AZ Alkmaar

Eredivisie
De Kuip

Sob

10.10

18:45

FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

5:0

Jaap Barendregt

Jaap Barendregt

Legendy Feyenoordu

Jaap Barendregt

Napastnik • 1925–1937

Mecze: 238
Bramki: 196
Największy sukces: Pierwsze mistrzostwa

Biografia

W historii Feyenoordu są zawodnicy, których nazwiska kojarzą się z wielkimi europejskimi triumfami, są też tacy, którzy stali się symbolami klubu dzięki swojej lojalności, charakterowi czy wyjątkowej więzi z kibicami. Jaap Barendregt należy natomiast do jeszcze innej kategorii. To jeden z ludzi, którzy tworzyli Feyenoord na długo przed tym, zanim klub stał się europejską potęgą. Jego nazwisko przetrwało dziesięciolecia przede wszystkim dzięki jednej liczbie: 196. Tyle ligowych bramek zdobył dla Feyenoordu w 238 spotkaniach. Do dziś żaden zawodnik nie poprawił tego wyniku. Co więcej, Barendregt wyprzedza w klubowej klasyfikacji strzelców takie nazwiska jak Kees Pijl czy Cor van der Gijp.

Barendregt urodził się 10 stycznia 1905 roku w Rotterdamie. Pochodził z rodziny mocno związanej z Feyenoordem, a futbol poznawał w klubie DCL z dzielnicy Charlois. W rodzinie Barendregtów zainteresowanie Feyenoordem było czymś naturalnym. Jego wujek Ingen Barendregt był związany ze starym stadionem przy Kromme Zandweg, a później również brat Jaapa, Inge, występował w Feyenoordzie. Nie była to więc historia zawodnika, który przypadkowo trafił na Rotterdam-Zuid. Feyenoord był częścią środowiska, w którym dorastał.

W 1925 roku Barendregt został zawodnikiem pierwszego zespołu Feyenoordu. Były to czasy zupełnie inne od współczesnego futbolu. Nie istniał jeszcze profesjonalizm, piłkarze mieli swoje normalne zawody, a gra w piłkę była przede wszystkim pasją. Barendregt również pracował zawodowo i jednocześnie rozwijał swoją karierę sportową. Na boisku występował przede wszystkim w ataku, choć potrafił grać na kilku pozycjach w ofensywie. Jego największym atutem była jednak skuteczność. Potrafił znaleźć się w odpowiednim miejscu, wykorzystać okazję i regularnie trafiać do siatki. W ciągu dwunastu lat w Feyenoordzie zdobył 196 ligowych bramek.

Barendregt trafił do Feyenoordu w momencie, gdy klub był już jednym z ważniejszych zespołów Rotterdamu, ale dopiero miał rozpocząć najważniejszy okres swojej przedwojennej historii. W latach dwudziestych Feyenoord coraz mocniej zaznaczał swoją obecność w walce o mistrzostwo Holandii. W drużynie występowali między innymi Kees Pijl, Bertus Bul czy Kees van Dijke, a później także młody Puck van Heel. Barendregt stał się jednym z najważniejszych elementów tej generacji.

Największy sukces przyszedł w sezonie 1927/28. Feyenoord po raz drugi w swojej historii zdobył mistrzostwo Holandii. Decydujące spotkanie rozegrano 13 maja 1928 roku na własnym stadionie przeciwko N.O.A.D. Rotterdamczycy potrzebowali zwycięstwa, aby przypieczętować tytuł. Barendregt już w 10. minucie otworzył wynik, a chwilę później drugiego gola zdobył Koonings. Feyenoord wygrał 2:0 i po raz drugi został najlepszą drużyną Holandii. Barendregt zdobył więc bramkę w spotkaniu, które zapewniło klubowi mistrzostwo.

Dwa lata później Barendregt dołożył do swojego dorobku kolejne trofeum. W 1930 roku Feyenoord zdobył pierwszy w swojej historii Puchar Holandii. Tym samym napastnik był już częścią drużyny, która miała na koncie zarówno mistrzostwo Holandii, jak i krajowy puchar. W 1935 roku Feyenoord ponownie wygrał KNVB Beker, a rok później, w sezonie 1935/36, zdobył kolejne mistrzostwo. Barendregt uczestniczył więc w czterech najważniejszych sukcesach krajowych klubu swojej epoki: mistrzostwach z 1928 i 1936 roku oraz Pucharach kraju z 1930 i 1935 roku.

