FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Avsaroglu: Feyenoord nie patrzy na proces czy rozwój zespołu, lecz wyłącznie na tabelę

23.02.2026 17:22; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Krytyka pod adresem Robina van Persiego nie ustaje. Mimo trzeciego z rzędu zwycięstwa Feyenoordu – tym razem nad Telstarem – i powiększenia przewagi nad najgroźniejszymi rywalami w tabeli, wokół zespołu wciąż nie brakuje znaków zapytania. Zastrzeżenia dotyczą zarówno stylu gry, jak i atmosfery wokół drużyny. Wątpliwości te wybrzmiały między innymi w podcaście NOS Voetbal.

Najwięcej emocji wzbudził debiut Raheema Sterlinga. Doświadczony skrzydłowy, wieloletni reprezentant Anglii i były piłkarz m.in. Liverpoolu oraz Manchesteru City, nie zdołał od razu przekonać do siebie obserwatorów. – Miałem wrażenie, jakbym trafił do cyrku – wspominał reporter Arman Avsaroglu. – Jakby klaun wykonywał na boisku sztuczki, z których trybuny czerpały ogromną radość. Nie chodzi mi nawet o to, co robił, ale o reakcję publiczności. Widziałem już wielu wielkich piłkarzy wracających po przerwie, ale kibice Feyenoordu zawsze reagują w sposób przesadzony. Każde dotknięcie piłki, każdy sprint – to trwało bez końca. To było kompletnie nieadekwatne.

Frank Wielaard zwrócił z kolei uwagę na samą dyspozycję zawodnika. – To wyglądało fatalnie. Widziałem jego sprinty i pomyślałem: tak wyglądałem, gdy miałem czterdzieści lat. Był sztywny, sprawiał wrażenie kompletnie nieprzygotowanego fizycznie. Przy każdym kontakcie z piłką zastanawiałem się, co on właściwie wnosi do gry.

Tym bardziej że Robin van Persie przed meczem bardzo chwalił nowy nabytek. – I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze – kontynuował Wielaard. – Zapowiadał, że Sterling świetnie prezentuje się na treningach i że wszyscy są pod wrażeniem. A potem oglądasz go w meczu i myślisz: czym tu można się zachwycić?

Krytyczne uwagi dotyczyły nie tylko samego spotkania, lecz także zachowania trenera. Avsaroglu podkreślił, że Van Persie wyraźnie irytował się ocenami po wcześniejszym meczu z Go Ahead Eagles. – Uznał za bardzo niesprawiedliwe opinie, że tamto spotkanie nie było dobre. A przecież Feyenoord przez 75 minut grał u siebie w przewadze jednego zawodnika przeciwko rywalowi, który od miesięcy nie wygrał. Był tym zirytowany. Już przed meczem reagował dość opryskliwie na pytania o wystawienie Bosa w ataku, mimo że na ławce siedziało trzech lewoskrzydłowych. To były logiczne pytania. Niewiele zostało z tego czarującego Van Persiego.

Choć Feyenoord znów punktuje i umacnia się w czołówce, pojawiają się wątpliwości, czy obecny kurs da się utrzymać. – Nadal mam poczucie, że to nie może długo dobrze funkcjonować – ocenił Avsaroglu. – Z tygodnia na tydzień mówi coraz dziwniejsze rzeczy. Mam wrażenie, że niewielu dziennikarzy ma z nim jeszcze naprawdę dobrą relację. To cud, że wciąż są na drugim miejscu. Klub nie patrzy jednak na proces czy rozwój zespołu, lecz wyłącznie na tabelę. A ta wygląda dobrze – mają pięć punktów przewagi. Jeśli awansują do Ligi Mistrzów, Van Persie po prostu zostanie.

Spotkanie z Telstarem było w pewnym sensie kontynuacją trendu z ostatnich tygodni. Feyenoord zdobył trzy punkty, ale znów musiał się o nie długo i ciężko bić. W podcaście AD Voetbal Sjoerd Mossou zwrócił uwagę, że wokół drużyny wciąż panuje napięcie.

Największym tematem był oczywiście Sterling. – Został przyjęty jak wybawiciel – zauważył Mossou. – Już samo jego wejście na boisko wywołało euforię. Zagrał dwie piłki wszerz lub do tyłu i nawet to spotkało się z ogromnym aplauzem. Było w tym trochę ironii – przynajmniej mam taką nadzieję. Ale trzeba być uczciwym: łatwo mu nie było.

