AZ Alkmaar

Eredivisie
De Kuip

Sob

10.10

18:45

FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

5:0

77 lat legendy

16.05.2020 21:46; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: Feyenoord24

77 lat skończył dzisiaj legendarny napastnik Feyenoordu Rotterdam, Ove Kindvall. Z tej okazji Feyenoord przypomniał jego najważniejszą bramkę z Celtikiem w finale Pucharu Europy w 1970 roku, zaś my przypominamy jego biografię. 

Ove Kindvall to legenda nie tylko dla kibiców Feyenoordu, ale przede wszystkim dla wszystkich zawodników grających w linii ataku. W 144 rozegranych meczach ligowych w Feyenoordzie zdobył 129 bramek! Nie trudno się więc domyślić, że Ove każdy rok kończył z niesłychanie dużym kontem bramkowym (średnio 0,9 gola na mecz). Kindvall jest uważany przez wielu za najlepszego napastnika, jaki kiedykolwiek grał w Feyenoordzie. Swoją karierę rozpoczął w portowym mieście gdzie się wychował, w IFK Norrköping. Jego ojciec grał w tym klubie, choć nigdy nie wyszedł poza drugi zespół. Ove zaliczył znacznie lepszy progres. W młodym wieku zadebiutował w pierwszym zespole. Grał między innymi razem z doświadczonym Harrym Bildem. Obaj doskonale się rozumieli co przekładało się na wiele wspólnych bramek.

Bild pod koniec 1965 roku został pierwszym obcokrajowcem zatrudnionym w Feyenoordzie. Tymczasem Kindvall również poczuł już chęć zmiany barw amatorskiego Norrköping. Chciał przejść na poziom profesjonalny, czego nie mógłby osiągnąć w pełnym stopniu w Szwecji. 23-letni Kindvall cieszył się dużym zainteresowaniem, głównie z Hiszpanii i Włoch, ale w końcu wybrał Feyenoord. Nie tylko dlatego, że wcześniej zawitał tam Blind, ale dlatego, że miał nadzieję, iż w Holandii na początku ciążyć będzie na nim mniejsza presja. "W klubach z południa Europy można zarobić znacznie więcej, ale musisz przystosować się do żelaznych zasad; obozy szkoleniowe, wojskowa dyscyplina, nie ma wolności do wypoczynku, do życia.

Futbol to część mojego życia, ale nie całego. Oczekuje udanej przygody z Feyenoordem [...]". W swoim pierwszym sezonie w nowym klubie (1966/1967) musiał się przystosować. Portowcy rozgrywali mecze systemem 4-4-2, a w ataku grywał już Blind. "To zupełnie inna piłka, niż ta do której byłem przyzwyczajony, nie wiedziałam, co powiedzieć. Musisz znaleźć swoją drogę w takim zespole". W oczach ówczesnego trenera Willy'ego Kmenta duet nie funkcjonował prawidłowo. Pierwsze sześć miesięcy w Rotterdamie dla Szweda nie były więc udane. Druga odsłona sezonu była już zupełnie jakby nową bajką. W dwudziestu trzech występach, snajper notuje dwadzieścia dwa trafienia! W lecie 1967 De Kuip opuszcza jego rodak Blind.

Tymczasem Kindvall w 1968 roku przyznał: "Może to było dobre dla mnie, że Harry Bild odszedł. Naprawdę go podziwiam, był wielkim piłkarzem, ale podświadomie, prawdopodobnie byłem o wiele gorszy od niego. Oddawałem mu piłkę zbyt często, gdy sam miałem dobrą okazję do zdobycia bramki". Po trudnym okresie Kindvall mógł czuć się w Holandii co raz to swobodniej. Nie trwało długo, zanim opanował język holenderski. Swego czasu uczył się wiele języków - angielskiego, niemieckiego i francuskiego. Wraz z żoną częściej czytali lokalne gazety i oglądali telewizję. Jeśli chodzi o aspekty sportowe, wyróżniała go szybkość i strzelecki nos. Szwed zazwyczaj stał i czekał na podanie po czym bez problemu pakował ją do siatki.

Nie był szczególnie uzdolniony, jego styl był prosty i skuteczny. Po pierwszym dość z ciężkim roku, Kindvallowi zdarzały się skromniejsze czasy. Problem nastawał w miesiącach zimowych. W marcu 1968 mówił : "W Szwecji w zimę po prostu w piłkę się nie gra. Następnie mamy czas na inne rzeczy". Z tego też powodu snajper grywał także w pomocy, gdzie zaliczał ciężką pracę, wypracowywał szanse dla kolegów. Kindvall prezentował przede wszystkim skromny, sportowy wygląd. Przekleństwa i krzyki nie były w jego stylu, co najwyżej, wyraził swoje niezadowolenie gestami. Początkowo często było to przyczyną problemów z arbitrami, którzy dostrzegali jego spontaniczną reakcje co było zarazem formą protestu.

