Finał Pucharu Holandii w 1980 roku przeszedł do historii jako pierwsze bezpośrednie starcie dwóch największych rywali niderlandzkiego futbolu – Feyenoordu i Ajaksu – w decydującym meczu tych rozgrywek. Nigdy wcześniej oba zespoły nie zmierzyły się ze sobą w finale krajowego pucharu. Na trybunach De Kuip zasiadło blisko sześćdziesiąt tysięcy widzów, wśród nich książę Claus oraz następca tronu Willem-Alexander. W takich okolicznościach musiało dojść do widowiska z najwyższej półki – i rzeczywiście tak się stało.
Po około dwudziestu minutach gry jako pierwsi zaatakowali goście z Amsterdamu. Tscheu La Ling, znany z dynamicznych rajdów skrzydłowy urodzony w Hadze, posłał perfekcyjne prostopadłe podanie do Franka Arnesena. Duński pomocnik, który kilka lat później trafił do Valencii, znalazł się sam na sam z Joopem Hiele i precyzyjnym strzałem w dalszy róg bramki dał Ajaksowi prowadzenie 1:0. Chwilę później sytuacja Feyenoordu stała się jeszcze trudniejsza. Ivan Nielsen sfaulował w polu karnym Linga, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Ajax stanął przed szansą podwyższenia wyniku, jednak Karel Bonsink nie wykorzystał okazji. Jego uderzenie w środek bramki zostało obronione przez Hiele, który instynktownie wybił piłkę nogą i utrzymał swój zespół w grze.
Jeśli rzut karny sprokurowany przez Feyenoord można było uznać za nieroztropność, to decyzja Pieta Wijnberga po drugiej stronie boiska była już czystą lekkomyślnością. Po strzale Jana Petersa – pomocnika z Nijmegen, który w tamtym sezonie pełnił ważną rolę w środku pola – piłka odbiła się od poprzeczki i wróciła w pole gry, opuszczając już bezpośrednie zagrożenie pod bramką. Mimo to Wijnberg bez potrzeby podciął Carlo de Leeuwa tuż na linii pola karnego. Arbiter Charles Corver ponownie wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Islandczyk Pétur Pétursson – napastnik, który wówczas miał zaledwie 22 lata i już imponował skutecznością – i w przeciwieństwie do Bonsinka pewnie wykorzystał rzut karny, doprowadzając do wyrównania.
Po przerwie gra falowała – oba zespoły atakowały, a tempo nie spadało. Około dwudziestu minut przed końcem Feyenoord objął prowadzenie. Niefortunne zagranie Franka Jansen zostało przedłużone przez Nielsena wzdłuż linii bramkowej, a nadbiegający Carlo de Leeuw przy dalszym słupku wpakował piłkę do siatki. Niedługo później losy finału zostały rozstrzygnięte. Zbyt krótkie podanie w tył Sørena Lerby’ego przejął Jan Peters, który wyłożył piłkę Péturssonowi. Islandczyk nie zmarnował prezentu i zdobył swoją drugą bramkę w meczu, ustalając wynik na 3:1.
Kwadrans przed końcowym gwizdkiem stadion w Rotterdamie eksplodował z radości. Feyenoord sięgnął po pierwsze trofeum od 1974 roku, a smak zwycięstwa był podwójny – finałowy triumf odniesiono nad odwiecznym rywalem. Szkoleniowiec Ajaksu Leo Beenhakker nie krył rozczarowania, ale potrafił docenić widowisko. – Ten finał przyniósł wszystko, czego można było się spodziewać. Dla sześćdziesięciu tysięcy ludzi to był znakomity mecz – powiedział po spotkaniu w rozmowie z „De Telegraaf”.
Droga do finału:
1. runda: Feyenoord – Fortuna Sittard 3–2
2. runda: Feyenoord – FC Twente 4–0
1/8 finału: Feyenoord – PEC Zwolle 3–2
Ćwierćfinał (dwumecz): Feyenoord – PEC Zwolle 5–2
- Feyenoord – PEC Zwolle 3–0
- PEC Zwolle – Feyenoord 2–2
Półfinał (dwumecz): Sparta Rotterdam – Feyenoord 1–4
- Sparta Rotterdam – Feyenoord 1–0
- Feyenoord – Sparta Rotterdam 4–0
Finał: Feyenoord – Ajax 3–1
Skład w finale: Hiele, Wijnstekers, Nielsen, Van der Korput, Brard, Notten, Stafleu, Van Deinsen, Peters, Pétursson (82. Bouwens), De Leeuw.
