Słabsza forma Feyenoordu w ostatnich miesiącach była przez długi czas bagatelizowana faktem, że zespół z Rotterdamu wciąż zajmuje drugie miejsce w tabeli. Dziś może się to jednak zmienić – w bezpośrednim starciu z NEC, które traci zaledwie punkt, stawka jest ogromna. Nawet wewnątrz drużyny brano już pod uwagę możliwość utraty tej pozycji, jednak jeśli Feyenoord chce zachować realne szanse na koniec sezonu, zwycięstwo wydaje się kluczowe.
– W przypadku NEC można jeszcze powiedzieć, że być może nieco oszczędzają siły przed finałem pucharu, ale wszyscy tam celują w zdobycie trofeum i jednocześnie zajęcie drugiego miejsca. To, że Feyenoord wciąż jest drugi, jest dość zaskakujące – mówi analityk danych Bart Frouws w rozmowie z Voetbal International. – Feyenoord wygrał w ostatnich miesiącach bardzo niewiele meczów, a mimo to nadal zajmuje drugą pozycję.
Defensywne wskazówki Dicka Advocaata mogą odegrać istotną rolę w meczu z NEC. – Właśnie teraz może to pomóc, bo w ten sposób można wytrącić NEC z ich rytmu. Od przerwy zimowej działania defensywne cofnęły się o kilka metrów. Wcześniej Feyenoord wysoko pressował rywala, a teraz pod tym względem zajmuje niemal ostatnie miejsce. W pierwszej części sezonu często było widać niezdecydowanie i duże luki, natomiast obecnie zespół przede wszystkim głęboko się cofa.
– Przeciwko drużynie takiej jak Volendam można wtedy pomyśleć: „Boże, przecież nie ma na co patrzeć”, ale dla Feyenoordu to właśnie sposób na rozbicie NEC – kontynuuje Frouws. – NEC radzi sobie dobrze, gdy ma przestrzeń. Widziałem wiele zespołów, które cofały się, stosowały podwajanie krycia na skrzydłach i w ten sposób eliminowały dużą część atutów NEC. Mogę sobie wyobrazić, że Advocaat za chwilę przesunie swoje magnesy na tablicy trenerskiej głębiej do tyłu.
Zdaniem Frouwsa szczególnie przy dużym posiadaniu piłki NEC ma problemy z kreowaniem gry. – To zapewne właśnie rada Advocaata dla Van Persiego, choć sądzę, że sam również potrafi do tego dojść. Pozostaje mieć nadzieję, że Hadj Moussa wróci do składu, bo Borges i Sterling w ostatni weekend wspólnie minęli rywala tylko raz.
Feyenoord wciąż faworytem do drugiego miejsca?
Dla klubów nie ma to większego znaczenia w kontekście awansu do Ligi Mistrzów, jednak Feyenoord i NEC mają realną szansę zostać najsłabszym wicemistrzem w historii. – W całej historii Eredivisie tylko jedna drużyna zajęła drugie miejsce z mniejszą liczbą punktów. Model danych wciąż daje Feyenoordowi 52% szans na utrzymanie drugiej pozycji. To zaskakujące. W kalkulacjach uwzględniono zapewne terminarz i bezpośrednie mecze, ale wygląda na to, że Feyenoord nadal dość korzystnie wypada w prognozach tzw. „superkomputera”.
Komentarze (0)