Dopiero później zdali sobie sprawę z tego, że Kindvall po prostu wyrażał swój gniew na siebie. Raz jednak zdarzyło mu się posunąć dalej. W meczu z NAC Breda, przycisnął gracza drużyny przeciwnej do ziemi. Nawet go uderzył. Całe zajście poskutkowało zawieszeniem co przyjął bez protestu. Kulminacyjnym punktem kariery snajpera była zwycięska bramka w finale Pucharu Europy przeciwko Celtikowi Glasgow (1970) rozgrywanym w Mediolanie. Najpierw do dogrywki doprowadziła wyrównująca bramka Rinusa Israëla, który popisał się znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego. Trzy minuty przed końcem dogrywki Ove Kindvall pokonał stojącego w bramce The Bhoys Evana Williamsa i zapewnił Feyenoordowi mistrzowski tytuł.

Tym samym klub z Rotterdamu jako pierwszy w dziejach holenderskiego futbolu triumfował w tych rozgrywkach. "Tak, to złota bramka w mojej karierze. Bramkarz nie miał szans. Przy odrobinie szczęścia, mogłem zdobyć jeszcze dwa gole, ale i tak jestem zadowolony". Sezon 1970/1971 nie był już najlepszym rokiem. W pierwszej połowie zdołał zdobyć marne dziesięć bramek, jednak nadrobił zaległości w drugiej odsłonie rozgrywek, kiedy dwunastokrotnie trafiał do siatki rywali tym samym zostając jeszcze królem strzelców w Holandii. W ostatnim mecz sezonu, zarazem meczu pożegnalnym, zdobywa dwie bramki. Zakończył walkę w Feyenoordzie jako król, po czym fani więcej na De Kuip już go nie zobaczyli.

Odejście Kindvalla ogłoszone zostało z wyprzedzeniem. Napastnik, który rok wcześniej kupił dom w Norrköping, zdecydował, że czas powrócić do Szwecji. Był zadowolony z tego, co osiągnął w Feyenoordzie i chciał zbudować coś nowego w ojczystym kraju. Wielu nie może zrozumieć, co 28-letniemu wówczas Ove przyszło tak szybko wrócić do ojczyzny a ponadto... Pograł jeszcze w FK Norrköping, gdzie grywał najczęściej w środkowej linii, biorąc również udział w mundialu rozgrywanym w Niemczech w 1974 roku (także w 1970), będąc jednym z najważniejszych zawodników w zespole. Aż wreszcie postanowił zakończyć karierę grając w IFK Göteborg. Miało to miejsce w 1977 roku. Dick Schneider i Treijtel Eddy, którzy stali się przyjaciółmi Kindvalla, wciąż starali się go namówić do zmiany decyzji. Nie pomogła nawet nowa oferta z Feyenoordu. Jak sam swego czasu przyznał, wybrał to co jest najlepsze dla jego żony i dzieci. Zawsze był trochę stęskniony.

Mecze w Feyenoordzie: 144
Bramki w Feyenoordzie: 129

[Opracował: Damian Maszycki]

Komentarze (0)

Wyniki 8. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

SC Heerenveen

Feyenoord Rotterdam

? - ?

AZ Alkmaar

Go Ahead Eagles

? - ?

Sparta Rotterdam

Ajax Amsterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Fortuna Sittard

? - ?

FC Twente

FC Utrecht

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

SC Cambuur

SC Telstar

? - ?

ADO Den Haag

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

20-27 września

Feyenoord po raz kolejny urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki.

Video

Feyenoord 5-0 FC Utrecht

Po wysokim zwycięstwie nad FC Utrecht zawodnicy Feyenoordu otrzymają tydzień wolnego.

Live chat

Gość

a miałem wcześniej napisać "to co dziś grecja 3 pkt?" :D

DamianM

Grecja!

Gość

kapitalnie to dokręcił

Gość

gol z rożnego :D

Gość

racing-boca 1-0 gol

DamianM

Noo, dokładnie. Albo kapitalnie albo fatalnie nigdy po środku

Gość

Kenneth Vermeer też taki był - bronił niemożliwe piłki i wpuszcza nieprawdopodobne szmaty z kategorii "piłkarskie jaja".

Gość

nieuznany uff dla niego.

DamianM

Upiekło mu się

Gość

norweski karius :D

DamianM

Japierdole hahsha co ten Nyland robi

DamianM

I gol teraz, co się dzieje

Gość

hahahahhahah coza bramkarz hit

DamianM

Co ramos nie trafił loooool

DamianM

Co on odstawił. On to jak Barthez kiedyś. Albo top interwencja, albo top wpadka

DamianM

Nyland haha

Gość

bramkarzyna ajajaj

DamianM

No Haaland oczywiście

DamianM

Tam dymy już kilka dni wcześniej były. Izraelskie flagi tylko na osiedlu protestanckim wiszą, wudc połączcie kropki jakiego ryzyka to mecz heh

DamianM

Będą strzelać albo przerwa :)

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.