Sparta Rotterdam

Eredivisie
Het Kasteel

Nie

09.08

12:15

Atalanta

Towarzyski
De Kuip

Nie

02.08

15:00

2:1

Puchar UEFA 2002

about

Dla niektórych fanów Feyenoordu, sezon 2001/2002 jest symbolem sukcesu ich ulubionego klubu na arenie międzynarodowej, dla innych jest to początek wielkiego kryzysu, z którego klub stopniowo się odradza po kilkunastu latach. My jednak skoncentrujemy się na pierwszym aspekcie i przypomnimy sobie drogę do ostatniego triumfu Rotterdamczyków, który zapewne wielu z nas dobrze pamięta.

Feyenoord Rotterdam rozpoczął sezon 2001/02 na arenie międzynarodowej od udziału w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Niestety, rozgrywki te nie przebiegły zgodnie z oczekiwaniami piłkarzy z De Kuip. "Stadionclub" znaleźli się w grupie H razem z drużynami Spartaka Moskwa, Sparty Pragi oraz Bayernu Monachium. Drugie miejsce wydawało się być w zasięgu podopiecznych Berta van Marwijka, ale rzeczywistość zweryfikowała te plany. Zespół w sześciu meczach odniósł jedno zwycięstwo, dwa remisy i trzy porażki, co skutkowało zajęciem 3. miejsca w grupie i gwarantowało udział w Pucharze UEFA.

Statystyki Feyenoordu w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2001-2002:
Klub: Mecze: Zwycięstwa: Remisy: Porażki: Punkty:
Bayern Monachium 6 4 2 0 14
Sparta Praga 6 3 2 1 11
Feyenoord Rotterdam 6 1 2 3 5
Spartak Moskwa 6 0 2 4 2

PIERWSZA KOLEJKA:
Spartak Moskwa 2:2 Feyenoord
DRUGA KOLEJKA:
Sparta Praga 4:0 Feyenoord
TRZECIA KOLEJKA:
Feyenoord 2:2 Bayern Monachium
CZWARTA KOLEJKA:
Feyenoord 0:2 Sparta Praga
PIĄTA KOLEJKA:
Bayern Monachium 3:1 Feyenoord
SZÓSTA KOLEJKA:
Feyenoord 2:1 Spartak Moskwa

De Trots van Zuid rozpoczęli swoją przygodę w Pucharze UEFA od trzeciej rundy, gdzie zostali skojarzeni z niemieckim Freiburgiem. W pierwszym meczu, który odbył się na stadionie De Kuip, gospodarze wygrali 1:0 dzięki bramce Shinji Ono. Z niewielką przewagą Rotterdamczycy udali się na rewanż. Obie drużyny dążyły do zwycięstwa, ale mecz zakończył się remisem 2:2, co pozwoliło gościom wygrać dwumecz 3:2 i awansować dalej. Bramki dla Feyenoordu zdobyli Van Hooijdonk w 57. minucie i Leonardo w 86. W następnej rundzie podopieczni Berta van Marwijka musieli podróżować do Szkocji, aby 21 lutego 2002 roku zmierzyć się na Ibrox Stadium z Rangersami. Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1, po bramkach Shinji Ono w 72. minucie dla gości i Barry'ego Fergusona dla gospodarzy. Awans miał zostać rozstrzygnięty w Rotterdamie.

Tydzień później, na De Kuip, piłkarze Alexa McLeisha doświadczyli trudów gry na wyjeździe. Już w pierwszej połowie Feyenoord strzelił trzy bramki, tracąc jedną. Mimo kontaktowego gola Rangersów w drugiej połowie, to gospodarze wygrali mecz 3:2. Decydujące gole zdobyli Van Hooijdonk (dwie bramki) oraz Kalou. Dwumecz zakończył się wynikiem 4:3 dla Feyenoordu. W ćwierćfinałowym starciu, Portowcy zmierzyli się z dobrze znaną im z boisk Eredivisie, drużyną PSV. W Holandii szykowało się więc piłkarskie święto. Pierwsze spotkanie odbyło się w Eindhoven i, podobnie jak w poprzedniej rundzie w starciu z Rangersami, zakończyło się remisem 1:1. Pierre van Hooijdonk strzelił gola jeszcze przed przerwą, ale tuż po niej goście wyrównali i ponownie losy awansu miały się rozstrzygnąć na oczach kibiców zgromadzonych w Wannie.

