Fortuna Sittard

Eredivisie
Fortuna Sittard Stadion

Nie

03.05

14:30

FC Groningen

Eredivisie
De Kuip

Sob

25.04

16:30

3:1

Puchar Holandii 1935

about

W 1935 roku Feyenoord ma już za sobą lata największej świetności i znajduje się w wyraźnym sportowym dołku. Awans do finału Pucharu Holandii stanowi jednak wyraźny impuls i okazję do poprawy nastrojów – choć ewentualne zwycięstwo postrzegane jest raczej jako nagroda pocieszenia niż pełnoprawny triumf. Rywalem w decydującym starciu jest występujący na drugim poziomie rozgrywkowym HVV Helmond.

23 czerwca 1935 roku Rotterdam tonie w upale. Na stadionie Kromme Zandweg temperatura – sięgająca około 30 stopni Celsjusza – wydaje się jeszcze wyższa niż wskazania termometrów. Mimo trudnych warunków oba zespoły walczą o każdy metr boiska. Feyenoord, jako klub o znacznie większej renomie i doświadczeniu, od początku narzuca swoje warunki gry. Stwarza kilka dogodnych sytuacji, lecz w pierwszej połowie nie potrafi znaleźć drogi do siatki. Skuteczniejsi okazują się Brabanczycy – po jednej z nielicznych ofensywnych akcji obejmują prowadzenie, a na listę strzelców wpisuje się Drouer.

Po przerwie rotterdamska drużyna szybko przywraca porządek. Arie Paauwe oraz Wim Groenendijk wyprowadzają Feyenoord na prowadzenie 2:1. Warto przypomnieć, że Paauwe – filar defensywy i reprezentant Holandii – należał wówczas do najbardziej rozpoznawalnych postaci zespołu. Radość nie trwa jednak długo, bo Van der Velden doprowadza do wyrównania.

Feyenoord wciąż kontroluje przebieg spotkania, choć musi uważać na groźne kontry rywali, którzy potrafią wykorzystać momenty przejścia z obrony do ataku. Decydujący cios zadaje ponownie Groenendijk. Gdy napastnik – jeden z kluczowych ofensywnych graczy tamtej drużyny – po raz kolejny wyprowadza swój zespół na prowadzenie, opór ekipy z Helmond zostaje złamany. Dwie kolejne bramki autorstwa tego samego zawodnika ustalają wynik na 5:2. W ostatnich dziesięciu minutach, mając na uwadze zarówno wysoką temperaturę, jak i korzystny rezultat, Feyenoord wyraźnie zwalnia tempo gry. HVV Helmond jest już wówczas pogodzone z porażką.

Choć triumf w krajowym pucharze mógł być traktowany jako forma rekompensaty za słabszy okres, z perspektywy czasu okazał się początkiem nowej, owocnej ery w historii klubu. Latem 1935 roku klubowa legenda Puck van Heel – wieloletni kapitan i symbol Feyenoordu – wbił pierwsze pale pod budowę De Kuip, który wkrótce stał się jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów piłkarskich w Europie.

Równocześnie stery szkoleniowe objął Richard Dombi. Pod wodzą nowego trenera zespół sięgnął po trzy kolejne mistrzostwa swojej ligi okręgowej, a dwukrotnie wywalczył także tytuł mistrza Holandii, rozpoczynając kolejny złoty okres w dziejach rotterdamskiego klubu.

Warto jeszcze wspomnieć, że Feyenoord awansował do finału, pokonując po drodze Swift 5-0, Robur et Velocitas 8-1, De Kennemers 6-4, Fluks 3-1, EDO 3-0 i Juliana 5-4. 

Feyenoord – HVV Helmond 5:2 (0:1)
Bramki: Drouer 0:1, Paauwe 1:1, Groenendijk 2:1, Van der Velden 2:2, Groenendijk 3:2, Groenendijk 4:2, Groenendijk 5:2.

Wyjściowy skład Feyenoordu: Van Male; Van Heide, Würsten; Bas Paauwe, Kuppen, Van Heel; Vrauwdeunt, Arie Paauwe, Groenendijk, Barendregt, Linssen.

Wyniki 32. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Utrecht

? - ?

NAC Breda

FC Groningen

? - ?

Excelsior Rotterdam

Ajax Amsterdam

? - ?

PSV Eindhoven

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

FC Volendam

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Feyenoord Rotterdam

PEC Zwolle

? - ?

