Rayo Vallecano

Towarzyski
De Kuip

Nie

26.07

14:00

Sporting Charleroi

Towarzyski
Varkenoord

Pią

17.07

13:30

3:1

Puchar UEFA 2002

about

Dla niektórych fanów Feyenoordu, sezon 2001/2002 jest symbolem sukcesu ich ulubionego klubu na arenie międzynarodowej, dla innych jest to początek wielkiego kryzysu, z którego klub stopniowo się odradza po kilkunastu latach. My jednak skoncentrujemy się na pierwszym aspekcie i przypomnimy sobie drogę do ostatniego triumfu Rotterdamczyków, który zapewne wielu z nas dobrze pamięta.

Feyenoord Rotterdam rozpoczął sezon 2001/02 na arenie międzynarodowej od udziału w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Niestety, rozgrywki te nie przebiegły zgodnie z oczekiwaniami piłkarzy z De Kuip. "Stadionclub" znaleźli się w grupie H razem z drużynami Spartaka Moskwa, Sparty Pragi oraz Bayernu Monachium. Drugie miejsce wydawało się być w zasięgu podopiecznych Berta van Marwijka, ale rzeczywistość zweryfikowała te plany. Zespół w sześciu meczach odniósł jedno zwycięstwo, dwa remisy i trzy porażki, co skutkowało zajęciem 3. miejsca w grupie i gwarantowało udział w Pucharze UEFA.

Statystyki Feyenoordu w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2001-2002:
Klub: Mecze: Zwycięstwa: Remisy: Porażki: Punkty:
Bayern Monachium 6 4 2 0 14
Sparta Praga 6 3 2 1 11
Feyenoord Rotterdam 6 1 2 3 5
Spartak Moskwa 6 0 2 4 2

PIERWSZA KOLEJKA:
Spartak Moskwa 2:2 Feyenoord
DRUGA KOLEJKA:
Sparta Praga 4:0 Feyenoord
TRZECIA KOLEJKA:
Feyenoord 2:2 Bayern Monachium
CZWARTA KOLEJKA:
Feyenoord 0:2 Sparta Praga
PIĄTA KOLEJKA:
Bayern Monachium 3:1 Feyenoord
SZÓSTA KOLEJKA:
Feyenoord 2:1 Spartak Moskwa

De Trots van Zuid rozpoczęli swoją przygodę w Pucharze UEFA od trzeciej rundy, gdzie zostali skojarzeni z niemieckim Freiburgiem. W pierwszym meczu, który odbył się na stadionie De Kuip, gospodarze wygrali 1:0 dzięki bramce Shinji Ono. Z niewielką przewagą Rotterdamczycy udali się na rewanż. Obie drużyny dążyły do zwycięstwa, ale mecz zakończył się remisem 2:2, co pozwoliło gościom wygrać dwumecz 3:2 i awansować dalej. Bramki dla Feyenoordu zdobyli Van Hooijdonk w 57. minucie i Leonardo w 86. W następnej rundzie podopieczni Berta van Marwijka musieli podróżować do Szkocji, aby 21 lutego 2002 roku zmierzyć się na Ibrox Stadium z Rangersami. Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1, po bramkach Shinji Ono w 72. minucie dla gości i Barry'ego Fergusona dla gospodarzy. Awans miał zostać rozstrzygnięty w Rotterdamie.

Tydzień później, na De Kuip, piłkarze Alexa McLeisha doświadczyli trudów gry na wyjeździe. Już w pierwszej połowie Feyenoord strzelił trzy bramki, tracąc jedną. Mimo kontaktowego gola Rangersów w drugiej połowie, to gospodarze wygrali mecz 3:2. Decydujące gole zdobyli Van Hooijdonk (dwie bramki) oraz Kalou. Dwumecz zakończył się wynikiem 4:3 dla Feyenoordu. W ćwierćfinałowym starciu, Portowcy zmierzyli się z dobrze znaną im z boisk Eredivisie, drużyną PSV. W Holandii szykowało się więc piłkarskie święto. Pierwsze spotkanie odbyło się w Eindhoven i, podobnie jak w poprzedniej rundzie w starciu z Rangersami, zakończyło się remisem 1:1. Pierre van Hooijdonk strzelił gola jeszcze przed przerwą, ale tuż po niej goście wyrównali i ponownie losy awansu miały się rozstrzygnąć na oczach kibiców zgromadzonych w Wannie.

Kibice Feyenoordu długo nie przeżywali tyle emocji, co podczas tego meczu. Na kwadrans przed zakończeniem, ich faworyci przegrywali z PSV 1:0 po bramce Marka van Bommela. Z upływem każdej minuty, czas nieubłaganie uciekał gospodarzom. Po 90 minutach regulaminowego czasu gry, to goście byli w półfinale, ale sędzia doliczył 3 minuty. Okazały się one zbawienne dla Rotterdamu, gdyż w ostatniej z nich Pierre van Hooijdonk zdobył gola wyrównującego. Emocje w Wannie sięgnęły zenitu, a remis 1:1 oznaczał dogrywkę. W dogrywce żadna z drużyn nie potwierdziła swojej przewagi bramkami. O awansie do półfinału zadecydowały rzuty karne, w których to gospodarze wykazali się stalowymi nerwami, zwyciężając 5:4.

