Występy Ayase Uedy zostały zauważone także poza granicami Holandii. Japoński napastnik jest obecnie najlepszym strzelcem Eredivisie, a jego nazwisko łączone jest z kilkoma klubami Premier League.
Algemeen Dagblad informował niedawno o dużym zainteresowaniu 27-letnim piłkarzem, a teraz TEAMTalk podaje, które zespoły śledzą go z trybun. Chodzi o Everton, Tottenham Hotspur, Leeds United oraz Brighton & Hove Albion. Szczególnie Everton umieścił Uedę na swojej liście życzeń. Menedżer David Moyes chce wzmocnić linię ataku i widzi w zawodniku Feyenoordu interesującą opcję obok Beto i Thierno Barry’ego.
W samym Feyenoordzie bierze się już pod uwagę scenariusz, w którym Ueda rozgrywa ostatnie tygodnie na De Kuip. Zainteresowanie nie jest przypadkowe. Snajper notuje bardzo dobry sezon w Rotterdamie i ma na koncie 26 bramek w Eredivisie, co czyni go liderem klasyfikacji strzelców. Według angielskich mediów jego forma „eksplodowała”, a on sam znakomicie odnajduje się jako centralna postać ofensywy.
Japończyk ma kontrakt obowiązujący do połowy 2028 roku, co sprawia, że nadchodzące lato może być dla Feyenoordu idealnym momentem na przeprowadzenie transferu. Rozwój napastnika uważnie śledzi także Willem van Hanegem, który uważa, że Ueda wciąż ma potencjał do dalszego rozwoju. Japończyk często jest osamotniony w ataku Feyenoordu lub bywa pomijany przez skrzydłowych.
– Często stoi tam sam. Ile razy ma jeszcze zastawiać piłkę? Nie jest wysoki, a i tak musi to robić, nie zawsze otrzymując wsparcie od kolegów z drużyny.
Czy Ueda może przynieść klubowi większe pieniądze niż Santiago Gimenez, który za 30 milionów euro przeniósł się do AC Milan? Van Hanegem nieco wyżej ocenia jednak Meksykanina. – Jeśli obaj są w pełni sił, to Meksykanin jest lepszym piłkarzem. To, co imponuje mi u Uedy, to fakt, że przez wiele miesięcy dostawał po cztery czy siedem minut. Trwało to prawie osiem miesięcy. Tym większe uznanie, że utrzymał poziom i wykorzystał swoją szansę.
Komentarze (1)
zolwik
Gdyby Ueda był z ajaxu czy psv to pewnie poszedłby do Anglii za 50 mln. Tutaj już wchodzi narracja o zaniżonej cenie, mniej niż za Gimeneza. Dziwne to wszystko,.zwłaszcza, że Ueda zaraz dobije do 30 bramek i na MŚ może się pokaże co pewnie i tak nie da rekordu transferowego dla Feyenoordu...