Heracles Almelo

AZ Alkmaar

? - ?

FC Twente

Sparta Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

Zdjęcie Tygodnia

26-3 maja

Po tygodniach rozczarowujących występów Feyenoord Rotterdam w końcu dał swoim kibicom powody do optymizmu.

Video

Feyenoord 3-1 FC Groningen

Feyenoord dość pewnie pokonał FC Groningen 3-1.

Live chat

DamianM

popatrzcie na te komentarze z ostatnich kilkudni: jak wszyscy jednym głosem mówią. To jest az niemozliwe, cud normalnie.

Gość

Wreszcie ktoś zauważa że przestaliśmy być klubem piłkarskim a bardziej firmą która zatrudnia nieudaczników i zapewnia im wysokie pensje za nic nie robienie albo co gorsza szkodzenie.

DamianM

a kto nie jedzie z nimi, nie ma juchyba takiej osoby oprócz van persiego, zobaczcie, co ja dodaje. To jest totalny chaos, takiej jednomyślności to nie widziałem wiele lat. O ile w ogóle. Ten beton musi puścić. No musi...

Gość

Been jedzie z frajerami :D

Gość

Nie mogą kibole złapać na mieście tego dziada van Bogedoma, nogi mu połamać dla perswazji? Jutro sam złoży rezygnację i po kłopocie

DamianM

hahahahah jebne jak on to powie jutro, albo za tydzień, hahaha

Gość

Braga żeby van Persie mógł powiedzieć że przegrał z najlepszym :D

Gość

Szczerze nie lubie żadnego z tych klubów co zostały. Wywalone troche. Niech wygrają trofea Braga i Strasbourg.

DamianM

strasbourg do bana też. Kluby bez tożsamości żadnej, podnóżki takiej Chelsea. Klub powinien mieć klub jeden, gdzie idzie ktoś nie wiem, z akademii czy coś i tyle.

Gość

A nie strasbourg - kolonia Chelsea xd

Gość

Crystal niech wygra, za to, że ich wydymali z pucharami w tym sezonie

Gość

A w LKE myślę, że będzie Crystal - Strasbourg finał

Gość

W Lidze Europy stawiam na niespodziankę i finał Braga-Aston Villa. Nottingham raczej nie ma szans, Freiburg wydaje się lekkim faworytem, ale portugalczycy są w stanie zrobić niespodziankę. I byłoby super jakby Braga wygrała - piękna historia taki nieduży jak na Europę klub, ale ambitny i waleczny, nie przepłacone Angole z połową ligi w pucharach. Niech Braga ma za ten przegrany finał z Porto w Dublinie z 2012 bodajże.

Gość

Obecny trener Sportingu ledwo to ostatnie mistrzostwo dowiózł, mając jeszcze Gyökeresa w składzie, w zeszłym sezonie. On się nie nadaje. Oba tytuły to zasługa Amorima, który postawił klub na nogi (coś jak Arne u nas). Do tego fatalne transfery w tym sezonie - prawy obrońca z Panathinakosu za grube pieniądze, nic nie gra sensownego, Ioannidis też z Panaty i też przepłacony, słaba skuteczność i kontuzja do tego, a szczytem głupoty było branie Luisa Guillerme z West Ham, który w seniorskiej piłce NIE STRZELIŁ żadnego gola w żadnej lidze. Ma tylko 2 gole w pucharach w 72 meczach... Wydali 14 milionów na takie coś. A teraz mieli szansę na trzeci z rzędu tytuł, to oczywiście zmarnowali, dali się do tego przegonić Benfice i stracą przez to LM i sporą kasę dla klubu.
A nie dość, że są znacznie gorsi od Porto i Benfiki - z oboma remis i porażka w lidze, to jeszcze gubią punkty na takich leszczach, bo trener p*zda, nie potrafi ich zmotywować. Amorim wróć!!!

Gość

Zapewne wiedział o tym i dlatego to zrobił :D

Gość

Raczej tylko w hiszpanii.

DamianM

Michael Jackson will be Burnley’s interim manager until the end of the season, club statement confirm.??? Czyli on żyje...

DamianM

Ciekaw czy na wszystkie rozgrywki bo co się okazuje on był tam wypożyczony

Gość

Ten bramkarz co przyboksował w 2 lidze hiszpańskiej dostał 13 meczów zawieszenia :D

Gość

No już jasno dali do zrozumienia - ma nie być zmian u góry. Cały ten klub od góry musi przejść deratyzację.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.