Piłka nożna towarzyszyła mu od pierwszych dni życia. Ojciec, Thomas Ernst, był bramkarzem z ponad 150 występami na poziomie Bundesligi, natomiast mama, Kerstin Pohlmann, również grała zawodowo. W jednym z wywiadów Tjark wspominał, że rodzice często żartują, iż bycie bramkarzem miał zapisane od urodzenia. Jako mały chłopiec zamiast strzelać gole wolał rzucać się po piłkę, a po meczach ojca biegał po murawie w za dużych rękawicach i koszulce sięgającej niemal do kostek. To właśnie wtedy zakochał się w bronieniu. Co ważne, rodzice nigdy nie wywierali na nim presji. Najważniejsze było jedno – żeby czerpał radość z gry.
Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w lokalnych klubach, ale prawdziwy rozwój rozpoczął się po przeprowadzce do Bochum. Do akademii VfL trafił jako ośmiolatek i spędził tam jedenaście lat. Mieszkał zaledwie kilka minut rowerem od stadionu, dlatego klub szybko stał się jego drugim domem. Przeszedł wszystkie szczeble szkolenia i uchodził za jednego z najbardziej obiecujących bramkarzy w akademii. Mimo to droga do pierwszego zespołu była praktycznie zamknięta. Za plecami Manuela Riemanna trudno było liczyć na regularną grę, a dodatkowym problemem był brak drużyny U-23, która mogłaby ułatwić przejście do seniorskiego futbolu. Choć znalazł się nawet w kadrze meczowej na spotkanie Bundesligi z Bayernem Monachium, nie doczekał się debiutu.
Zamiast czekać kolejne lata, postawił na odważny krok. Latem 2022 roku przeniósł się do Herthy BSC. Sam przyznał później, że nie była to decyzja przeciwko Bochum, lecz wybór klubu, który dawał mu większe perspektywy rozwoju. W Berlinie również nie dostał nic za darmo. Początkowo występował w rezerwach, cierpliwie pracując na swoją szansę. Trenerzy szybko zwrócili uwagę na jego spokój, opanowanie i nowoczesny styl gry. Ernst nie należał do głośnych liderów. Jak sam o sobie mówi, jest człowiekiem spokojnym i tę samą pewność stara się przenosić na boisko.
Przełom nastąpił w maju 2023 roku. W ostatniej kolejce Bundesligi niespodziewanie zadebiutował w pierwszym zespole Herthy w wyjazdowym meczu z VfL Wolfsburg. Berlińczycy wygrali 2:1, a młody bramkarz pokazał, że jest gotowy na znacznie większą odpowiedzialność. Paradoksalnie spadek Herthy do 2. Bundesligi okazał się dla niego początkiem prawdziwej kariery. Od sezonu 2023/24 Ernst stał się podstawowym bramkarzem stołecznego klubu. Z każdym miesiącem nabierał pewności siebie, a trenerzy podkreślali jego regularność i ogromny postęp.
Szczególnie imponował refleksem, spokojem pod presją oraz umiejętnością rozpoczynania akcji od własnej bramki. Nie obyło się bez błędów, ale nawet trudniejsze momenty traktował jako element nauki. Jak sam przyznawał, młody bramkarz musi przejść przez takie doświadczenia, aby później stać się lepszym zawodnikiem. Równolegle rozwijała się jego reprezentacyjna kariera. Ernst przeszedł praktycznie przez wszystkie młodzieżowe reprezentacje Niemiec, a w 2025 roku znalazł się w kadrze U-21, która dotarła do finału mistrzostw Europy. 16 lipca 2026 roku podpisał czteroletni kontrakt z Feyenoordem, gdzie otrzymał też od razu bluzę z numerem 1.