Kibice Feyenoordu długo nie przeżywali tyle emocji, co podczas tego meczu. Na kwadrans przed zakończeniem, ich faworyci przegrywali z PSV 1:0 po bramce Marka van Bommela. Z upływem każdej minuty, czas nieubłaganie uciekał gospodarzom. Po 90 minutach regulaminowego czasu gry, to goście byli w półfinale, ale sędzia doliczył 3 minuty. Okazały się one zbawienne dla Rotterdamu, gdyż w ostatniej z nich Pierre van Hooijdonk zdobył gola wyrównującego. Emocje w Wannie sięgnęły zenitu, a remis 1:1 oznaczał dogrywkę. W dogrywce żadna z drużyn nie potwierdziła swojej przewagi bramkami. O awansie do półfinału zadecydowały rzuty karne, w których to gospodarze wykazali się stalowymi nerwami, zwyciężając 5:4.

Na drodze do finału tym razem stanęła drużyna z Włoch. Rywal wydawał się być najsilniejszym, z którym przyszło im się zmierzyć w tym sezonie rozgrywek Pucharu UEFA. Była to drużyna Interu Mediolan. Na pierwszy mecz Portowcy udali się do Włoch na Stadio Giuseppe Meazza. Żaden z piłkarzy gości nie pokonał defensywy z Mediolanu, ale mimo to Rotterdamczycy wrócili do domu ze zwycięstwem. W 51. minucie samobójczego gola zdobył Iván Córdoba. Jednak było pewne, że Włosi w rewanżowym spotkaniu tanio skóry nie sprzedadzą.

W pierwszej połowie rewanżowego meczu dominowali gospodarze, co zaowocowało dwubramkowym prowadzeniem, z którym schodzili do szatni. Kibiców Feyenoordu uszczęśliwili Van Hooijdonk oraz Tomasson. Jednakże mecz trwa 90 minut i konieczne było utrzymanie tego wyniku do końca. W obronie zaczęło się pojawiać rozluźnienie, a brak koncentracji doprowadził do tego, że Inter w ciągu 83. i 89. minuty wyrównał stan meczu. Na szczęście goście nie zdołali zdobyć zwycięskiej bramki, dzięki czemu to gospodarze świętowali zwycięstwo w dwumeczu 3:2. Nagrodą za wspaniałą postawę w Pucharze UEFA był upragniony finał, który dodatkowo miał zostać rozegrany na De Kuip - wcześniej wyznaczonym przez UEFA miejscu finału. Cały Rotterdam nie mógł sobie wyobrazić lepszego scenariusza.

Nadszedł wyczekiwany od dawna w Rotterdamie dzień. 8 maja 2002 roku na magicznym De Kuip, Feyenoord Rotterdam podejmował w Finale Pucharu UEFA Borussię Dortmund.

FEYENOORD ROTTERDAM: Edwin Zoetebier - Christian Gyan, Tomasz Rząsa, Paul Bosvelt (K), Bonaventure Kalou (76. Johan Elmander), Kees van Wonderen, Pierre van Hooijdonk, Jon Dahl Tomasson , Shinji Ono (85. Ferry de Haan), Patrick Paauwe, Robin van Persie (63. Leonardo)
REZERWOWI: Henk Timmer, Leonardo, Mauricio Aros, Johan Elmander, Igor Korneev, Ferry de Haan, Pieter Collen
TRENER: Bert van Marwijk

BORUSSIA DORTMUND: Jens Lehmann - Christian Wörns, Evanilson, Jürgen Kohler, Stefan Reuter (K), Jan Koller, Tomáš Rosický, Ewerthon (61. Otto Addo), Dedê, Lars Ricken (70. Jörg Heinrich), Marcio Amoroso
REZERWOWI: Philipp Laux, Jörg Heinrich, Miroslav Stevic, Sunday Oliseh, Otto Addo, Ahmed Madouni, Jan Sørensen
TRENER: Matthias Sammer

SĘDZIA: Vítor Melo Pereira (Portugalia)
ASYSTENCI SĘDZIEGO: Carlos Manuel Ferreira Matos (Portugalia), Paulo Jorge Januario Leite Ribeiro (Portugalia)
SĘDZIA TECHNICZNY: Lucilio Cardoso Cortez Batista (Portugalia)

Początek meczu był bardzo zacięty. Obydwie drużyny stwarzały sobie sytuacje strzeleckie, ale żadna nie zdołała ich przekształcić w bramki. Obrona Feyenoordu spisywała się znakomicie, wielokrotnie łapiąc na spalonym Kollera. Przełom w spotkaniu nastąpił po upływie pierwszej półgodziny gry. W 31. minucie Kohler sfaulował Tomassona w polu karnym. Sędzia bez wahania przyznał rzut karny i usunął z boiska zawodnika Borussii. Od tego momentu Feyenoord grał z przewagą jednego zawodnika i przystąpił do wykonania rzutu karnego. Do piłki podszedł Van Hooijdonk, który pewnym strzałem pokonał bramkarza przeciwników. Trybuny na De Kuip oszalały z radości. Feyenoord wyszedł na prowadzenie w finale meczu. Portowcy dążyli do zdobycia kolejnego gola, jednak osłabiona Borussia nie zamierzała się poddać i często pojawiała się pod bramką Zoetebiera. Pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy, Van Hooijdonk zdobył drugiego gola z rzutu wolnego, podnosząc wynik na 2:0. Na przerwę Feyenoord schodził więc z solidną dwubramkową przewagą.

