NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Sob

05.09

16:30

ADO Den Haag

Eredivisie
De Kuip

Nie

30.08

14:30

2:2

Kultowi bohaterowie

Kultowi bohaterowie Feyenoordu

Nie każdy piłkarz zostaje legendą dzięki statystykom. Niektórzy zapisują się w historii Feyenoordu charakterem, charyzmą, szaleństwem albo po prostu tym, że byli „jednymi z nas”. De Kuip przez dekady pokochało wielu zawodników, którzy nie zawsze byli największymi gwiazdami, ale potrafili stworzyć wyjątkową więź z Het Legioen.

Christian Gyan

CHRISTIAN GYAN

"Atta Rasta"

Niestety zmarł w grudniu 2021 roku. Chris Gyan był jednym z najbardziej radosnych i pozytywnie usposobionych piłkarzy, jacy kiedykolwiek występowali na holenderskich boiskach. Przez dziesięć lat był związany z Rotterdamem, w tym dwukrotnie występował na zasadzie wypożyczenia w Excelsiorze. W latach 1997–2007 były obrońca reprezentował barwy Feyenoordu. To właśnie z rotterdamskim klubem Gyan sięgnął po Puchar UEFA w 2002 roku, wygrywając finał z Borussią Dortmund. Choć rzadko pojawiał się w wyjściowym składzie, w decydującym meczu rozpoczął spotkanie od pierwszej minuty z powodu zawieszenia Bretta Emertona. „Atta Rasta”, jak nazywali go kibice, za każdym razem otrzymywał gromkie brawa, gdy wychodził na rozgrzewkę.

Kultowy moment:
Finał Pucharu UEFA 2002 przeciwko Borussii Dortmund i słynne rozłożone ręce, modlące się do Boga. 

Grupa sympatyków Feyenoordu zorganizowała również zbiórkę pieniędzy, aby pomóc mu wyjść z problemów finansowych. Urodzony w Ghanie piłkarz zmarł w wieku 43 lat. Setki kibiców zgromadziły się, by oddać mu ostatni hołd. Z racami w dłoniach skandowali jego nazwisko, gdy karawan żałobny objeżdżał De Kuip.

Jozsef Kiprich

JÓZSEF KIPRICH

"Czarodziej z Tatabányi"

Urodzony w Tatabányi na Węgrzech József Kiprich przez sześć lat był zawodnikiem Feyenoordu i na stałe zapisał się w historii klubu z Rotterdamu. 68-krotny reprezentant Węgier rozegrał w barwach Feyenoordu 156 spotkań, w których zdobył 59 bramek, stając się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci tamtej epoki. Węgierski napastnik bardzo szybko zyskał sympatię kibiców. Na boisku imponował ogromnym zaangażowaniem i walecznością, a poza nim – naturalnym poczuciem humoru. Chętnie żartował zarówno z dziennikarzami, jak i z kolegami z drużyny, co tylko wzmacniało jego popularność. W 1992 roku doszło do dziś wspominanego momentu telewizyjnego, gdy reporter NOS Frank Snoeks zapytał Kipricha, dlaczego już po trzydziestu minutach gry tak mocno dyszał. Napastnik, próbując zrozumieć pytanie, zapytał w swoim łamanym niderlandzkim, co właściwie oznacza słowo „puffen”. Ta spontaniczna i szczera reakcja przerodziła się w jeden z najbardziej humorystycznych wywiadów tamtych lat i sprawiła, że Kiprich podbił serca kibiców w całej Holandii.

Kultowy moment:
Legendarny wywiad i pytanie: „Co to znaczy puffen?”.

