ADO Den Haag

Eredivisie
De Kuip

Nie

30.08

14:30

SC Cambuur

Eredivisie
Kooi Stadion

Nie

23.08

16:45

2:5

Historia Feyenoordu: lata 1924 – 1933 i 1934 – 1939

about

W 1924 roku to się stało. Szesnaście lat po jego założeniu i w trzecim sezonie jako zespół w pierwszej lidze, Feyenoord zdobył tytuł mistrza kraju! I to w bardzo przekonującym stylu. Drużyna zajęła najpierw pierwsze miejsce, wyprzedzając najbliższego rywala, DFC, o pięć punktów, remisując 1-1 z Ajaksem w Amsterdamie. Po powrocie do Rotterdamu, Feyenoord został przywitany kwiatami, a następnie tysiące ludzi czekało na drużynę na ówczesnej stacji kolejowej Delftse Poort.

Rywalizacja o mistrzostwo z pozostałymi czterema mistrzami dywizji: Stormvogels, NAC, SC Enschede i Be Quick Groningen, zakończyła się sukcesem Feyenoordu, który pozostał niepokonany. Z przewagą jednego punktu nad Stormvogels, drużyna została ukoronowana mistrzem. W składzie znaleźli się Kees van Dijke, Bertus Bul, Kees Pijl (który opuścił pięć z ośmiu meczów ligi mistrzów, ponieważ był obecny z kadrą w Paryżu), Jan Petterson i Adriaan 'Król' Koonings jako wyróżniający się gracze, Feyenoord stał się najlepszym klubem w kraju. Przełom dla klubu robotniczego z Rotterdamu-Południe stał się zdecydowanym faktem.

Pierwszy krajowy tytuł był początkiem pierwszego udanego okresu świetności klubu. Pod kierownictwem Pucka van Heela, który grał w Feyenoordzie 1 w latach 1923-1939 i stał się największym piłkarzem Feyenoordu przed II wojną światową, klub kontynuował zdobywanie mistrzostw dywizji w latach dwudziestych XX wieku (1926, 1927, 1928, 1929). W roku 1926 Feyenoord po raz pierwszy zdobył również prestiżową Srebrną Piłkę. Dwa lata później, tuż przed dwudziestą rocznicą klubu, Feyenoord ponownie został najlepszym klubem w Holandii, a Rotterdam świętował drugi tytuł mistrza kraju w historii klubu. Miasto znów promienieje dumą, teraz gdy jest jasne, że sukces sprzed czterech lat nie był przypadkiem. W 1930 roku Feyenoord dodał do swoich osiągnięć również Puchar KNVB. Bramkostrzelny Jaap Barendregt, zdobył jedynego gola w finale przeciwko lokalnemu Excelsiorowi.

W tamtych latach, coraz liczniejszy tłum gromadził się na Kromme Zandweg, aby cieszyć się pięknym futbolem. Mały stadion niemal dosłownie pękał w szwach, z rzędami ludzi wzdłuż bocznych linii i trybunami wypełnionymi co mecz. Widzowie wymyślali najróżniejsze sztuczki, by zdobyć miejsce na trybunach, w tym wspinanie się na tył trybun, aby rzucić choćby szybki rzut oka na gwiazdorską drużynę z Rotterdam-Zuid. Zamieszki nie były rzadkością i coraz częściej policja musiała interweniować, by utrzymać porządek. W 1931 roku podjęto decyzję o zamknięciu bram stadionu Sparta, gdy znajdzie się na nim 12 000 osób.

Ale nawet Het Kasteel ledwo radził sobie z ogromnym napływem fanów, co stało się oczywiste 1 maja 1932 roku. Wtedy to Rotterdamczycy gościli Ajax w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów, gdzie gospodarze przegrali z Ajaksem 2-4. Kontrole bezpieczeństwa zostały przekroczone, trybuny zostały szturmowane, a policja musiała interweniować siłowo. Ogromna popularność Feyenoordu oznaczała tylko jedno w przekonaniu Leena van Zandvlieta, który w 1925 roku ponownie objął stanowisko prezesa klubu - potrzeba nowego stadionu. I to nie byle jakiego stadionu, ale obiektu mogącego pomieścić od 60 do 65 tysięcy widzów. To był początek rewolucyjnego i historycznego pomysłu.

