FC Barcelona

Liga Mistrzów

Śro

09.09

18:45

NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Sob

05.09

16:30

1:3

Puchar Holandii 1935

about

W 1935 roku Feyenoord ma już za sobą lata największej świetności i znajduje się w wyraźnym sportowym dołku. Awans do finału Pucharu Holandii stanowi jednak wyraźny impuls i okazję do poprawy nastrojów – choć ewentualne zwycięstwo postrzegane jest raczej jako nagroda pocieszenia niż pełnoprawny triumf. Rywalem w decydującym starciu jest występujący na drugim poziomie rozgrywkowym HVV Helmond.

23 czerwca 1935 roku Rotterdam tonie w upale. Na stadionie Kromme Zandweg temperatura – sięgająca około 30 stopni Celsjusza – wydaje się jeszcze wyższa niż wskazania termometrów. Mimo trudnych warunków oba zespoły walczą o każdy metr boiska. Feyenoord, jako klub o znacznie większej renomie i doświadczeniu, od początku narzuca swoje warunki gry. Stwarza kilka dogodnych sytuacji, lecz w pierwszej połowie nie potrafi znaleźć drogi do siatki. Skuteczniejsi okazują się Brabanczycy – po jednej z nielicznych ofensywnych akcji obejmują prowadzenie, a na listę strzelców wpisuje się Drouer.

Po przerwie rotterdamska drużyna szybko przywraca porządek. Arie Paauwe oraz Wim Groenendijk wyprowadzają Feyenoord na prowadzenie 2:1. Warto przypomnieć, że Paauwe – filar defensywy i reprezentant Holandii – należał wówczas do najbardziej rozpoznawalnych postaci zespołu. Radość nie trwa jednak długo, bo Van der Velden doprowadza do wyrównania.

Feyenoord wciąż kontroluje przebieg spotkania, choć musi uważać na groźne kontry rywali, którzy potrafią wykorzystać momenty przejścia z obrony do ataku. Decydujący cios zadaje ponownie Groenendijk. Gdy napastnik – jeden z kluczowych ofensywnych graczy tamtej drużyny – po raz kolejny wyprowadza swój zespół na prowadzenie, opór ekipy z Helmond zostaje złamany. Dwie kolejne bramki autorstwa tego samego zawodnika ustalają wynik na 5:2. W ostatnich dziesięciu minutach, mając na uwadze zarówno wysoką temperaturę, jak i korzystny rezultat, Feyenoord wyraźnie zwalnia tempo gry. HVV Helmond jest już wówczas pogodzone z porażką.

Choć triumf w krajowym pucharze mógł być traktowany jako forma rekompensaty za słabszy okres, z perspektywy czasu okazał się początkiem nowej, owocnej ery w historii klubu. Latem 1935 roku klubowa legenda Puck van Heel – wieloletni kapitan i symbol Feyenoordu – wbił pierwsze pale pod budowę De Kuip, który wkrótce stał się jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów piłkarskich w Europie.

Równocześnie stery szkoleniowe objął Richard Dombi. Pod wodzą nowego trenera zespół sięgnął po trzy kolejne mistrzostwa swojej ligi okręgowej, a dwukrotnie wywalczył także tytuł mistrza Holandii, rozpoczynając kolejny złoty okres w dziejach rotterdamskiego klubu.

Warto jeszcze wspomnieć, że Feyenoord awansował do finału, pokonując po drodze Swift 5-0, Robur et Velocitas 8-1, De Kennemers 6-4, Fluks 3-1, EDO 3-0 i Juliana 5-4. 

Feyenoord – HVV Helmond 5:2 (0:1)
Bramki: Drouer 0:1, Paauwe 1:1, Groenendijk 2:1, Van der Velden 2:2, Groenendijk 3:2, Groenendijk 4:2, Groenendijk 5:2.

Wyjściowy skład Feyenoordu: Van Male; Van Heide, Würsten; Bas Paauwe, Kuppen, Van Heel; Vrauwdeunt, Arie Paauwe, Groenendijk, Barendregt, Linssen.

Wyniki 5. kolejka

Gospodarz

Gość

Sparta Rotterdam

2 - 2

PEC Zwolle

NEC Nijmegen

1 - 3

Feyenoord Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Go Ahead Eagles

Ajax Amsterdam

1 - 3

PSV Eindhoven

Willem II Tilburg

0 - 3

Excelsior Rotterdam

FC Groningen

2 - 2

FC Twente

SC Heerenveen

2 - 3

AZ Alkmaar

SC Telstar

2 - 2

SC Cambuur

ADO Den Haag

2 - 3

Fortuna Sittard

Zdjęcie Tygodnia

5-12 września

Feyenoord zdobył trzy punkty w wyjazdowym meczu z N.E.C. Nijmegen.

Video

NEC 1-3 Feyenoord

Jerayno Schaken w sobotę po południu zadebiutował w pierwszym zespole Feyenoordu i od razu zapisał się w historii Eredivisie.

Live chat

DamianM

Dzisiaj meczycha też

Gość

i sociedad 3-2 wciska

Gość

sociedad epicko wykoleił mecz
0-2 do przerwy
gol na 0-3 nieuznany
czerwona sociedad
elche 2 gole i 2-2
15 minut do końca i elche ma szanse wygrać.

Gość

JP morgan - ten od banków

DamianM

JP a był coś kojarzę Jo chyba kiedyś

Gość

Mocne nazwisko https://www.transfermarkt.pl/jptm/profil/spieler/1083970

DamianM

no tak, ja rozumiem że klub = miasto, ale zobaczcie taki Śląsk, lepszego przykładu nie ma. PA TO LO GIA

Gość

https://www.ae-architecten.nl/projecten/de-nieuwe-goffert-nijmegen

Gość

Gdyby nie pomoc miasta to mało który klub miałby stadion. A w holandii NEC np. sobie teraz zarobiło na grajkach i sobie powiększą stadion za to.

DamianM

nie no to akurat racja, ja uwazam, że takie coś to jest rak. Bo nie wyobrażam sobie, że z własnego portfela wykłądam ma wszystko, a ktoś obok dostaje kilkadziesiąt baniek tak o z podatków. Dla mnie to jest nieuczciwa rywalziacja. To samo stadiony. Nie masz? sorry, nara, a nie grają po jakiś sosnowcach

Gość

Ja mam w dupie wszystkie kluby które żerują na miejskiej kasie - mogą upaść wszystkie skoro nie potrafią się same zarządzać i utrzymać bez okradania podatnika.

Gość

Rajovic asysta w debiucie, a grał tylko kwadrans XD

Legia będzie za nim płakać zaraz XDDD

Gość

Najgorsze jest to, że taki pers przyjdzie, przejmie klub i może go zupełnie zrujnować. Bo ma interes klubu w d.upie, liczy się tylko jego interes dla niego

Gość

W Pogoni gra w pomocy jakiś 17 latem - Natan Ława,

DamianM

czyli za tydzień dwa gole :))

Gość

Rajović asyste zaliczył przy golu na 2-2 :D

Gość

szkoda słów, arabski penis

DamianM

rozwaliła mnie ta hipokryzja, to co dzisiaj się odwaliło na tej linii pogoń-wisła to hipokryzja level naprawdę TOP. Hipokryci i on ma czelność krytykować :D

Gość

i najbardziej toksyczna zarazem.

Gość

Ten pers to najbardziej antypatyczna osoba chyba w tej lidze.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.