NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Nie

02.10

14:30

PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

18.09

14:30

4:3

Beenhakker wspomina mecz z Lazio

07.09.2022 18:02; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ rijnmond.nl / Źródło: Rijnmond.nl

W czwartek Feyenoord zagra w Rzymie. Miasto to dobrze kojarzy się Portowcom, ponieważ w 2015 Feyenoord zremisował tam Romą 1-1, a 29 lutego 2000 roku Rotterdamczycy ograli 1-2 Lazio za sprawą Jona Dahla Tomassona. Leo Beenhakker był wtedy na ławce rezerwowych jako trener i wspomina ten dzień, który na zawsze pozostaje związany z "środkowym palcem".

Beenhakker wciąż pamięta spotkanie z Lazio w drugiej kolejce Ligi Mistrzów. Wówczas w zespole z Rzymu grali tacy piłkarze jak Fernando Couto, Diego Simeone, Roberto Mancini, Pavel Nedved, Alen Boksic i Juan Sebastian Veron, W tym czasie Lazio miało też bogatego prezesa w osobie Sergio Cragnottiego, który wpompował w klub ponad 600 milionów euro. 

Na konferencji prasowej w Rzymie Beenhakker pokazał w charakterystyczny dla siebie sposób, że nie docenia arogancji i wyniosłości ludzi w Lazio. - Pojawiliśmy się na konferencji nieco później. Stało się tak ze względu na "wielką" gościnność i pomoc Lazio Rzym – zaczął "Don Leo". 

- Zostaliśmy wyrzuceni z autobusu gdzieś przed stadionem i musieliśmy przez pół godziny szukać wejścia. Mamy teraz propozycję dla zarządu, aby w przyszłym tygodniu zakwaterować delegację Lazio w Pieterburen, w ośrodku rehabilitacji i badań fok - mówił dalej podczas konferencji prasowej przed meczem Lazio-Feyenoord.

Teraz Beenhakker wspomina legendarną konferencję prasową. - Byliśmy wręcz udręczeni, bo nie mogliśmy się normalnie przygotować. Wszystko było hermetycznie zamknięte i nie mogliśmy nawet porządnie potrenować. Było to bardzo nieprzyjemne i niegościnne. Już wtedy byliśmy zdenerwowani z tego powodu. To dało nam dodatkową motywację. Pokażemy wam, na miłość boską - mówi uśmiechnięty Beenhakker. 

Beenhakker dokonał kilku zmian w swoim zespole na starcie w Rzymie, a na ławce niespodziewanie znalazł się Jon Dahl Tomasson. Skład Feyenoordu: Dudek; Van Gobbel, Konterman, Van Gastel, De Haan, Van Wonderen; Rzasa, Bosvelt, Paauwe, De Visser; Kalou i Cruz.

- Wcześniej widziałem dużo Lazio i stwierdziłem, że przede wszystkim musimy dobrze bronić. Dlatego zdecydowałem się na dodatkowego obrońcę w postaci Ferryego de Haana. Sfrustrowany i rozgrzany do białości Tomasson musiał zatem zająć miejsce na ławce. Jon był fantastycznym zawodnikiem, zwłaszcza w połączeniu z Julio Cruzem. Uważałem jednak, że powinniśmy zacząć bardziej defensywnie, a dodatkowo nie był w najlepszej formie. We wcześniejszych meczach wydawało mi się, że był mniej skoncentrowany.

- Wiedziałem, jaki jest i że przełoży to na złość i agresję. To było dokładnie to, czego oczekiwałem. Kiedy go wprowadziłem, z jego uszu wydobywała się para. To był dokładnie ten impuls, którego potrzebował, choć oczywiście nie wiedziałem, że od razu zdobędzie dwa gole - śmieje się Beenhakker, ponad 20 lat później.

W końcu to był dzień Jona Dahla Tomassona. Feyenoord udał się do szatni na Stadio Olimpico w Rzymie wciąż przegrywając 1-0 po golu Argentyńczyka Juana Sebastiana Verona. Duńczyk wyszedł na boisko po przerwie, a w 78. minucie doprowadził do remisu. Przy pierwszym z dwóch goli środkowy palec Tomassona powędrował w powietrze. Było to skierowane do trenera Leo Beenhakkera, który pominął go przy ustalaniu wyjściowego składu w tym ważnym meczu Ligi Mistrzów. Beenhakker: - Mogę powiedzieć, że po wszystkim dobrze się z tego śmialiśmy. On miał swoją zemstę, a ja dostałem dokładnie to, czego chciałem.

- Nigdy o tym specjalnie nie rozmawialiśmy, ale znam go dobrze. Kiedy był trenerem w Excelsiorze, czasami przychodziłem oglądać jego treningi. A potem wszedłem do pokoju trenera i pokazałem mu palec. I nieźle się z tego śmiał. Byłem też na trybunach na jednym z meczów Excelsioru. Odwrócił się i spojrzał mi prosto w twarz. Pomachał z szerokim grymasem na twarzy, a ja mu pokazałem palec. Nie, obaj rozumiemy emocje chwili  - powiedział Beenhakker o środkowym palcu Tomassona.

Podobnie jak w najbliższy czwartek, kibice Feyenoordu nie byli również wtedy mile widziani w Rzymie. Część kibiców wybrała się jednak do stolicy Włoch. Klub zabronił kibicom wyjazdu na to spotkanie ze względu na wcześniejsze incydenty. - Co dziwne, w Rzymie było jednak duże wsparcie - przypomniał Beenhakker.