Podczas przerwy trener Van Marwijk nie zdołał uspokoić swoich podopiecznych. Skutkiem tego był faul Paauwe w polu karnym, za który otrzymał żółtą kartkę. Amoroso skutecznie wykorzystał rzut karny, zdobywając bramkę kontaktową. To podbudowało drużynę gospodarzy. W 50. minucie Jon Dahl Tomasson podwyższył wynik na 3:1. Wtedy wydawało się, że gospodarze, mający przewagę, są już bezpieczni. Jednak Borussia nie poddała się i w 58. minucie Koller strzelił bramkę kontaktową. To sprawiło, że do końca meczu kibice obu drużyn byli niepewni wyniku i każdy rezultat był możliwy. Na szczęście dla Feyenoordu, goście nie zdołali zdobyć więcej goli i po końcowym gwizdku na De Kuip oraz ulicach Rotterdamu wybuchła euforia. Najlepszym piłkarzem meczu został Jon Dahl Tomasson, a królem strzelców rozgrywek z ośmioma golami został Pierre van Hooijdonk. Był to ostatni wielki sukces Feyenoordu na arenie międzynarodowej w nowym tysiącleciu.

[Opracował: Soccer] [FOT.Feyenoord.nl]

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

19-2 sierpnia

Feyenoord pokonał Rayo Vallecano 2:1 w kolejnym meczu kontrolnym podczas przygotowań do sezonu.

Video

Feyenoord 2-1 Rayo

Feyenoord Rotterdam w kolejnym już sparingu ograł finalistę Ligi Konferencji 2-1.

Live chat

Gość

Ferencvaros 1-0

DamianM

Faktycznie. To Sowiarze jacy

Gość

Wiecie dlaczego Tymek Puchacz poszedł do tego Sabah Baku?

Zobaczcie co mają w herbie... XDDD hahahaha

Gość

Oba gole dla Aarhus 18-letni napastnik z Ugandy XD

Gość

aarhus-sabah 2-1 pierwszy mecz.

DamianM

Jak na, te ligę, uważam że naprawdę ciekawy zawodnik, ciekawe. Bo z Greenwoodem też podjarka była

Gość

Do składu się nie łapał i podobno Podolski go namówił na przyjście - wypożyczenie z opcją zakupu po sezonie

Gość

To był niezły zawodnik jak celtic go wziął świeżo - i co się z nim stało że idzie do Polski? może kontuzja.

Gość

Paulo Bernardo

DamianM

Górnik kogoś z Celticu wziął widziałem

Gość

Mecz Ferencvaros - Górnik na Super Polsat o 20:15 jakby ktoś chciał ;-)

DamianM

Narzekanie czy wkurzanke się, ok. Chociaż zawzze to jakieś hobby. Nie zrozumiem za to nigdy, jak można na kogoś z maczeta lecieć bo ma inną koszulkę. Okey, znam idiotow, albo inaczej, wydziałem na własne oczy idioti, którzy stało koło mnie na stadionie Feyenoordu w dresach ADO, Groningen i innych tego nie skumam nigdy. To jest niesamowita głupota ludzi. To ja już wolę zdrowy fanatyzm.

Gość

Ogólnie ten fanatyzm kibicowski nigdy do nie nie przemawiał - zawsze czułem że po co się tak nakręcać na tych kopaczy jak oni zarabiają dziesiątki razy tyle co ty - a jak pojawi sie jakaś minimalnie lepsza oferta to bez wahania odejdą. Ci piłkarze nie traktują często serio tej gry to po co ja miałbym to tak traktować.

Gość

Tam to mają parcie na nazwiska XDDD

Gość

Besiktas teraz chce Vlahovicia XDDD

DamianM

Ludzie to naprawdę mózgu nie używają. W koszulce Galatasaray na prezentację Salaha haha https://vm.tiktok.com/ZN8dpBWn6/

DamianM

Japierdykam ale w tej Turcji Meksyk z tym Salahem. Oni to mają bzika. Z jednej strony fajne, ale z drugiej, gola nie strzeli to w dywan od razu haha

Gość

To samo będzie jak nie będzie strzelał, tylko go wtedy na taczkach wywiozą ;-D

Swoją drogą Trabzonspor jako jedyny jest w stanie na stałe rzucić wyzwanie Wielkiej Trójce ze Stambułu.

No i Bursaspor wreszcie wrócił do 2 ligi tam. ;-)

Gość

poyebao tych ludz :D
https://x.com/trtspor/status/2084930389630472540

DamianM

Ja też. Ale najbardziej cieszy, że Read nie poszedł do tego Forest za pierwszą ofertę.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.