1934 – 1939

Ruszamy z największą serią w historii naszej strony. Co prawda historia naszego klubu jest dostępna na Feyenoord.24.net, ale tylko w okrojonej wersji, a każdy wie, że historia jest ogromna, zatem i pisać jest o czym. Dlatego też ruszamy i chcemy wszystkim przybliżyć historię Feyenoordu Rotterdamu, dlatego podzielimy to na kilka części i konkretnie lata, a finalnie wszystko zostanie na stałe zamieszczone w dziale 'O Klubie'.

22 lipca 1935 roku w Rotterdamie Puck van Heel wbił pierwszy z 578 pali na bagnistym polderze Varkenoord. To oznaczało początek realizacji marzenia wizjonerskiego prezesa Leena van Zandvlieta o budowie nowego, wielkiego i kultowego stadionu dla Feyenoord. W mroźne sobotnie popołudnie 27 marca 1937 roku, De Kuip został oficjalnie otwarty meczem z belgijskim Beerschot. Feyenoord wygrał 5:2, a pierwszego gola na nowym stadionie zdobył Leen Vente podczas zimowej ulewy.

Pod względem sportowym Feyenoord kontynuował sukcesy z lat 1920 w pierwszej połowie następnej dekady, jednak nie był w stanie nadążyć później. W 1935 roku klub zdobył drugi w swojej historii Puchar KNVB (zwycięstwo 5-2 nad Helmond), ale z pewnością po "złotych latach" było to postrzegane jako nagroda pocieszenia.

Nowy rozkwit nastąpił, kiedy Feyenoord sprowadził Richarda Dombiego do Rotterdamu jako trenera. Austriak, który naprawdę nazywa się Richard Kohn, ale jako zawodnik MTB Budapeszt na Węgrzech przyjął przydomek Dombi (szara eminencja), okazał się gwarancją sukcesu. Dołączył do składu, który nadal prowadzony był przez niezwykłego Van Heela i który już obejmował takich graczy jak bramkarz Adri van Male, skrzydłowy Bas Paauwe oraz zwinny lewoskrzydłowy Jan Linssen (który nieprzerwanie przez 22 lata grał w pierwszej drużynie), wyróżniając się zarówno technicznie, taktycznie, jak i kondycyjnie.

Ponadto Dombi jest również dobrze zorientowany medycznie. Na przykład, gotuje na ognisku w szatni rozgrzany do czerwoności napar, który sprawia, że kontuzje znikają jak śnieg pod wpływem słońca. Skład tej mieszanki nigdy nie jest znany, wiadomo jedynie, że bazuje ona na kleju kauczukowym. Dodatkowo, Dombi wprowadza tzw. kosz z lampami, urządzenie z 16 gorącymi lampami, które efektywnie redukują obrzęki i siniaki, wspomagając ich regenerację. Dzięki tym metodom, Dombi zyskał w Rotterdamie przydomek "Cudowny Lekarz".

Poprowadził swój nowy klub do tytułu mistrza kraju już w pierwszym sezonie (1936). Następnie zdobył dwa kolejne tytuły w dywizji (1937, 1938) oraz mistrzostwo kraju (1938). Rotterdam błyszczy, a futbol klubu z południa przyciąga wzrok. Dombi, uświęcony tradycją i zainspirowany głównie przez Brytyjczyków "kick-and-rush", przekształcił grę w zgrabną grę pozycyjną. Piłkarze wiedzą, jak znaleźć się nawzajem.

Czwarty sezon Dombiego kończy się jednak bez trofeów. On czuje, że drużyna potrzebuje nowej krwi trenerskiej i odchodzi w 1939 roku "dla dobra klubu", jak sam to określa. Powróci jeszcze dwukrotnie w latach 50., i choć nie zdobędzie więcej tytułów, położy podwaliny pod przyszłe sukcesy.

Wyniki 4. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Groningen

? - ?

Fortuna Sittard

Excelsior Rotterdam

? - ?

Sparta Rotterdam

AZ Alkmaar

? - ?

Go Ahead Eagles

PEC Zwolle

? - ?

NEC Nijmegen

FC Utrecht

? - ?

PSV Eindhoven

Willem II Tilburg

? - ?

SC Heerenveen

Feyenoord Rotterdam

? - ?

ADO Den Haag

SC Telstar

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Cambuur

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

23-30 sierpnia

Na papierze wszystko wyglądało niemal idealnie. Feyenoord pokonał beniaminka SC Cambuur 5:2/

Video

SC Cambuur 2-5 Feyenoord

Choć Feyenoord odniósł w niedzielę zwycięstwo 5:2 nad SC Cambuur, najważniejsze wydarzenia tego spotkania rozegrały się poza boiskiem.