Wśród jego najbardziej ikonicznych momentów nie sposób nie wspomnieć o rzucie karnym przeciwko PSV. Feyenoord przegrywał wówczas 1:2, gdy otrzymał szansę z jedenastu metrów. Kiprich wszedł na boisko bez wcześniejszej rozgrzewki i z pełnym spokojem wykorzystał rzut karny, potwierdzając swój status piłkarza, który nie bał się odpowiedzialności w kluczowych chwilach. „Czarodziej z Tatabányi” opuścił Feyenoord w 1995 roku. W trakcie swojej przygody z klubem sięgnął po mistrzostwo Holandii, cztery Puchary Holandii oraz zdobył pierwszą w historii Johan Cruijff Schaal. Jego pożegnanie miało niezwykle emocjonalny charakter – Kiprich opuszczał De Kuip ze łzami w oczach, podczas gdy cały stadion skandował jego nazwisko. Do dziś pozostaje jednym z największych piłkarskich kultowych bohaterów, jakich kiedykolwiek poznała Holandia.

John de Wolf

JOHN DE WOLF

Uosobienie charakteru Feyenoordu

John de Wolf to prawdziwa ikona Feyenoordu – nie tylko z powodu charakterystycznych włosów, brody i tatuażu na plecach. Jego styl gry był równie bezkompromisowy jak jego wygląd. Po trudnym okresie zdrowotnym w FC Groningen, odrodził się w Rotterdamie jako lider defensywy.

Kultowy moment:
Przejęcie roli lidera defensywy Feyenoordu na początku lat 90.

Uosabiał waleczność, nieustępliwość i charyzmę – cechy, które uczyniły go niekwestionowanym idolem kibiców. De Wolf nie tylko grał twardo, ale także inspirował całe pokolenie młodszych zawodników swoją postawą.

Mario Been

MARIO BEEN

"Mariodonna"

Znany jako „Mariodonna”, został okrzyknięty tym przydomkiem po fenomenalnym golu na młodzieżowych mistrzostwach świata w 1983 roku. W barwach Feyenoordu rozegrał blisko 140 meczów, zdobywając aż 53 bramki – imponujący dorobek jak na ofensywnego pomocnika.

Kultowy moment:
Fenomenalny gol na młodzieżowych mistrzostwach świata w 1983 roku.

Jego talent i humorystyczna natura sprawiały, że był uwielbiany przez kibiców. Choć później trafił do włoskiej Pisy, wielu wierzy, że jego kariera mogła potoczyć się jeszcze lepiej, gdyby nie zbiegła się z trudniejszym okresem w historii klubu.

Ulrich van Gobbel

ULRICH VAN GOBBEL

Najszybszy obrońca Holandii

Najszybszy obrońca w Holandii – tak o Van Gobbelu mówiono z uznaniem. Jego ofensywne rajdy prawą stroną boiska rozpalały trybuny De Kuip. W reprezentacji Holandii rozegrał osiem spotkań, ale to Feyenoord zawsze był najbliższy jego sercu.

Kultowy moment:
Powrót do Feyenoordu w 1997 roku i ponowne zdobycie serc kibiców.

Spędził w klubie dwanaście sezonów i nawet w ostatnich latach gry, gdy zmagał się z bólem biodra, nie potrafił powiedzieć „dość”. – Piłka nożna była moim życiem. Nie mogłem z tym tak po prostu skończyć – wspominał po zakończeniu kariery.

Paul Bosvelt

PAUL BOSVELT

Kapitan wojowników z 2002 roku

Choć karierę na najwyższym poziomie rozpoczął dopiero w wieku 27 lat, szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy swojego pokolenia. Paul Bosvelt był kapitanem drużyny, która w 2002 roku sięgnęła po Puchar UEFA.

Kultowy moment:
Podniesienie Pucharu UEFA po finale z Borussią Dortmund w 2002 roku.

Jego niezłomność i boiskowa charyzma stały się symbolem tamtej ekipy. Już trzy lata wcześniej świętował mistrzostwo kraju. Kibice śpiewali: "He's here, he's there, he's f**ing everywhere – Paultje Bosvelt!"* – i w tych słowach kryło się wszystko, co znaczył dla Feyenoordu.

