FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Ove Kindvall

Ove Kindvall

Legendy Feyenoordu

Ove Kindvall

Napastnik • 1966–1971

Mecze: 144
Bramki: 129
Największy sukces: Puchar Europy 1970

Historia w Feyenoordzie

Ove Kindvall urodził się 16 maja 1943 roku w szwedzkim Norrköping. Swoją piłkarską karierę rozpoczął w IFK Norrköping. Bardzo szybko stało się jasne, że środkowy napastnik dysponuje większym talentem niż jego ojciec, który w lokalnym klubie nigdy nie przebił się ponad drugi zespół. Młody Kindvall już w bardzo młodym wieku występował natomiast w pierwszej drużynie. W Szwecji grał między innymi u boku Harry’ego Bilda, innego szwedzkiego napastnika, który pod koniec 1965 roku trafił na De Kuip. Bild spisywał się w Rotterdamie na tyle dobrze, że rok później Feyenoord zdecydował się sprowadzić również Kindvalla.

Jego pierwszy sezon w Holandii, rozgrywki 1966/67, nie należał do najłatwiejszych. Szwed przyznawał, że potrzebował czasu, by przyzwyczaić się do drużyny, systemu gry, a przede wszystkim do pogody. Po kilku słabszych występach ówczesny trener Willy Kment posadził go na ławce rezerwowych. Był to poważny cios dla napastnika, którego niektórzy zaczęli już określać mianem nietrafionego transferu. Mimo że niewielu było przekonanych o jego jakości, Kindvall zakończył sezon z dorobkiem 22 bramek w zaledwie 23 spotkaniach.

Były to statystyki, których mogło pozazdrościć mu wielu napastników, jednak mimo imponującej skuteczności wciąż nie brakowało sceptyków. Latem 1967 roku z Feyenoordu odszedł Bild, co zwolniło miejsce w ofensywie i stworzyło Kindvallowi nową szansę. Po trudnych początkach rodzina Kindvallów coraz lepiej odnajdywała się w Holandii. Z czasem coraz swobodniej posługiwali się językiem niderlandzkim, a w ich domu coraz częściej pojawiały się lokalne potrawy, które – jak sam zawodnik przyznawał – bardzo pozytywnie go zaskoczyły.

Także na boisku było wyraźnie widać, że napastnik czuje się coraz pewniej. Znany przede wszystkim z mocnego strzału, szybkości i instynktu strzeleckiego zawodnik w swoim drugim sezonie definitywnie uciszył krytyków. W 32 meczach zdobył 28 bramek. Jego trzeci sezon pokazał natomiast, że nie był to jednorazowy wyczyn, lecz potwierdzenie klasy piłkarza najwyższego formatu. Rozgrywki 1968/69 na długo zapisały się w pamięci kibiców Feyenoordu. Klub sięgnął po mistrzostwo Holandii i krajowy puchar, a Kindvall zdobył 30 bramek w 33 spotkaniach.

Latem 1969 roku wydawało się, że Szwed zdobył z Feyenoordem już wszystkie możliwe trofea. W tamtym okresie sukces holenderskiego klubu na arenie europejskiej wydawał się czymś niewyobrażalnym. Niemożliwe stało się jednak rzeczywistością. Sezon 1969/70 przeszedł do historii jako kampania, w której Feyenoord został pierwszym holenderskim klubem zdobywającym Puchar Europy. Po wyeliminowaniu kilku europejskich potęg drużyna prowadzona przez Ernsta Happela awansowała do finału rozgrywanego we Włoszech.

W starciu z Celtikiem przez długi czas utrzymywał się remis, lecz w dogrywce Kindvall potwierdził swoją wielką klasę. Napastnik zamienił długie podanie kapitana Rinusa Israëla na zwycięskiego gola. Piłka po drodze została wprawdzie dotknięta ręką przez jednego ze szkockich zawodników, jednak sędzia zastosował przywilej korzyści. Chwilę później rozpoczęło się wielkie świętowanie. Kolejny sezon okazał się ostatnim sezonem Kindvalla w Rotterdamie. Nie były to jego najlepsze rozgrywki w barwach Feyenoordu.

Napastnik miał niewiele czasu na odpoczynek po mistrzostwach świata 1970, które odbyły się w Meksyku. Mimo to po raz kolejny został królem strzelców ligi holenderskiej i pomógł Feyenoordowi zdobyć następne trofeum – mistrzostwo kraju. Zaledwie kilka miesięcy po jego odejściu w ataku Feyenoordu występował już Lex Schoenmaker, a za Kindvallem zaczęto tęsknić.

Sam Szwed również przyznawał, że często wspominał klub z Rotterdamu: – Mam obecnie świetną pracę w dziale sprzedaży dużej szwedzkiej papierni i bardzo dobrze mi się tutaj żyje. Muszę jednak uczciwie przyznać, że czasami tęsknię za Feyenoordem, a szczególnie za publicznością. Nadal otrzymuję dziesiątki listów od kibiców Feyenoordu. Dostawałem nawet prezenty. To znaczy dla mnie bardzo wiele, być może nawet więcej niż najlepsze recenzje, jakie kiedykolwiek przeczytałem w prasie. Zostawiłem za sobą więcej przyjaciół, niż mogłem przypuszczać. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, jak serdecznymi ludźmi są Holendrzy. Znacznie częściej wychodzą z domu niż Szwedzi, częściej odwiedzają się nawzajem. To jednak nie może przeważyć nad przyszłością mojej rodziny. Poza tym Feyenoord sprowadził na moją pozycję Lexa Schoenmakera. Słyszałem, że nie zdążył jeszcze w pełni przekonać do siebie wszystkich, ale w ADO był tak dobry, że bez wątpienia odniesie sukces. Feyenoord musi jedynie dać mu rok na aklimatyzację.