Najbardziej niezwykłe w historii Barendregta pozostają jednak jego liczby. Przez dwanaście sezonów rozegrał 238 spotkań ligowych i zdobył 196 bramek. Oznacza to średnią ponad 0,82 gola na mecz. To wynik niezwykły nawet jak na epokę, w której futbol był zdecydowanie bardziej ofensywny. Co jeszcze bardziej imponujące, jego rekord przetrwał kolejne generacje. Zmieniali się zawodnicy, systemy gry, stadiony i całe oblicze futbolu, a kolejne wielkie nazwiska próbowały zbliżyć się do wyniku Barendregta. Nie udało się to ani Keesowi Pijlowi, ani Corowi van der Gijpowi, ani późniejszym legendarnym napastnikom Feyenoordu. Klubowa historia nadal wskazuje Barendregta jako najskuteczniejszego ligowego strzelca w dziejach Feyenoordu.

Jego ostatni okres w klubie przypadł już na lata trzydzieste, kiedy Feyenoord przeżywał kolejną wielką transformację. Klub miał coraz większe ambicje, a budowa nowego stadionu miała stać się symbolem rosnącej pozycji Feyenoordu. W tym samym czasie zespół tworzyli zawodnicy tacy jak Puck van Heel, Adri van Male, Bas Paauwe czy Jaap Paauwe. Barendregt pozostawał jednym z najbardziej doświadczonych i skutecznych zawodników ofensywnych. Historyczne zestawienia Feyenoordu wymieniają go właśnie obok tych nazwisk jako jednego z najważniejszych zawodników złotych lat trzydziestych.

W sezonie 1936/37 jego kariera zbliżała się już do końca. Ostatni oficjalny mecz dla Feyenoordu rozegrał w 1937 roku przeciwko Go Ahead Eagles. Po dwunastu latach występów dla pierwszego zespołu zakończył karierę zawodniczą. Nie oznaczało to jednak całkowitego rozstania z klubem. Barendregt pozostał związany z Feyenoordem i później pracował przy jego strukturach młodzieżowych. Paradoksalną częścią jego kariery pozostaje reprezentacja Holandii. Przy 196 golach dla klubu można byłoby oczekiwać znacznie większej liczby występów w Oranje. Tymczasem Barendregt zagrał w reprezentacji tylko raz.

17 marca 1929 roku Holandia podejmowała Szwajcarię w Amsterdamie. Oranje wygrali 3:2, a Barendregt znalazł się w podstawowym składzie. Na boisku wystąpił między innymi obok słynnego Bepa Bakhuysa, który w tamtym czasie był jednym z największych napastników holenderskiego futbolu. Barendregt nie zdobył gola, a jego reprezentacyjny dorobek zakończył się na jednym występie. Oficjalny profil OnsOranje potwierdza: 1 mecz, 0 goli.

Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, co wydarzyło się później. Barendregt miał wystarczające argumenty, aby ponownie otrzymać powołanie, ale w kolejnych latach jego nazwisko zostało pomylone z nazwiskiem klubowego kolegi, Wima Groenendijka. Osoby odpowiedzialne za wybór reprezentacji były pod wrażeniem występu zawodnika Feyenoordu, ale błędnie uznały, że chodzi właśnie o Groenendijka. W efekcie zaproszenie do reprezentacji otrzymał inny piłkarz. Groenendijk rzeczywiście zagrał później w Oranje, natomiast Barendregt już nigdy nie dostał drugiej szansy.

To jeden z najbardziej absurdalnych epizodów w historii reprezentacji Holandii. Napastnik, który zdobywał bramki seryjnie dla jednego z najlepszych klubów kraju, zakończył karierę międzynarodową po zaledwie jednym meczu. Nie dlatego, że przestał być skuteczny, lecz między innymi dlatego, że w pewnym momencie jego własna federacja pomyliła go z innym zawodnikiem.

Barendregt zakończył karierę piłkarską w 1937 roku, ale jego życie nadal było związane z Rotterdamem i Feyenoordem. Nie miał kariery pełnej transferów. Nie próbował budować nazwiska w innych krajach. Nie opuszczał Rotterdamu w poszukiwaniu większych pieniędzy czy bardziej prestiżowego klubu. Całą seniorską karierę spędził w Feyenoordzie. To właśnie dlatego jego rekord ma jeszcze większe znaczenie. 196 gole nie zostały zdobyte w kilku różnych klubach, w różnych ligach i różnych okresach kariery. Wszystkie padły w barwach jednego zespołu. Barendregt przez dwanaście lat był częścią Feyenoordu, który z ambitnego rotterdamskiego klubu stopniowo stawał się jednym z najważniejszych zespołów Holandii.

