NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Sob

05.09

16:30

ADO Den Haag

Eredivisie
De Kuip

Nie

30.08

14:30

2:2

József Kiprich

Kiprich

Legendy Feyenoordu

József Kiprich

Napastnik • 1989–1995

Mecze: 167
Bramki: 64
Największy sukces: Mistrzostwo Holandii 1992-1993

Historia w Feyenoordzie

József Kiprich urodził się 6 września 1963 roku w węgierskiej Tatabányi. Swoją przygodę z piłką rozpoczął już jako dziecko. Najpierw grał na ulicach rodzinnego miasta z kolegami, a następnie trafił do lokalnego klubu Tatabánya FC, gdzie zaczął rozwijać swój talent. Początki jego seniorskiej kariery nie zapowiadały jednak przyszłych sukcesów. W pierwszych czterech sezonach na najwyższym poziomie rozgrywkowym zdobył zaledwie dziesięć bramek w 62 występach. Mimo skromnych statystyk trenerzy nie tracili do niego zaufania, wierząc, że napastnik ma znacznie większy potencjał.

Przełom nastąpił w piątym sezonie. Kiprich, rozpoznawalny dzięki swojemu swobodnemu sposobowi poruszania się po boisku i charakterystycznej sylwetce, zaczął prezentować znacznie wyższą formę. W rozgrywkach 1984/85 zdobył aż osiemnaście bramek i został królem strzelców ligi węgierskiej. Było to osiągnięcie, które zwróciło na niego uwagę wielu obserwatorów. Również w kolejnych latach utrzymywał wysoki poziom. Sezony zakończone z dorobkiem trzynastu, dziesięciu, czternastu i ponownie dziesięciu trafień sprawiły, że stał się jedną z najważniejszych postaci swojego zespołu.

Dobra forma oraz nietuzinkowy styl gry przyciągnęły zainteresowanie zagranicznych klubów, w tym Feyenoordu. Rotterdamczycy przechodzili wówczas trudny okres i postanowili sprowadzić Węgra, aby wzmocnić linię ataku. Kiedy trafił do Feyenoordu, klub przeżywał jeden z najcięższych momentów w swojej historii. Nie zniechęciło go to jednak do przeprowadzki do Rotterdamu. Drużyna prowadzona była wówczas przez Pima Verbeeka, a Kiprich od początku starał się odnaleźć w nowym otoczeniu. Jego pierwszy sezon nie przyniósł jeszcze imponujących liczb.

W 23 meczach zdobył pięć bramek, ale mimo to bardzo szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców. Het Legioen pokochało go za charakter i zaangażowanie. Nawet wiele lat później pozostaje jednym z najbardziej lubianych piłkarzy w historii klubu. W drugim sezonie jego dorobek strzelecki nieco się poprawił. W 27 spotkaniach siedmiokrotnie trafiał do siatki, a jego pozycja wśród kibiców stale rosła. Fani cenili go za prostotę, ciężką pracę i bezkompromisowe podejście do futbolu. Rok później zrobił kolejny krok naprzód. W 23 występach zdobył dziewięć bramek, poprawiając swój wynik z poprzednich rozgrywek. Kiprich doskonale wpisywał się w kulturę Feyenoordu.

Z ogromnym zaangażowaniem uczył się języka, a poza treningami poświęcał wiele czasu na dodatkową pracę nad swoją formą fizyczną. Regularnie odwiedzał siłownię, chcąc poprawić siłę, wytrzymałość i przygotowanie motoryczne. Wszystko po to, by jeszcze więcej dawać drużynie i kibicom. Takie podejście doskonale oddawało jego mentalność – nieustannie dążył do rozwoju zarówno jako piłkarz, jak i człowiek. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w czwartym sezonie spędzonym w Rotterdamie. Choć wcześniej nigdy nie przekroczył granicy dziesięciu ligowych trafień w jednym sezonie, tym razem zaprezentował pełnię swoich możliwości. Feyenoord sięgnął po mistrzostwo Holandii, a Kiprich odegrał w tym sukcesie kluczową rolę. W zaledwie 25 meczach zdobył osiemnaście bramek, stając się jednym z najważniejszych zawodników drużyny prowadzonej przez Willema van Hanegema.