John Guidetti

JOHN GUIDETTI

Jeden sezon wystarczył

Szwedzki napastnik trafił do Feyenoordu na jeden sezon, ale to wystarczyło, by stać się ulubieńcem fanów. Strzelił 20 bramek w lidze, w tym hat-tricka przeciwko Ajaksowi, czym z miejsca zapisał się w historii Klasyków.

Kultowy moment:
Hat-trick przeciwko Ajaksowi w Klasyku.

Jego entuzjazm, efektowne cieszynki i nieco szalony temperament dodawały kolorytu rotterdamskiej drużynie. W pamięci kibiców zapisał się też przez niefortunną czerwoną kartkę – zdjął koszulkę po bramce z RKC, zapominając, że miał już żółtą kartkę. Takie były jego mecze – pełne emocji.

Stefan Babović

STEFAN BABOVIĆ

Kibice pokochali go za autentyczność

Serb trafił do Feyenoordu z FC Nantes, w czasach gdy klub borykał się z poważnymi problemami finansowymi. Tak poważnymi, że część jego pensji pokrywał własny ojciec. Mimo że nie grał regularnie, budził sympatię fanów De Kuip – każdy jego występ był świętem.

Kultowy moment:
Każdy zdobyty gol celebrowany tak, jakby dawał mistrzostwo Holandii.

Strzelił dwa gole w 11 meczach i cieszył się z nich, jakby decydowały o tytule mistrzowskim. Chciał zostać w Rotterdamie na dłużej, ale klub nie przedłużył współpracy. Mimo to, w oczach wielu kibiców pozostał kimś więcej niż tylko epizodem.

Mike Obiku

MIKE OBIKU

Wiecznie uśmiechnięty bohater De Kuip

Mike Obiku – wiecznie uśmiechnięty Nigeryjczyk – był ulubieńcem trybun, choć rzadko występował w wyjściowym składzie. Zapisał się w historii dzięki bramce w meczu pucharowym z Ajaksem na ich terenie, co samo w sobie wystarczyło, by stać się legendą.

Kultowy moment:
Gol przeciwko Ajaksowi w Amsterdamie.

Po golu przeciwko Willem II skoczył za ogrodzenie i… złapał się drutu kolczastego. Innym razem rzucił koszulkę w stronę trybun, podczas gdy mecz jeszcze trwał.

Andre Bahia

ANDRÉ BAHIA

"Feyenoord to klub mojego życia"

24 października 2010 roku – dzień, który kibice Feyenoordu chcieliby wymazać z pamięci. Porażka 0:10 z PSV w Eindhoven to największa klęska w historii klubu. André Bahia był wtedy jednym z zawodników, którzy kompletnie zawiedli.

Kultowy moment:
Pocałowanie herbu Feyenoordu po meczu z VVV-Venlo.

Ale już kilka dni później, po zwycięstwie 3:0 z VVV-Venlo, stanął na ramionach kolegów i z dumą pocałował herb. – Feyenoord to klub mojego życia – mówił później w wywiadzie. Ta lojalność i oddanie przeważyły nad błędami. Dla wielu fanów był więcej niż tylko obrońcą – był jednym z nich.

Cyriel Dessers

CYRIEL DESSERS

Bohater europejskich nocy

Początkowo rezerwowy, który miał rywalizować z Bryanem Linssenem. Szybko jednak zaczął pisać własną historię. Kluczowe gole w Lidze Konferencji, szczególnie te z Unionem Berlin czy Slavią Praga, uczyniły go bohaterem europejskiej kampanii, która zakończyła się finałem.

Kultowy moment:
Gol przeciwko Olympique Marsylia, który pomógł Feyenoordowi awansować do finału.

Dessers nie tylko trafiał do siatki, ale też umiał nawiązać wyjątkową więź z kibicami – wystarczył mu zaledwie rok, by zostać zapamiętanym. Dla fanów z De Kuip był symbolem nadziei i przebudzenia Feyenoordu na międzynarodowej arenie.

