Go Ahead Eagles

Eredivisie
De Kuip

Nie

15.02

12:15

FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

0:1

Beenhakker wspomina mecz z Lazio

07.09.2022 18:02; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ rijnmond.nl / Źródło: Rijnmond.nl

W czwartek Feyenoord zagra w Rzymie. Miasto to dobrze kojarzy się Portowcom, ponieważ w 2015 Feyenoord zremisował tam Romą 1-1, a 29 lutego 2000 roku Rotterdamczycy ograli 1-2 Lazio za sprawą Jona Dahla Tomassona. Leo Beenhakker był wtedy na ławce rezerwowych jako trener i wspomina ten dzień, który na zawsze pozostaje związany z "środkowym palcem".

Beenhakker wciąż pamięta spotkanie z Lazio w drugiej kolejce Ligi Mistrzów. Wówczas w zespole z Rzymu grali tacy piłkarze jak Fernando Couto, Diego Simeone, Roberto Mancini, Pavel Nedved, Alen Boksic i Juan Sebastian Veron, W tym czasie Lazio miało też bogatego prezesa w osobie Sergio Cragnottiego, który wpompował w klub ponad 600 milionów euro. 

Na konferencji prasowej w Rzymie Beenhakker pokazał w charakterystyczny dla siebie sposób, że nie docenia arogancji i wyniosłości ludzi w Lazio. - Pojawiliśmy się na konferencji nieco później. Stało się tak ze względu na "wielką" gościnność i pomoc Lazio Rzym – zaczął "Don Leo". 

- Zostaliśmy wyrzuceni z autobusu gdzieś przed stadionem i musieliśmy przez pół godziny szukać wejścia. Mamy teraz propozycję dla zarządu, aby w przyszłym tygodniu zakwaterować delegację Lazio w Pieterburen, w ośrodku rehabilitacji i badań fok - mówił dalej podczas konferencji prasowej przed meczem Lazio-Feyenoord.

Teraz Beenhakker wspomina legendarną konferencję prasową. - Byliśmy wręcz udręczeni, bo nie mogliśmy się normalnie przygotować. Wszystko było hermetycznie zamknięte i nie mogliśmy nawet porządnie potrenować. Było to bardzo nieprzyjemne i niegościnne. Już wtedy byliśmy zdenerwowani z tego powodu. To dało nam dodatkową motywację. Pokażemy wam, na miłość boską - mówi uśmiechnięty Beenhakker. 

Beenhakker dokonał kilku zmian w swoim zespole na starcie w Rzymie, a na ławce niespodziewanie znalazł się Jon Dahl Tomasson. Skład Feyenoordu: Dudek; Van Gobbel, Konterman, Van Gastel, De Haan, Van Wonderen; Rzasa, Bosvelt, Paauwe, De Visser; Kalou i Cruz.

- Wcześniej widziałem dużo Lazio i stwierdziłem, że przede wszystkim musimy dobrze bronić. Dlatego zdecydowałem się na dodatkowego obrońcę w postaci Ferryego de Haana. Sfrustrowany i rozgrzany do białości Tomasson musiał zatem zająć miejsce na ławce. Jon był fantastycznym zawodnikiem, zwłaszcza w połączeniu z Julio Cruzem. Uważałem jednak, że powinniśmy zacząć bardziej defensywnie, a dodatkowo nie był w najlepszej formie. We wcześniejszych meczach wydawało mi się, że był mniej skoncentrowany.

- Wiedziałem, jaki jest i że przełoży to na złość i agresję. To było dokładnie to, czego oczekiwałem. Kiedy go wprowadziłem, z jego uszu wydobywała się para. To był dokładnie ten impuls, którego potrzebował, choć oczywiście nie wiedziałem, że od razu zdobędzie dwa gole - śmieje się Beenhakker, ponad 20 lat później.

W końcu to był dzień Jona Dahla Tomassona. Feyenoord udał się do szatni na Stadio Olimpico w Rzymie wciąż przegrywając 1-0 po golu Argentyńczyka Juana Sebastiana Verona. Duńczyk wyszedł na boisko po przerwie, a w 78. minucie doprowadził do remisu. Przy pierwszym z dwóch goli środkowy palec Tomassona powędrował w powietrze. Było to skierowane do trenera Leo Beenhakkera, który pominął go przy ustalaniu wyjściowego składu w tym ważnym meczu Ligi Mistrzów. Beenhakker: - Mogę powiedzieć, że po wszystkim dobrze się z tego śmialiśmy. On miał swoją zemstę, a ja dostałem dokładnie to, czego chciałem.

- Nigdy o tym specjalnie nie rozmawialiśmy, ale znam go dobrze. Kiedy był trenerem w Excelsiorze, czasami przychodziłem oglądać jego treningi. A potem wszedłem do pokoju trenera i pokazałem mu palec. I nieźle się z tego śmiał. Byłem też na trybunach na jednym z meczów Excelsioru. Odwrócił się i spojrzał mi prosto w twarz. Pomachał z szerokim grymasem na twarzy, a ja mu pokazałem palec. Nie, obaj rozumiemy emocje chwili  - powiedział Beenhakker o środkowym palcu Tomassona.