Na drodze do finału tym razem stanęła drużyna z Włoch. Rywal wydawał się być najsilniejszym, z którym przyszło im się zmierzyć w tym sezonie rozgrywek Pucharu UEFA. Była to drużyna Interu Mediolan. Na pierwszy mecz Portowcy udali się do Włoch na Stadio Giuseppe Meazza. Żaden z piłkarzy gości nie pokonał defensywy z Mediolanu, ale mimo to Rotterdamczycy wrócili do domu ze zwycięstwem. W 51. minucie samobójczego gola zdobył Iván Córdoba. Jednak było pewne, że Włosi w rewanżowym spotkaniu tanio skóry nie sprzedadzą.

W pierwszej połowie rewanżowego meczu dominowali gospodarze, co zaowocowało dwubramkowym prowadzeniem, z którym schodzili do szatni. Kibiców Feyenoordu uszczęśliwili Van Hooijdonk oraz Tomasson. Jednakże mecz trwa 90 minut i konieczne było utrzymanie tego wyniku do końca. W obronie zaczęło się pojawiać rozluźnienie, a brak koncentracji doprowadził do tego, że Inter w ciągu 83. i 89. minuty wyrównał stan meczu. Na szczęście goście nie zdołali zdobyć zwycięskiej bramki, dzięki czemu to gospodarze świętowali zwycięstwo w dwumeczu 3:2. Nagrodą za wspaniałą postawę w Pucharze UEFA był upragniony finał, który dodatkowo miał zostać rozegrany na De Kuip - wcześniej wyznaczonym przez UEFA miejscu finału. Cały Rotterdam nie mógł sobie wyobrazić lepszego scenariusza.

Nadszedł wyczekiwany od dawna w Rotterdamie dzień. 8 maja 2002 roku na magicznym De Kuip, Feyenoord Rotterdam podejmował w Finale Pucharu UEFA Borussię Dortmund.

FEYENOORD ROTTERDAM: Edwin Zoetebier - Christian Gyan, Tomasz Rząsa, Paul Bosvelt (K), Bonaventure Kalou (76. Johan Elmander), Kees van Wonderen, Pierre van Hooijdonk, Jon Dahl Tomasson , Shinji Ono (85. Ferry de Haan), Patrick Paauwe, Robin van Persie (63. Leonardo)
REZERWOWI: Henk Timmer, Leonardo, Mauricio Aros, Johan Elmander, Igor Korneev, Ferry de Haan, Pieter Collen
TRENER: Bert van Marwijk

BORUSSIA DORTMUND: Jens Lehmann - Christian Wörns, Evanilson, Jürgen Kohler, Stefan Reuter (K), Jan Koller, Tomáš Rosický, Ewerthon (61. Otto Addo), Dedê, Lars Ricken (70. Jörg Heinrich), Marcio Amoroso
REZERWOWI: Philipp Laux, Jörg Heinrich, Miroslav Stevic, Sunday Oliseh, Otto Addo, Ahmed Madouni, Jan Sørensen
TRENER: Matthias Sammer

SĘDZIA: Vítor Melo Pereira (Portugalia)
ASYSTENCI SĘDZIEGO: Carlos Manuel Ferreira Matos (Portugalia), Paulo Jorge Januario Leite Ribeiro (Portugalia)
SĘDZIA TECHNICZNY: Lucilio Cardoso Cortez Batista (Portugalia)

Początek meczu był bardzo zacięty. Obydwie drużyny stwarzały sobie sytuacje strzeleckie, ale żadna nie zdołała ich przekształcić w bramki. Obrona Feyenoordu spisywała się znakomicie, wielokrotnie łapiąc na spalonym Kollera. Przełom w spotkaniu nastąpił po upływie pierwszej półgodziny gry. W 31. minucie Kohler sfaulował Tomassona w polu karnym. Sędzia bez wahania przyznał rzut karny i usunął z boiska zawodnika Borussii. Od tego momentu Feyenoord grał z przewagą jednego zawodnika i przystąpił do wykonania rzutu karnego. Do piłki podszedł Van Hooijdonk, który pewnym strzałem pokonał bramkarza przeciwników. Trybuny na De Kuip oszalały z radości. Feyenoord wyszedł na prowadzenie w finale meczu. Portowcy dążyli do zdobycia kolejnego gola, jednak osłabiona Borussia nie zamierzała się poddać i często pojawiała się pod bramką Zoetebiera. Pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy, Van Hooijdonk zdobył drugiego gola z rzutu wolnego, podnosząc wynik na 2:0. Na przerwę Feyenoord schodził więc z solidną dwubramkową przewagą.