Szczególnie zapamiętano mecz, który przypieczętował tytuł mistrzowski. W wyjazdowym spotkaniu z FC Groningen to właśnie Kiprich już na początku otworzył wynik efektownym i znakomicie wykonanym lobem. Chwilę później rozpoczęło się świętowanie. Trybuny stadionu w dużej części wypełnili kibice Feyenoordu, którzy tłumnie przybyli wspierać swój zespół w drodze po mistrzostwo. Po tym sezonie coraz rzadziej mówiono po prostu o Kiprichu. Znacznie częściej używano przydomka „Czarodziej z Tatabányi”. Określenie to narodziło się spontanicznie za sprawą jednego z dziennikarzy i doskonale oddawało styl gry Węgra, który potrafił dosłownie z niczego stworzyć sytuację bramkową lub zdobyć gola w najmniej spodziewanym momencie.

Po latach legenda wróciła do Rotterdamu. 28 stycznia 2024 roku József Kiprich ponownie odwiedził ukochany Feyenoord. Przed spotkaniem Feyenoordu z FC Twente otrzymał wyjątkowy prezent od Feyenoord Supportersvereniging De Feijenoorder, powitało go tysiące kibiców, zarówno na Varkenoord, a później na De Kuip. Chociaż wielu nie pamiętało go nawet z boiska, jego obecność pokazała, jak ogromnym uznaniem cieszy się dalej w Holandii. Kilka dni po tej niezapomnianej wizycie Kiprich ma wiadomość do kibiców, którą opublikował klub na social mediach.

- Nie mam na to słów... Jakież to było wzruszenie. Mógłbym próbować dziękować wszystkim, ale po prostu nie potrafię wystarczająco podziękować. Miłość, którą od Was otrzymałem...niesamowite uczucie, które jest nie do opisania. Chciałbym podziękować wszystkim osobom, które odegrały rolę w tych wspaniałych dwóch dniach. Zawsze mówię to każdemu, kto pyta mnie o Rotterdam i Feyenoord. Fani nie mają pojęcia, ile dla mnie znaczą. Ten baner, mural, wszystko...To najlepsza grupa fanów na świecie. W imieniu mojej rodziny bardzo dziękujemy za wszystko. To była świetna okazja i byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem ponownie spotkać się z moimi starymi kolegami z drużyny i naszym trenerem. Życzę wszystkiego najlepszego, udanego i produktywnego sezonu. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę na De Kuip.

„Ten baner, mural, wszystko...To najlepsza grupa fanów na świecie”

Najważniejsze osiągnięcia

  • Mistrzostwo Holandii
  • Puchar Holandii 4x

Wyniki 5. kolejka

Gospodarz

Gość

Sparta Rotterdam

? - ?

PEC Zwolle

NEC Nijmegen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Go Ahead Eagles

Ajax Amsterdam

? - ?

PSV Eindhoven

Willem II Tilburg

? - ?

Excelsior Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Twente

SC Heerenveen

? - ?

AZ Alkmaar

SC Telstar

? - ?

SC Cambuur

ADO Den Haag

? - ?

Fortuna Sittard

Zdjęcie Tygodnia

30-5 września

Feyenoord po raz kolejny stracił punkty na własnym stadionie i po raz kolejny może mieć pretensje przede wszystkim do siebie.

Video

Feyenoord 2-2 ADO Den Haag

Początek sezonu, a już kolejny zawód. Feyenoord podzielił się u siebie punktami z beniaminkiem.

Live chat

Gość

Brawo Betis.

DamianM

Nieźle poszło to PSG

Gość

jednak nie

Gość

będzie powtórka - już się zaczyna sędziowanie pod real

Gość

pudłooooooooooooo :D

Gość

karny dla realu w 94 - niespodzianka :D

Gość

PSG 3 mecz bez wygranej. 2 pkt na 9.

Gość

Nieuznany :D

Gość

wrzutka zewniakiem viniego też niczego sobie - ale gol ŁAŁ

Gość

ale brama tego espiego O_O

DamianM

'pierwszy poważny zespół i mourinho się zesrał' :D

DamianM

gol zapewne nieprawidłowy na realmadryt.pl :))

Gość

Betis to nie są popierdółki - wyjazd Feye tam będzie ciężki.

Gość

Parrott

Gość

goooooooooooooooooollllllllll betis

DamianM

ojj cienko PSG coś weszło w ligę

Gość

psg-monaco 1-2 brawo

DamianM

Real 0-0 dalej, zaraz jakaś afera będzie :D karny czy coś

Gość

Sauer wszedł w Stuttgarcie.

Gość

Piast z kandydata do spadku wychodzi na walczaka o puchary.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.