[OPRACOWALI: Damian] [FOTO: Feyenoord.nl]

Wyniki 5. kolejka

Gospodarz

Gość

Sparta Rotterdam

? - ?

PEC Zwolle

NEC Nijmegen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Go Ahead Eagles

Ajax Amsterdam

? - ?

PSV Eindhoven

Willem II Tilburg

? - ?

Excelsior Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Twente

SC Heerenveen

? - ?

AZ Alkmaar

SC Telstar

? - ?

SC Cambuur

ADO Den Haag

? - ?

Fortuna Sittard

Zdjęcie Tygodnia

30-5 września

Feyenoord po raz kolejny stracił punkty na własnym stadionie i po raz kolejny może mieć pretensje przede wszystkim do siebie.

Video

Feyenoord 2-2 ADO Den Haag

Początek sezonu, a już kolejny zawód. Feyenoord podzielił się u siebie punktami z beniaminkiem.

Live chat

DamianM

więc zupełnie co innego, niż sterling, który z góry dostał to i tamto

DamianM

co do Nelsona, FTM dodaje, że kontrakt na podstawie wyników będzie, nie stałym a luźny czy jak to napisać inaczej.

DamianM

gość - jak Benzema to z 10 baniek by chciał za rok :D

DamianM

obstawiam rok z opcją, że zobaczą jak ten rok i potem co dalej

Gość

Mam nadzieje że Nelson to na rok a nie znowu na 3 lata - bo to byłoby powtórzenie głupoty poprzedników.

Gość

Z napastników Benzema nie ma klubu

DamianM

Bardzo dobrze, w końcu latem nie wróci tabun zawodników, to też moze byc game changer

DamianM

VI też dodaje: Lotomba nie wypożyczenie, a definitywne odejście.

DamianM

i to nie jest kary, a pierniesz czasami i jest karny :D

Gość

Czysto, bez faulu: XDDD
https://www.facebook.com/reel/1720521689056910/?app=fbl

DamianM

AD dodaje, że zimą mają pożegnać kolejnych, których się nie udało teraz, chociaż i tak udało się naprawdę dużo, chociaż wielu i tak sie nie podoba, że tylu pożegnaliśmy i rozwiązalismy kontrakty, że straty. Ale co innego? to ostatecznosc była i najlepsze wyjscie moim zdaniem

DamianM

Jeśli odejdzie to czystki totalne, może nie wszyscy odeszli, co chcieliśmy, ale no mocną 8 na 10 bym dał za czystki. Można mieć wątpliwości do niektórych decyzji, zawsze będa, jutro konferencja i dowiemy się sporo, ale szacun za czystki.

DamianM

AD i szkockie teraz dodają, że transfer definitywny

DamianM

nie, FTM pisze, że definitywne rozstanie, ale fakt, szkoci jedno, holedrzy drugie

Gość

Ale lotomba idzie na wypożyczenie - czytałem że celtic chce wypożyczyć - sprzedać bym sprzedał ale nie wypożyczał gdy mamy 2 kulawych prawych obrońców i deijla leszcza.

DamianM

ja na x widzialem podobny wpis ale chyba nie o lotombie, o traunerze to bylo albo o Hwangu identycznie

Gość

Rabini jak na FR12. Pierw - POZBYĆ SIĘ LOTOMBY, DUŻA PENSJA, NIC NIE GRA, OUT! Lotomba odchodzi - co oni robią??!!

Gość

Po co nam Lotomba? Już lepiej dać szansę jakiemuś wychowankowi na prawej obronie. A najlepiej byłoby kupić tego Opoku, póki cena atrakcyjna. Lotomba przez 4 lata rozegrał u nas 41 spotkań, to pokazuje jak jest szklany i jaki on dobry.

Gość

nelson=sterling 2.0

Gość

urfa te same błędy co te klose... po co nam ten nelson? lotomba powinien zostać.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.