Zmarł 16 lutego 1952 roku w Rotterdamie, mając 47 lat. Odszedł stosunkowo wcześnie, zaledwie kilkanaście lat po zakończeniu kariery. Jego nazwisko nie zniknęło jednak z historii Feyenoordu. Przeciwnie - wraz z upływem czasu rekord Barendregta zaczął nabierać jeszcze większego znaczenia. Kolejne pokolenia napastników zdobywały dla klubu setki bramek, ale żaden z nich nie przekroczył granicy 196 ligowych trafień.

„Czy wiesz, że...? Barendregt zdobył dla Feyenoordu 196 ligowych bramek. Oznacza to, że trafiał średnio 0,82 raza na mecz”

Najważniejsze osiągnięcia

  • Mistrzostwo Holandii 2x
  • Puchar Holandii 2x

Wyniki 8. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

SC Heerenveen

Feyenoord Rotterdam

? - ?

AZ Alkmaar

Go Ahead Eagles

? - ?

Sparta Rotterdam

Ajax Amsterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Fortuna Sittard

? - ?

FC Twente

FC Utrecht

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

SC Cambuur

SC Telstar

? - ?

ADO Den Haag

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

20-27 września

Feyenoord po raz kolejny urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki.

Video

Feyenoord 5-0 FC Utrecht

Po wysokim zwycięstwie nad FC Utrecht zawodnicy Feyenoordu otrzymają tydzień wolnego.

Live chat

Gość

Najwyższa porażka rumunii od 1967 roku - wtedy było 7-1 w szwajcarii.

Gość

Nie no dotknął go w bark ale po czymś takim byś się nie przewrócił - Lewy przyaktorzył nieźle :D

Gość

Nie było praktycznie kontaktu. Nie było karnego.
I napewno nie było podstaw do czerwieni XDDD

Gość

Patrze skrót i dla mnie 90% to nie był karny.

Gość

Mam wrażenie że w Polsce się traktuje te śmieszne rozgrywki jak mistrzostwa świata niemal.

Gość

Pewnie się wykartkował ale co z tego? To nie są poważne rozgrywki. Powinniśmy je traktować jako poligon do ogrywania graczy młodszych. W dywizji A nie mamy czego szukać - szkoda nerwów dostawać w ryj 4/5 meczów na 6. Po co?

DamianM

Chcecie mi powiedzieć, że Lewandowski wszedł w poprzednim meczu w 88 minucie po żółtą kartkę i teraz "udało mu się" dostać następną, dzięki czemu może wrócić wcześniej do USA?

No gratulacje, zajebista kadra, zajebisty kapitan. / hahahahha jazdaaa, do przewidzenia to bylo

DamianM

nie znam klubu, ale powrzucali oferty :)))

DamianM

ja to samo, wolałbym zatrudnić się tutaj: FS Jelgava is looking for a Sporting Director to lead its Virslīga project.

Transfers | Scouting | Player Development
€3.5K–€4.2K + bonus
Accommodation included
CV: +34 673 58 07 20

Gość

Ja mam w dupie te rozgrywki - mam nadzieje że je zlikwidują jak najszybciej. Dla mnie to że Lewy w bośni nie zagra mi nie przeszkadza. Zagra ktoś inny. A ci już kręcą temat na grubo.

DamianM

widzę ktoś zagląda na weszło :) niech białek lepiej wysra kolejny artykuł pod znajomka Królewskiego a absurd swoje statystyki rankingorzowe z dupy, które potem nie mają nic wspołnego z boiskiem. Nie dziwie się, że janczyk opuścił ten tonący okręt

Gość

Żałośnie uderzają w Lewego na weszło. Po hattricku czaicie? :D paczul się wymundrza - niedawno pierdzielił że Lewy "już nam przeszkadza" a tu dziś zonk :D okazuje się ża nadal potrafi :D

DamianM

hahahaha japier, wiedziałem :D zaraz podchwycą kolejni

Gość

Już na weszło o tym właśnie mówią że się wykartkował i wraca do usa :D

DamianM

do jutra będzie teoria, że specjalnie to zrobił :)

Gość

sport . pl - tytuł live "absurdalne zachowanie lewego" (mowa o żółtej kartce) - kurfa lewy strzela hattricka pierwszy raz od dawien dawna - a oni toksyczni wypominają mu że żółtą dostał - nie zauważyli że 3 bramki strzelił...

Gość

6 paźdź ostatni dzień grania.

Gość

Niestety jeszcze sporo dni tej męki.

DamianM

niech już ta przerwa się kończy. Jutro meczyki się będą spuszczać a potem zas narracja inna. Chorągiewy

Gość

Teraz media urbanowi będą lizać jajka.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.