Podobnie jak w najbliższy czwartek, kibice Feyenoordu nie byli również wtedy mile widziani w Rzymie. Część kibiców wybrała się jednak do stolicy Włoch. Klub zabronił kibicom wyjazdu na to spotkanie ze względu na wcześniejsze incydenty. - Co dziwne, w Rzymie było jednak duże wsparcie - przypomniał Beenhakker.

Za to fani Romy nagrodzili Portowców brawami po tym zwycięstwie. - Pamiętam, że był to grad entuzjazmu ze strony kibiców AS Roma. Byli bardzo zadowoleni z naszego zwycięstwa. Na pewno było to godne uznania zwycięstwo na arenie międzynarodowej. Lazio miało w tamtych czasach świetnych zawodników i to sprawiło, że nasze osiągnięcie było tym piękniejsze - powiedział Beenhakker.

W najbliższy czwartek Lazio i Feyenoord zmierzą się ze sobą ponownie po 22 latach. Tym razem chodzi o mecz w fazie grupowej Ligi Europy. Leo Beenhakker jest niechętny do jakichkolwiek prognoz. - Mam zdecydowanie zbyt mały wgląd w siłę Lazio w tym momencie. Kiedy jesteś trenerem, śledzisz to bardziej intensywnie i wiesz, gdzie jest twoja szansa. Nie mam pojęcia jak ocenić teraz Lazio.

- Oczywiście śledzę Feyenoord i oni wciąż są trochę niekonsekwentni. Jeśli oglądasz ostatnie mecze, to czasem przez pół godziny nic nie grają, a potem nagle się podnoszą i wyglądają inaczej. Widać, że nadal szukają stylu. Nie mogę więc powiedzieć, czy ten Feyenoord może wygrać w Rzymie - zakończył "Don Leo".

Komentarze (0)

Wyniki 23. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Volendam

2 - 1

PSV Eindhoven

Heracles Almelo

? - ?

NAC Breda

Excelsior Rotterdam

? - ?

AZ Alkmaar

Ajax Amsterdam

? - ?

Fortuna Sittard

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

Feyenoord Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

PEC Zwolle

SC Telstar

? - ?

FC Twente

Sparta Rotterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Zdjęcie Tygodnia

8-15 lutego

Feyenoord miał w niedzielę wreszcie powód do świętowania. Na stadionie De Galgenwaard rotterdamski zespół pokonał FC Utrecht 1:0.

Video

FC Utrecht 0-1 Feyenoord

Feyenoord odniósł dziś skromne, ale cenne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe FC Utrecht 1:0.

Live chat

DamianM

Moim zdaniem już ktoś taki nie przyjdzie. Sterling to pensja Bijlowa ale w kontekście 6 miesięcy, także, nie ma szans. Nie wierzę.

Gość

maski opadły

Gość

Lingard też? - no najważniejsze by kontynuować strategie ściągania młodych perspektywicznych piłkarzy :-)

DamianM

za legia.net: Niestety, ale wszystko wskazuje na to, że Prezes 1000lecia zapisze się w historii na wieki wieków i spuści nam (L)egię do I ligi...

Gość

o tu masz tą bitkę
https://x.com/sz_janczyk/status/2022408025202659366

DamianM

papszun co zmiany daje haha

Gość

GKS tylko dlatego nie prowadzi bo nie trafili w bramkę w 2 połowie :

DamianM

no teraz mieli mega okazje tez

Gość

Tu GKS powinien prowadzić z dwoma golami. Legia to chyba najslabszy zespół ligi obecnie. Tam jest tak malo jakości piłkarskiej i dodatkowo fizycznie też klapa.

DamianM

Którego to meczu Papszuninho nie wygra? trzeci?

DamianM

i ten kun jeszcze co gral, sklad drewna opałowego :D

Gość

Mecz w tempie chodzonym to chodyna się nadaje :D

DamianM

chodyna hahahaha japier

Gość

Dalej Adamski poza składem...

DamianM

ja rozumiem, zetrener nie moze krytykowac, ale jak do cholery mozna zachwalac Milete?????

Gość

Ten papszun to chwali tego tobiasza i rajovicia a oni nic nie grają od początku - nawet za jego kadencji kompletnie nic.

DamianM

ja jutro z ciekawosci ide na Excelsior, licze ze tez niespodzianka bedzie z AZ. Kurde bysmy tylko my nie wtopili...

DamianM

bo to fan defensywnych napastników

Gość

Brawo Volendam! Feyenoord ucz się!

Gość

Papszun zamiast dać szanse temu Adamskiemu to wpuścił za Colaka Rajovicia. Coza tłuk.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.