, był dla niego powodem do ogromnej dumy.

Kiedy w marcu 2018 roku, niedługo przed śmiercią, udzielał rozmowy NOS, wciąż mówił o Feyenoordzie z takim samym zaangażowaniem jak dawniej. Wspominał czasy, kiedy podczas wyjazdowych spotkań „wszędzie było pełno ludzi”, a później o świętowaniu mistrzostw i Pucharów Holandii na Coolsingel. W jego wspomnieniach futbol nie był wyłącznie zbiorem wyników. Był doświadczeniem wspólnoty – stadionem, kibicami, drużyną i miastem.

Kerkum doczekał również momentu, który sam określał jako „koronę swojego życia”. Było nim mistrzostwo Holandii zdobyte przez Feyenoord w 2017 roku. Po wszystkich trudnych latach, problemach finansowych, zmianach organizacyjnych i kolejnych rozczarowaniach zobaczył klub ponownie na szczycie. Co więcej, mógł przeżywać ten sukces osobiście, będąc już w podeszłym wieku. Rok później wspominał mistrzostwo jako jeden z tych momentów, które wieńczą całe życie związane z klubem.

Było w tym coś symbolicznego. Człowiek, który jako młody zawodnik pomagał budować pierwszą wielką drużynę Feyenoordu, jako prezes doprowadził do transferu Cruijffa, a jako działacz wiele lat później pomagał przeprowadzić klub przez jeden z najpoważniejszych kryzysów, doczekał się kolejnego mistrzostwa. Feyenoord, który obserwował przez całe życie, znów był mistrzem Holandii.

Gerard Kerkum zmarł 26 maja 2018 roku w wieku 87 lat po długiej chorobie. Kilka dni później w Maasgebouw odbyła się uroczystość pożegnalna, w której uczestniczyli jego rodzina, przyjaciele, byli koledzy z boiska, przedstawiciele Feyenoordu, trener Giovanni van Bronckhorst, Dirk Kuyt, działacze KNVB i setki kibiców. Po uroczystości przed Maasgebouw utworzono szpaler, aby kibice mogli po raz ostatni oddać hołd człowiekowi, który przez ponad siedem dekad był częścią klubu.

Podczas pożegnania dyrektor generalny Feyenoordu Jan de Jong nazwał Kerkuma „ojcem Feyenoordu”. Mówił o człowieku, który był liderem zarówno na boisku, jak i poza nim, który nie uciekał od trudnych decyzji i który potrafił postawić interes Feyenoordu ponad własne relacje. W tych słowach znalazło się właściwie podsumowanie całej jego historii. Kerkum był człowiekiem, który przez całe życie brał odpowiedzialność za klub, niezależnie od tego, jaką funkcję akurat pełnił.

Jego własne słowa najlepiej pokazują jednak, jak głęboka była ta więź. W 2008 roku powiedział w Feyenoord Magazine: „Een leven zonder Feyenoord? Dat is niet voor te stellen en dat kan gelukkig ook niet voorkomen, want dat zou betekenen dat ik er niet meer ben.” – „Życie bez Feyenoordu? Nie potrafię sobie tego wyobrazić i na szczęście nie może się to wydarzyć, bo oznaczałoby to, że mnie już nie ma.”

„Życie bez Feyenoordu? Nie potrafię sobie tego wyobrazić i na szczęście nie może się to wydarzyć, bo oznaczałoby to, że mnie już nie ma”

Najważniejsze osiągnięcia

  • Mistrzostwo Holandii 3x
  • Puchar Holandii

Wyniki 8. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

SC Heerenveen

Feyenoord Rotterdam

? - ?

AZ Alkmaar

Go Ahead Eagles

? - ?

Sparta Rotterdam

Ajax Amsterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Fortuna Sittard

? - ?

FC Twente

FC Utrecht

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

SC Cambuur

SC Telstar

? - ?

ADO Den Haag

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

20-27 września

Feyenoord po raz kolejny urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki.

Video

Feyenoord 5-0 FC Utrecht

Po wysokim zwycięstwie nad FC Utrecht zawodnicy Feyenoordu otrzymają tydzień wolnego.

Live chat

DamianM

ale stypa jest podczas tej przerwy, masakra jak umarł futbol

DamianM

kamodża też gra z timorem wschodnim :))

Gość

Szkocja U19-Ukraina U19 - 0-2 w 65 minucie, tylko Ukraina gra w dziewięciu XDDD

DamianM

Tak

Gość

eee a tak mi się przypomniało - polsat sport jeszcze pokazuje eredivisie?

Van den Graaf

Już ich kiedyś wyrzucili z LM na 2 sezony i dali 30 mln kary - po odwołaniu ograniczyli do 10mln kary.... To teraz myślę za 114 zarzutów to chyba 20 wystarczy .. znaczy oficjalnie ;)

Gość

Czekamy na zaskakujący werdykt :D ale nie róbmy sobie wielkich nadziei.

DamianM

I co Premier League potwierdziła zarzuty dla City. I co, myślicie, że jak to się skończy? Na pewno im mistrzostw nie odbiorą

Gość

*zdjeła majtko chorwacji - miało być :D

Gość

hiszpania już zdjęła majtki hiszpanii - zaczyna się batożenie.

DamianM

Teoria spiskowa ;-) coraz lepiej

DamianM

A wy co myślicie o tym, że Vinicius to obecnie nie Vini, bo ten prawdziwy został podmieniony po MŚ? https://x.com/marca/status/2104887826340852075

DamianM

Moussa na szczęście nie zagrał no rzekomo miał jakieś problemy. O tyle dobrze

Gość

No i Algieria nie wygrała.

Gość

0-1 maroko

Gość

Maroko się męczy z Lesotho.

Gość

wiedziałem kiedy to napisać :D

Gość

2-1

Gość

Ja wierze że mogą to przegrać - jak patrze jak agresywne jest burundi to to może się zdarzyć

Gość

Każdy ma swoją mołdawie :D

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.