Podczas przerwy trener Van Marwijk nie zdołał uspokoić swoich podopiecznych. Skutkiem tego był faul Paauwe w polu karnym, za który otrzymał żółtą kartkę. Amoroso skutecznie wykorzystał rzut karny, zdobywając bramkę kontaktową. To podbudowało drużynę gospodarzy. W 50. minucie Jon Dahl Tomasson podwyższył wynik na 3:1. Wtedy wydawało się, że gospodarze, mający przewagę, są już bezpieczni. Jednak Borussia nie poddała się i w 58. minucie Koller strzelił bramkę kontaktową. To sprawiło, że do końca meczu kibice obu drużyn byli niepewni wyniku i każdy rezultat był możliwy. Na szczęście dla Feyenoordu, goście nie zdołali zdobyć więcej goli i po końcowym gwizdku na De Kuip oraz ulicach Rotterdamu wybuchła euforia. Najlepszym piłkarzem meczu został Jon Dahl Tomasson, a królem strzelców rozgrywek z ośmioma golami został Pierre van Hooijdonk. Był to ostatni wielki sukces Feyenoordu na arenie międzynarodowej w nowym tysiącleciu.

[Opracował: Soccer] [FOT.Feyenoord.nl]

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

12-19 lipca

Feyenoord zanotował drugie zwycięstwo podczas letnich przygotowań do sezonu 2026/27.

Video

Feyenoord vs Club Brugge 3-1

Feyenoord Rotterdam w drugim sparingu pokonał mistrza Belgii 3-1.

Live chat

DamianM

Trump chce łysego na prezesa ONZ czy czego tam :D

Gość

Gościu nie dziw się , nie ma włosów i słonko mu mózg wypaliło, stał się debilem szef fifa

Gość

Hahahaha - 64 drużyny na mundialu w 2030 roku XDDD

Łysy gotuje. 1/3 świata na mundialu XDDDDD

DamianM

I czas oczywiście przecież, nie czekali do końcówki okna z nim

DamianM

Gość, wiadomo że jest wypłacane. Bardziej chodziło mi o to, że on zarabiał 2,5 banki, nie był w planach, szkło. A transfery robić trzeba. Juz miejsce jest

Gość

Damian ja tu od lat pisałem i domagałem się wyrzucania darmozjadów - wreszcie jest robiony porządek i nie trzyma się ich latami żeby se pobierali pieniądze za nic.

DamianM

Mój typ Ivanušec teraz. Chociaż teraz zapewne transfer przychodzący będzie

Gość

Aż tyle nie zaoszczędziliśmy ;-)
Przy rozwiązywaniu kontraktu wypłaca się piłkarzowi część należnej pensji. Tak by mu się nie opłacało go zrywać, bo zostałby z niczym. Ale nawet niech to będzie połowa, to i tak dobre takie 1,25 miliona.

Gość

To z tą trójką też umowy rozwiązać jak ze Stengsem

DamianM

Tez, nie ale Ivanušec, St Juste, Nieuwkoop, to już jestem pewny. Niemniej po tym ujowym czasie szukam teraz pozytywów, że cieszy po prostu jak patrzą realnie

Gość

Nie oczekuje że watanabe i ahmedhodziś obaj odejdą ale nie miałbym nic przeciwko.

DamianM

i patrzcie, nic do mediów nie wyciekło. Cud.

DamianM

wątpię, chociaż powiem Wam, po tym Stengsie to chyba juz niczego nie jestem pewny, dla mnie szok dalej

Gość

Gdyby znaleźli opcję to ahmedhodzić i watanabe też bym pogonił - nie mam zaufania do żadnego z nich. Już bym prędzej grał Kraaijeveldem na obronie.

DamianM

to ze 5 baniek ponad pensji bo tamci gdzieś z bańkie, połtora mieli też

DamianM

Ten stengs i zerrouki i hwang to ładnie drzwi otwierają

Gość

8 zawodników już opuściło klub - niech dojdzie tak do 15 i ok. Tylko tych 7 pozostałych to nie z tych co grają a tych co nie grają.

DamianM

jadupia faktycznie. Zerrouki też jaki miał :O wow. No nic, przyklask dla naszego Belga. Widać fakty dalej lecą, że szkło nie jest warte takich pieniędzy, a kadrę trzeba w końcu jeszcze wzmocnić

Gość

47 tys tygodniowo za kalekę prawie
https://www.capology.com/club/feyenoord/salaries/

teraz st juste out, ostatni który zarabia ponad 30 tys tygodniowo.

DamianM

ale jak mówię, szok, że tak lecą z tymi wszystkimi o których przecież i my pisaliśmy. Zawsze wydawało się, że cackają się, a tu patrzcie

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.