Po zakończeniu swojej znakomitej przygody w Rotterdamie Kindvall wrócił do Szwecji i ponownie został zawodnikiem IFK Norrköping. Jak się później okazało, nigdy już nie osiągnął takich sukcesów jak w Feyenoordzie. Spędził w klubie trzy sezony, po czym w 1974 roku przeniósł się do IFK Göteborg, gdzie zakończył swoją bogatą karierę piłkarską. Ostatnim wielkim turniejem w jego karierze były mistrzostwa świata w 1974 roku, rozgrywane w ówczesnych Niemczech Zachodnich.

W reprezentacji Szwecji wystąpił łącznie 43 razy, zdobywając 16 bramek. Ponad trzy dekady po odejściu Kindvalla niewielu napastników było w stanie choćby zbliżyć się do osiągnięć Szweda. Kolejni atakujący Feyenoordu byli przez długi czas porównywani do legendarnego snajpera, jednak z biegiem lat stało się jasne, że znalezienie jego następcy jest zadaniem niezwykle trudnym. Legendarny snajper zmarł 5 sierpnia 2025 roku w wieku 82 lat.

Muszę jednak uczciwie przyznać, że czasami tęsknię za Feyenoordem

Najważniejsze osiągnięcia

  • Mistrzostwo Holandii 2x
  • Puchar Europy
  • Puchar Interkontynentalny
  • Puchar Holandii
  • Puchar Intertoto 2x
  • Król strzelców Eredivisie 3x

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

1-7 czerwiec

Oficjalnie Robin Van Persie został zwolniony z funkcji trenera Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

Oczywiście Marmol też na liście PSV hehe

Gość

Hehehe, ledwie z miesiąc temu sezon się skończył, a Rangers już zabrali z Hearts najlepszego strzelca i trenera teraz XDDD Budowa zespołu przez rozbiór rywala XD

DamianM

Fajny zawodnik, sporo o nim widziałem newsów i newsów, ale wątpię by w Holandii grał, mając tyle opcji innych

DamianM

Rzekomo chcemy Marmola, obrońca ale raczej bez szans, ma oferty z Bundesligi chociażby

Gość

Nie bierzemy tez pod uwag genetyki ze czsc tych piłkarzy nie jest genetycznie gotowa na taki wysłek co 3 dni. Sa lepsze organizmy i gorsze - moder hwang to sa ludzie z plastiku.

Gość

czynników moze byc wiele - np. złe pzygotowanie, zbyt ciezkie trenowanie w trakce sezonu itd. przeciez to ze oni łapią urazy co mecz i tak wielu to nie jest wina lekarzy - tym bardziej ze kilku graczy tych kontuzji nie łapie prawie wcale - jak hadj moussa.

Gość

plaga kontuzji może oznaczać że sztab medyczny to amatorzy, choć nie koniecznie

DamianM

na pewno wiemy już, że jeśli Vanhoutte faktycznie jest już dograny, to żegnamy kolejnych jak Hwang i Moder. Cięzko nawet z tym dyskutowac, szkoda, że tyle tych kontuzji było

Gość

Kupować trzeba i tu i tu. Tylko z naciskiem na pierwszy skład, bo mamy też wychowanków zdolnych.

Kilku się przebiło z młodzieży, a kilku na wypożyczeniach gra całkiem fajnie. To kwestia trenerów, że nie grają wychowankami, tylko tymi ściąganymi "gwiazdorami" typu Borges, Sterling, Watanabe, Ahmedhodzić, czy podobni

Gość

Byle nie kupować do u21 tylko do 1 drużyny.

DamianM

Borgesa ze stratą bym sprzedał i wstawił takiego Japońca

DamianM

Byle pół na pół było i żadnych Sterlingów, wolę już takiego Japończyka

Gość

ilu tych z u21 się przebiło o 1 składu? nie pamiętam żadnego kupionego.

Gość

Samych młodych nie ściągniesz. Mamy grać całą drużyną po 17, 18 lat? To inwestycja w przyszłość.
Szkoda tylko, że nie ma JongFeyenoord w drugiej lidze, żeby ich ogrywać

Gość

"Odszedł partacz i od razu w młodość chcą inwestować. Lubię" - Vanhoutte straszny młodzik :D

DamianM

ta, poszła skoczyć na linie i nie było liny, jest wideo nawet z innej perspektywy, daj spokój..

Gość

Jprdl. Słyszeliście o tej kobiecie w Brazylii, koło Sao Paulo? Skoczyła na bunge z 40-metrowego mostu, a obsługa ZAPOMNIAŁA przypiąć jej linę... Zginęła na miejscu, na oczach swojego chłopaka, 21 lat kobieta.

DamianM

ale z dwóch bardziej doswiadczonych bym jednak sprowadził też

Gość

Odszedł partacz i od razu w młodość chcą inwestować. Lubię

Gość

Raphinha solidny grajek ale żaden wybitny piłkarz.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.