Za to fani Romy nagrodzili Portowców brawami po tym zwycięstwie. - Pamiętam, że był to grad entuzjazmu ze strony kibiców AS Roma. Byli bardzo zadowoleni z naszego zwycięstwa. Na pewno było to godne uznania zwycięstwo na arenie międzynarodowej. Lazio miało w tamtych czasach świetnych zawodników i to sprawiło, że nasze osiągnięcie było tym piękniejsze - powiedział Beenhakker.

W najbliższy czwartek Lazio i Feyenoord zmierzą się ze sobą ponownie po 22 latach. Tym razem chodzi o mecz w fazie grupowej Ligi Europy. Leo Beenhakker jest niechętny do jakichkolwiek prognoz. - Mam zdecydowanie zbyt mały wgląd w siłę Lazio w tym momencie. Kiedy jesteś trenerem, śledzisz to bardziej intensywnie i wiesz, gdzie jest twoja szansa. Nie mam pojęcia jak ocenić teraz Lazio.

- Oczywiście śledzę Feyenoord i oni wciąż są trochę niekonsekwentni. Jeśli oglądasz ostatnie mecze, to czasem przez pół godziny nic nie grają, a potem nagle się podnoszą i wyglądają inaczej. Widać, że nadal szukają stylu. Nie mogę więc powiedzieć, czy ten Feyenoord może wygrać w Rzymie - zakończył "Don Leo".

Komentarze (0)

Wyniki 8. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Utrecht

Ajax Amsterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

Vitesse Arnhem

FC Groningen

? - ?

AZ Alkmaar

FC Emmen

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

FC Volendam

NEC Nijmegen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

RKC Waalwijk

? - ?

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

18-25 września

De Rotterdammer nie wywieźli z Eindhoven nawet punktu.

Video

PSV 4-3 Feyenoord

Feyenoord uległ na Phillips Stadion PSV 4-3.

Live chat

DamianM

dodał post z tym, bardzo ciekawy Seba jest, taki, jakiś inny

Gość

Szymański w Foot Trucku

Gość

Może tobie.
/Kris/

Gość

Może to ci się przyśniło.

Gość

Tylko właśnie nigdzie tej historii nie mogę znaleźć. Pamiętam, że opisanych było kilka takich wałkowych sytuacji, m. in. ta z 1993 jak Marsylii odebrano tytuł we Francji za ustawienie meczu z Valenciennes.
Dobry też jest film dokumentalny o Kaizerze, brazylijczyku, który wmówił ludziom, że jest świetnym piłkarzem, a nie zagrał nawet meczu. Był zajebiście cwany, i zawsze sobie potrafił poradzić nawet w podbramkowej sytuacji. Dokument o nim leciał już ze dwa razy w TVP Sport.
/Kris/

DamianM

Cooo? Az muszę poczytać o tym ;D

Gość

To skumajcie to - czytałem kiedyś tą historię w Piłce Nożnej albo w Przeglądzie Sportowym:
W latach 70-tych lub 80-tych w lidze izraelskiej lub egipskiej (dokładnie nie pamiętam, a nie mogę tego nigdzie wygrzebać w necie) w ostatniej kolejce grała ekipa walcząca o tytuł, która musiała wygrać mecz, z jakimiś ogórkami. Doliczony czas całego meczu, rzut rożny dla faworyta, a na tablicy wyników remis. Gość ustawia piłkę w rogu boiska, szykuje się do wrzutki i w tym momencie wszyscy gracze drużyny broniącej we własnym polu karnym (chyba nawet łącznie z bramkarzem) przyklejają i zaczynają wiązać buty... Wrzutka, gol i faworyci zdobywają tytuł :D
Nazwali to "Aferą sznurówkową", ale na prawdę nigdzie nie mogę znaleźć informacji co to były za drużyny.
/Kris/

DamianM

Jezusie, ale stypa po tych przerwach jest, nie ma o czym pisać, nic a nic, te przerwy reprezentacyjne to naprawdę sleepery

Gość

Ale to było w meczu a nie w serii rzutów karnych.

Gość

Kiedyś w jednym meczu kadry Argentyny Martin Palermo nie wykorzystał trzech karnych, jeśli dobrze pamiętam w ciągu 90 minut podstawowego czasu gry. Argentyna przegrała z Kolumbią bodaj 0:3 :)
/Kris/

Gość

Patrizan odpadł w pucharze serbii z jakimś nieznanym zespołem sremska mitrovica - 2-0 na karne - partizan wszystkie 4 karne spudłował :-D Nie widziałem czegoś takiego nigdy. Nie wiem czy kiedyś brazylia w copa america nie przegrała na karne 3-0 - spudłowała 3 - a tu partizan aż 4 :D

Gość

Sinisterra 2 gole z meksykiem - Gimenez bez gola.

DamianM

Żenada. Doputy będzie kolesiostwo, to się nic nie zmieni u nas

Gość

Nowe, nie znałem :D

Gość

Kulesza zatrudnia swoich kolesi w kadrach - a to mi nowość.

DamianM

Ten to jest as. Pomysłodawca powinien iść na dymisję, dajac polskiego Pepa na to stanowisko

DamianM

Patrzcie na u21 probierza ;D

Gość

Nie sądze. Tu masz news że się dogaduje z Shabab al ahli
https://transfery.info/aktualnosci/jason-denayer-blisko-nowego-klubu/173354

Gość

Do mundialu prawie 2 miesiące, a on zapewne trenuje indywidualnie, lub np ze Standardem liege, bo jest bodaj ich wychowankiem. Dałby radę, tylko trzeba szybko działać.
/Kris/

Gość

Nie sadze - pamietaj ze nie jest fizycznie przygotowany.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.