Problemy nie dotyczyły wyłącznie Anglika. – Widzieliśmy zespół z wyraźną strukturą przeciwko drużynie z jedenastoma solidnymi piłkarzami. Jakościowo Feyenoord ma zdecydowanie lepszych zawodników, ale momentami wygląda to jak zbiór przypadkowych elementów. Każdy robi coś po swojemu. Z piłką jeszcze to funkcjonuje, zwłaszcza przed przerwą, gdy tworzyli klarowne sytuacje. Natomiast bez piłki przestrzenie bywają ogromne, a Telstar zbyt łatwo przez nie przechodzi. To naprawdę niepokojące.

Mossou dostrzega również zmianę w zachowaniu szkoleniowca. W wywiadzie dla ESPN przed meczem Van Persie sprawiał wrażenie poirytowanego. – Widziałem przede wszystkim naburmuszonego, momentami nieprzewidywalnego Van Persiego. Zupełnie niepotrzebnie. To był przecież zwyczajny wywiad.

Zdaniem Mossou od dłuższego czasu trudno dostrzec dawnego, swobodnego trenera z okresu, gdy wyniki były bardziej przekonujące. – Na konferencji prasowej poświęconej Sterlingowi na chwilę wrócił ten dawny Robin, ale w ostatnich tygodniach jest nieustannie rozdrażniony. Rozumiem, że frustruje go liczba kontuzji i konieczność ciągłego tłumaczenia kolejnych absencji. Jednak wyjaśnianie takich kwestii to po prostu część jego pracy.

Mimo narastającej krytyki Feyenoord zrobił w ten weekend ważny krok w rywalizacji o drugą lokatę. Ajax i NEC podzieliły się punktami, co sprawiło, że przewaga wynosi już pięć oczek. – To bardzo dziwny sezon – podsumował Mossou. – Jakby nikt nie chciał zająć drugiego miejsca. Wokół Feyenoordu, wśród kibiców i w samym klubie dominuje narzekanie. A jednak drużyna wciąż realizuje plan.

Sytuacja w tabeli wynika również z niestabilności konkurentów. Ajax i AZ nie zachwycają, NEC dopiero dołącza do walki i wciąż brakuje mu regularności. – Feyenoord ma tu trochę szczęścia, bo od miesięcy gra poniżej oczekiwań. Jeśli jednak dowiozą to do końca, cel zostanie osiągnięty i klub znów będzie mógł liczyć na miliony z Ligi Mistrzów. Droga do tego jeszcze daleka. Gra po przerwie i okazje Telstaru w końcówce – to budzi obawy.

W programie „Dit was het Weekend” szeroko analizowano występ Sterlinga. Kees Kwakman przyznał, że zaskoczył go moment wejścia skrzydłowego na murawę. – Cóż by to było, gdyby stadion nagle ucichł. Wszedł dość szybko, zagrał około 35 minut. Widać było, że nie jest jeszcze w pełni sił. Jego pierwsza akcja to było wyjście w tempo – to dawało nadzieję. Ale jeszcze nie wszystko wygląda idealnie. Będzie potrzebował czasu, by pokazać najlepszą wersję siebie.

Kenneth Perez zwrócił uwagę na sposób poruszania się Anglika, który przez ostatnie miesiące zmagał się z problemami zdrowotnymi i długą przerwą od gry. – Miałem wrażenie meczu legend. Sposób, w jaki się poruszał – choć po dziesięciu miesiącach bez gry to może nie dziwić – wyglądał, jakby się oszczędzał. Ten sprint po pół minucie… łatwo o uraz. Później częściej schodził do piłki.

W pewnym momencie doszło do zabawnej sytuacji: kilka sekund po wejściu Sterling znalazł się na nietypowej dla siebie pozycji. – Zastanawiałem się, na jaką pozycję właściwie go kupiono. Widzieliśmy, jak John de Wolf coś mu tłumaczy. Wszedł i pierwszą akcję miał jako środkowy obrońca. Dopiero później wrócił na swoją nominalną pozycję.

Po meczu Sterling został zapytany o zbliżające się mistrzostwa świata. – To było dość optymistyczne, by od razu zaczynać temat mundialu – ocenił Kwakman. – Najpierw musi wrócić do pełnej sprawności. Teraz spokojnie potrenuje przez tydzień i powinien stopniowo odzyskiwać formę.

Perez tonował jednak oczekiwania: – To nie dzieje się tak szybko. Klub podjął pewne ryzyko, sprowadzając go. Oczywiście wszyscy liczymy, że szybko będzie w pełni sił, ale wielokrotnie widzieliśmy, że nawet najwybitniejsi zawodnicy potrzebują czasu, by po długiej przerwie wrócić do optymalnej dyspozycji.

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.