Live chat

DamianM

o mecz u siebie, na Bernabeu mogliby zagrać.

DamianM

Ciekawy Komunikat Liverpoolu - nie zagrają na pewno z Realem w fazie ligowej, takiego komunikatu jeszcze nie widziałem - https://www.liverpoolfc.com/news/why-liverpool-cannot-play-real-madrid-anfield-2026-27-ucl-league-phase

Gość

Zobaczymy, może podbiją.

DamianM

Feyenoord odrzucił ofertę w ten sam dzień. W niedzielę bodaj.

Gość

Lille sprzedali araba do city za 95+5 mln - ruszą pewnie teraz po Zechiela.

DamianM

Zwłaszcza dla tego Muy Moreno, ziomka te Kloese

Gość

A bym zapommiał prowizje dla menagów też rosły z każdym rokiem. Kolejny wydatek.

DamianM

Plus zobaczcie ile było kontraktów, zawodników na dużych umowach którzy nie grali, na wieku straciliśmy na koniec, jak Stengs, no ale wyjść jakoś trzeba z tego. Wolę chgba jednak takie rozsądne podejście niż znowu młyn

DamianM

Dokładnie, tym bardziej, że w większości nie dostajesz z transferu pełnej pili albo raty, plus stadion wykupili, teraz modernizacja, jakieś akcje tych VvF też były wcześniej od kupione, ileś tsmm%. Zbiera się tego

Gość

"Plus wpływy od sponsorów, dochody z dnia meczowego, sprzedaży koszulek, itd. To gdzie ta kasa, że nie mamy na dwa transfery i pakiet za 15 baniek?" - wydatki klubu to nie tylko kwoty odstępnego - wydaje się jeszcze na pensje, akademie, na stadion i na mnóstwo innych segmentów klubowego biznesu o których się nie piszę. Nas poprostu nie stać by co rok wydawać po 50 mln euro jak nie zarabiamy 100 na sprzedaży graczy. Zresztą nie chcemy wrócić do czasów 2005-2015 kiedy to klub miał długi a kasa klubowa świeciła pustkami.

DamianM

ja to już nawet o nim nie pisze newsa z tym, do zapomnienia. Nie ma co łączyć klubu z takim asem

DamianM

to wisienka na torcie już była, jego przyjscie

Gość

Jedyny rajd, na jaki go stać aktualnie

Gość

Dobrze, że już go nie ma. Co za deebil:
https://transfery.info/aktualnosci/brytyjska-policja-zatrzymala-raheema-sterlinga-wideo/280591

Gość

Nie krytykuje. Takie luźne wnioski na teraz. Transfer Ferriego niczym się nie broni na ten moment. Niestety wygląda jakby to był transfer z epoki te Kloese. Duże pieniądze praktycznie za nic...

Gość

Teraz jakbyśmy wypożyczyli tego Obi z United, to praktycznie zdubluje Ferriego, też młody, wysoki, silny napastnik. Można było poczekać i kupić za te 9 milionów dwóch piłkarzy, a może nawet wziąć teraz tego drugiego Tengstedta z Go Ahead. On strzela, a gra i w ataku ale i na skrzydle.

Gość

I pewnie z tego Ouissy z NEC zrezygnujemy. Niepotrzebnie ten Ferri był kupiony za 9 milionów.
Ueda i jako zamiennik van Persie. Trzeci Tengstedt, bo i tak raczej zostanie, nikt go nie chce. Ewentualnie jakiś wychowanek.

Gość

Ten skrzydłowy z drugiej ligi norweskiej za około milion może 1,5. To bez jaj, że nas nie stać (choć uważam, że to żadne wzmocnienie na teraz, bardziej na przyszłość). Rezerwowy bramkarz, też z pewnością nie za krocie przyjdzie.

Gość

Na ten moment w letnim oknie mamy bilans na plusie - około 13 milionów euro. Do tego dojdzie jakieś 50 milionów z LM. Plus wpływy od sponsorów, dochody z dnia meczowego, sprzedaży koszulek, itd. To gdzie ta kasa, że nie mamy na dwa transfery i pakiet za 15 baniek?

Gość

Przecież to było jasne - zobaczysz pensje tych graczy ile na nich wywaliliśmy + nie było LM rok temu. Masz bilans. Wydaliśmy rok temu o jakieś 30 mln za dużo tylko licząc kwoty odstępne za cienkich graczy, których teraz chcemy pożegnać.

Te klose przepalił mnóstwo milionów.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.